zakonczyla sie dwudniowa konferencja MTS. jakie wrazenia? 2,5tys ludzi robi wrazenie. po przyjsciu w pierwszym dniu bylem przerazony zastajac kolejke ok o,5tys ludzi stojacych przed dzrzwiami. poszlismy wiec na h do baru i aqrat po powrocie kolejka sie konczyla. co sie okazalo?
otoz warszawa – jako najwieksze miasto polski, stolica i centrum kulturalno-rozrywkowo-biznesowe nie posiada ZADNEGO [moze przeliteruje Ż A D N E G O] miesca, pozwalajacego na zorgaznizowanie konferecji na tyle osob. jedyna hala do tego zdolna moglby byc torwar – ale tylko w przypadq pojedynczej sciezki. tutaj bylo 6 sal, w kazdym inna sciezka. czemu to miejsce bylo nieprzyjemne?

  • sale wykladowe na 4 pietrze
  • brak windy (no jezdzila – co jakies 3o min.). o ile mi to srednio przeszkadzalo, to osoby starsze czy lub z jakimis problemami nie byly zachwycone wspinaczka wysokogorska
  • waska klatka schodowa – setki osob przeciskajacych sie waziutka klatka schodowa i jeszcze wezszymi przejsciami. nie wspomne o tym jaka temperatura tam panowala
  • brak klimatyzacji w mniejszych salach. w zasadzie klima byla tylko na najwiekszej auli. z wiekszosci wykladow wychodzilem po max 1h bo ilosc tlenu w pocie i smrodzie spadala ponizej normy bezpieczenstwa, wiec trzeba sie bylo wyczolgac zaczerpnac tchu. pogoda na szczescie dopisala.
  • sale tworzyly istny labirynt, we wszystkich 3 wymiarach, i pomimo oznaczen trzeba bylo troche poszukac sali. nie mowiac o tym, ze na drzwiach sali F wisiala kartka A-4o4, podobnie zdraliwe oznaczenia byly na innych.

jak na te warunki, organizacja byla bardzo dobra. poradzic sobie z taka iloscia nie jest latwo.
oczywiscie na dziendobry dostawalo sie plecaczek. zeby nie bylo watpliwosci – po brzegi wypelnony reklamowkami, gazetkami [sprzed miesiaca, ale co tam], kartami do gry, gumami do zucia [prezerwatyw nie bylo, ale hostessy tez srednie – naliczylem sie 3 ladniejszych, wiec gumy dali do zucia (; ] i innymi trialami i informacjami.
wyklady kazdy ocenia subiektywnie, ja bylem na dwoch calych – tomka onyszko [ www.w2k.pl] i pawla potasinskiego i nie zaluje. z kilku wyszedlem wczesniej i zajalem sie exploracja infrastruktury. lacze dostarczal GTS, on tez organizowal webcasty. lacze bylo 4+2zwrotnego, wifi pokrylo caly obiekt i nie bylo wiekszych problemow z zasiegiem. dotarlem nawet na poddasze oraz do kanciapki operatorow nad glowna aula – fotki mam nadzieje zamiescic za jakis czas.
niewatpliwie spotkac mozna bylo wielu specjalistow z calej polski, porozmawiac na ciekawe tematy, dowiedziec sie jakie sa trendy w expansji ms, a wiec niewatpliwie czas nie byl stracony.
dostepne tez byly sale laboratoryje [niestety polowa kompow padla wiec nie wszystkie laby sie odbyly] jedne nawet prowadzil mobi (: co rowniez zostalo udokumentowane w jpegu i zostanie zaprezentowane.
troche jeszcze informacji jest u pekiego