czym imho rozni sie propaganda od reklamy? jest przesadzona i ma kontrowersyjny target. i tak tez jest z ksiazeczka „mummy why there is a server in the house”. z tej propagandowej ksiazeczki dla dzieci mozna sie dowiedziec, ze biura gdzie pracuja rodzice sa nudne i powoduja, ze dorosli sa zli – co w sumie tak bardzo odlegle od prawdy nie jest, ale nie jestem przekonany czy warto dziecko tak nastawiac do bardzo prawdopodobnego miejsca pracy. nastepnie mozna sie dowiedziec, ze homeserver jest przejawem milosci taty do mamy a nastepnie, ze inne dzieci beda o niego zazdrosne a ty.. czy raczej wy [rodzina], posiadajac taki server, bedziecie najszczesliwsza rodzina na swiecie.

lektura tutaj