WU dla vista przestal dzialac eventid 4375 i 4385

nagle przestal dzialac. w czesci windows udate pojawila sie informacja, ze musze zupdateowac oprogramowaie WU, po kliknieciu pojawil sie komunikat, ze WU sie zamknie i otworzy ponownie. po jakims czasie faktycznie sie zamknelo… ze sie nie otworzylo to chyba oczywiste q:
w eventvwr w logu system pojawilo sie masa zdazen eventid 4375 i 4385. w windowsupdate.log masa bledow 0x800f0816.

znalazlem instrukcje co prawda nie do tych bledow, ale chyba jest dosc uniwersalna bo zadzialala:

  • zatrzymac wuauserv
  • usunac katalog %windir%softwaredistribution
  • odpalic wuauserv

NoMas tool

u jednego z klientow jest bardzo dziwny objaw z exchange+antigen – w pewnym momencie system zaczyna generowac tysiace bledow EventID 9548 – no external associate account. o ile blad jest dosc standardowy [i nigdy nie zrozumiem czemu tego nie poprawia] o tyle nigdy w tych ilosciach!
nie udalo mi sie poki co znalesc procesu, ktory go az tam mnozy, za to udalo mi sie znalesc 'zywy link’ do nomas tool, ktory 'naprawia’ konta (zeby nie trzeba bylo recznie wyklikiwac i szukac):
NoMas Tool

zmuszony do windows

to jest ciekawy news – kolo, ktory udostepnil GW:zemsta sithow dostal 5latek oraz areszt domowy. jedyny system operacyjny z jakiego bedzie mogl korzystac to windows (za pewne ze wzgledu na oprogramowanie skanujace, majace na celu sledzenie jego poczynan).
news porusza kilka roznych kwestii – to, ze wogole zostal ukarany, to ze jest zmuszony do korzystania z windows (czemu nie innego?) oraz jego rekacja. jak twierdzi skazany:
„Jest to dla mnie najgorsza z kar. Będę musiał korzystać z innego OS-a, innych programów, a co gorsza będę musiał je kupować, podczas gdy jestem osobą niepracującą”
o ile jestem sceptycznie nastawiony do radykalnych kar za piractwo, o tyle wypowiedz tego kolesia swiadczy, ze jesty typowym „linuxowym-glupkiem z klapkami na oczach”. jak mozna przejac sie bardziej zmuszeniem do windowsa niz 5cioma latami wiezienia? trzeba byc kretynem. nie mowiac o tym, ze wiekszosc programow jakie posiadam sa darmowe, a korzystam niemal wylacznie z windowsow – a wiec gdzie to zmuszanie do qpowania? koles wykazal sie totalna niedojrzaloscia upewniajac mnie, ze srodowisko opensourcowcow nadal pelne jest ograniczonych faszystow.
przegladajac fora coraz zadziej trafia sie na zaciekle walki pomiedzy „wyznawcami” systemow operacyjncych [spolecznosc IT dorosla do profesjonalizmu z tych podworkowych przepychanek], ale jak widac dla niektorych wojna trwa nadal.

podobno w lasach na wyspach polinezji nadal ukrywaja sie zolnierze z II WS, ktorzy nie wiedza, ze woja skonczyla sie juz jakis czas temu… (;

actywacja windows – #%)*&!!!

jesli niezaktywuje sie systemu mamy 3odni pracy. system przypomina oczywiscie co jakis czas zeby go aktywowac. ale co jesli komp stoi nieuzywany, lub systemem jest virtualka? raz juz mialem wpadke, bo maszyny przygotowane na kurs sie zdezaktywowaly od momentu kiedy je przygotowalem. jakos mi sie udalo z tego wykrecic ale:
– dla czego oprocz opcji 'activate now’ nie ma opcji konfiguracji TCP/IP?
wszystko da sie naprawic, jesli ktos ma ustawione DHCP. ale jesli maszyna virtualna ma ustawiony adr nieistniejacej sieci prywatnej [jak to w labie], to nie ma mozliwosci aktywacji systemu inaczej, niz przez telefon. w w2k8/vista doszla opcja 'setup internet connection’ – i z tego, jesli jedyna propozycja jest konfiguracja modemu DSL lub dialup. jakby trudno bylo dodac guzik 'TCP/IP properties’ ):

sytuacja malo realna? niszowy problem? moze tak. tyle, ze naklad pracy na jego eliminacje jest bliski 0. czemu wiec tego nie ma?

***UPDATE
jak ta zhackowac? w przypadku w2k8 [bo przy tym aqrat mam ten blad] jest opcja „run with reduced finctionality”. opcja ta uruchamia IE. w pasku IE wystarczy wpisac „c:windowsexplorer.exe” i kilka razy potwierdzic. teraz mozna sobie juz wszystko pozmieniac – np. IP.

Nie będzie Autopatcher-a

M$ postanowił zablokować projekt Autopatcher-a. Fatalnie! Całe szczęście, że zassałem ostatnie wersje dla XP i Visty.

Lubiłem tę instalkę, bo spokojnie mogłem zainstalować system, zpatchować go do najnowszej wersji, wgrać różne dodatki które zawierała paczka i wszystko to offline, będąc spokojnym, że zanim się z aktualizował nie wlazło jakieś świństwo (pamiętacie robaka win32.Blaster ;-) )!

A teraz znów wszystko z ręki i znów każdy dodatek który był w paczce oddzielnie monitorować czy jest coś nowego czy nie itd.

Nie kumam co im przeszkadzał ten projekt, przecież WGA i tak musiało zweryfikować system!

Link do wiadomosci

Windows System State Analyzer

Super narzędzie, na razie w opcji BETA, ale już można się pobawić !

Robisz migawkę systemu i możesz porównać z innym.

Do zastosowania w XP, Viscie, 2k3, 2k8 !

Wiele razy narzekałem na brak takie rozwiązania i trochę łopatologicznie robiłem analizę przy migracji lub clonowaniu byle kompa, a teraz proszę :-)

Link do pobrania pliku .msi

PS
Przy instalacji instalator proponuje ścieżkę:

C:Program FilesMicrosoftWindows® System State Analyzer

Ciekawe czy to 'Windows®’ zostanie wprowadzone na stałe do instalek?!
I ciekawe czy w trybie DOS ;) jakiś program diagnostyczny nie będzie 'myślał’, że to błąd! ROFL