Skip to Content

IT nieuczesane.
category

Category: virtualization

wirtualizacja dziś

przeglądając stare newsy [porobiło się trochę zaległości] trafiłem na bardzo fajne podsumowanie na virtualization.info dotyczące obecnych technologii dostępnych na rynq. Warte uwagi, ponieważ większość osób jest w stanie wymienić dwa… może trzy produkty, podczas jest trochę więcej projektów, wartych uwagi:

  • VMWare – VMWare jest chyba najbardziej znaną firmą/technologią dostarczającą rozwiązania wirtualizacyjne. Od dawna posiadają swoją technologię opartą o hypervisora o architekturze monolitycznej (w przeciwieństwie do rozwiązań Xen i Hyper-v), i olbrzymie doświadczenie na rynq. Sqpia się przedewszystkim na wirtualizacji serverowej pozostając dominantem na rynq w swojej niszy. Obecnie pojawiła się nowa wersja darmowego VMWare Server 2.o.
  • Citrix – produkty dla rynq enterprise z pełną gamą uwzględniając wirtualizację aplikacji oraz bardzo nietypowe zastosowania. Całość oparta jest na hypervisorze Xen (XenServer), zarządzanie odbywa się dzięki aplikacji XenCenter , do zarządzania aplikacjami jest XenApp, VDI (zarządzanie desktopami) XenDesktop .. i inne.
  • Microsoft od niedawna wystartował z własnym produktem, skierowanym póki co do rynq SMB (brak pewnych funkcjonalności wymaganych w enterprize – live migration, hot swap – zapowiadane w wersji R2 około 2o1o roq). Największą siłą jest cena (free z serwerem w2k8, wersja darmowa), świetne ustalenia licencyjne (przy wersji w2k8 ent – 4 guesty z w2k8/w2k3 free, na wersji data center – dowolna ilość), olbrzymia ilość umów o komatybilności z i innymi producentami. Ofertę uzupełnia warstwa wirtualizacji aplikacji App-V (dotychczas Softgrid) dostępny w pakiecie Microsoft Desktop Optymization Pack dla klientów z licencją Software Assurance – lada moment pojawi się wersja MDOP 2oo8 R2. Do zarządzania dostępne jest (oddzielnie płatne) narzędzie SC:VMM 2oo8 (System Center: Virtual Machine Manager) za pomocą którego można zarządzać Hyper-V, VServer ale również ESX serverem i Xenem.
  • Novell tworzy własną linię produktów wirtualizacyjnych – ale również oparte o hypervisora Xen. Obecne narzędzia posiadają podstawowe funkcje takie jak P2V czy planer rozłożenia obciążenia (zaqpiona niedawno platforma PlateSpin), pełna integracja z ZENworks służącego do zarządzania oraz platforma wirtualizacji aplikacji (oferowana w ramach porozumienia OEM z Xenocode).
  • Oracle oferuje kolejne produkty oparte o hypervisora Xen – Oracle VM.
  • Parallels sqpia się głównie na rynq Apple. Najbardziej znanym rozwiązaniem jest ‚Parallels Desktop’ dostarczając integrację aplikacji Windows z desktopem Maca. Na ich stronach można jednak odkryć, iż dostarczają pełną gamę produktów – wirtualizacja serwerów, warstwa zarządzania, wirtualizacja aplikacji. Parallels był pierwszym 1oo% produktem wirtualizacji opartym o hypervisora.
  • Red Hat do tej pory również opierał się o hypervisora Xen, od niedawna jednak zmienił strategię qpując firmę Qumranet (aplikacje VDI). Największą jednak zmianą jest inwestycja w powstałą niedawno powstałą technologię KVM – wirtualizacja kernela Linux.
  • Sun dostarcza pełne rozwiązanie wirtualizacyjne we wszystkich warstwach – serwery, storage, hypervisor (xVM Server), zarządzanie środowiskiem (Ops Center) oraz VDI (Sun VDI).
  • Virtual Iron sqpia się na rynq SMB oferując wysokiej klasy produkty do tworzenia i zarządzania wirtualną infrastrukturą. Jest najmniejszym dostawcą takich rozwiązań ale zarazem najbardziej doświadczonym. Po nabyciu hypervisora Xen może być to wstęp do walki o kawałek ciasta enterprise.

Podsumowując widać, że o ile firm zajmujących się poważnie wirtualizacją jest kilka, to większość z nich opiera się na opensourceowym Xenie. Niestety nie wiem jak wygląda sprawa kompatybilności pomiędzy poszczególnymi produktami – Microsoft twierdzi, że Hyper-v jest kompatybilny z Xenem, można się domyślać, że podobnie jest ze wszystkimi produktami opartymi o tą platformę – ale tego nie wiem.
Z nieoficjalnych źródeł wiem, że eMeS przygotowuje się poważnie do wydania w przyszłym roq produktu opartego o kidaro uzupełniającego ofertę wirtualizacji … hmmmm no właśnie – desktopu czy aplikacji? (łatwy sposób na zapewnienie pełnej kompatybilności, np. dodając do wisty małego XP, i przeźroczysty dla użytkownika sposób uruchamiać aplikacje zintegrowane z pulpitem hosta). Wirtualizacja na wszystkich poziomach wprowadza taki poziom abstrakcji, że czasem ciężko zaszufladkować typ rozwiązania.

kidaro czyli o co chodzi emesowi

Może najpierw co to jest kidaro – najkrócej określając „przezroczysta” lub „zintegrowana” wirtualizacja. Kidaro zostało kupione przez Microsoft co w jakiś sposób wskazuje plany rozwoju wirtualizacji desktopowej. Tutaj można obejrzeć screenshoty. Na macówkach aplikacja o takiej funkcjonalności to Parallels Desktop.
Czemu o tym piszę? Od dłuższego czasu zastanawiam się nad strategią emesa – z jednej strony bardzo silny nacisk kładą na wirtualizację (nie dziwota) podając bardzo szczegółowe plany wirtualizacji. Pod wirtualizację podciągają juz wszystko, mocno naginając znaczenie tego słowa – i tak RDP traktowane jest jako wirtualizacja sesji, softgrid v. aplikacji, hyper-v i VS jako v. sprzętowa a VPC jako desktopowa. Ostatnio człowiek z emesa rozbawił mnie do rozpuq umieszczając na slajdzie jeszcze ‚wirtualizację profilu’ jako ‚folder redirection’. Idąc w tym kierunku to wszytko jest wirtualne, bo wszystko ma swoje API lub coś w ten deseń, dając dodatkową powłokę abstrakcji – a więc proponowałbym trochę opanować się z nadużywaniem tego słowa i zawężeniem do jakichś konkretnych technologii … ale jak tu wymyśleć taką definicję? never mind. Co z tym kidaro? No więc w tym całym, misternym, zwirtualizowanym środowisq pominięty został jeden baaaardzo istotny element – wirtualizacja VS/VPC do zastosowania na workstacji.
nazywam to wbrew emesowi ‚desktopową’ zaliczając do tej samej grupy VPC i VS. osobiście uważam, że podział proponowany przez emesa jest co najmniej dziwny – architektura VPC i VS jest podobna tak, jak i ich zastosowanie. Połowa problemu dotyczy właśnie faktu, iż hyper-v na dzień dzisiejszy jest nie-do-zastosowania na workstacji i tak najpewniej długo zostanie.
Oba te produkty zostały zapowiedziane jako zamknięte – wyszły ostatnio co prawda poprawki, w których tak na prawdę podstawową zmianą są zupdateowane v-addons, obsługujące w2k8, ale nic poza tym ma już nie być robione. I tak z jednej strony Microsoft wydaje ostatnie wersje systemów 32bit [exchange2k7 już tylko x64, nowa ISA wkrótce, w2k8 – obecna to ostatnia x32, w7 – ostatnia workstacja x32 itd…], podczas gdy nie zapewnia produktu obsługującego platformę x64 w roli guesta. Oczywiście jest… ups! będzie hyper-v – ale halo, halo! to rozwiązanie serwerowe! Praca z czym takimś na workstacji [testing and labs] będzie co najmniej niewygodna – na laptopie niemożliwa [przynajmniej na dziś dzień, bo nie obsługiwane jest ACPI i przy hibernacji całe hyper-v szlag trafia].
A zapowiedzi brak. Dziura. I tak trafiłem na starego newsa z marca o zakupie kidaro [przeoczyłem go wcześniej]. A więc można sobie pomarzyć, póki emes nie skrystalizuje w oficjalnej wypowiedzi swoich planów.. A marzenia te, to system z wbudowaną wirtualizacją desktopową, przezroczystą, pozwalającą podczas instalacji produktu wybrać, na której instancji systemu produkt ma być zainstalowany. Możliwości takiego podejścia są gigantyczne – ot, choćby w korporacji instalacja mikrosystemu, totalnie okrojonej wersji, w której nie można nic, następnie podrzuca się image (vhd) z systemem i aplikacjami. Dodajmy do tego offline’ową instalację pachy i aplikacji i mamy trywialny w obsłudze i maintenacie system korporacyjny – coś nie halo? wgrywa się nowy plik i wszystko hula. update softu? – offline’owo na serwerze, testy, a potem wystarczy wgrać do klienta. Marzenie administratora.
Tymczasem nawet product manager virtualizacji z emesa na pytanie jak emes ma zamiar rozwiązać problem wirtualizacji desktopowej, był w stanie powiedzieć jedynie ‚mówi się o tym, ale nie wiem nic o produkcie’. No to kiedy możemy się spodziewać podobnych rozwiązań?

Bardzo ciekawa jest również polityka – „dajmy bogatym”. Produkt o nazwie MDOP, dostępny jest wyłącznie w ramach pakiety Software Assurance – a więc mała firma sobie raczej czegoś takiego nie qpi – przyznam się, że mam mętne pojęcie o licencjonowaniu i cenniq, ale zdaje się, że trzeba mieć konkretne zaqpy, żeby taki pakiet sobie dodać [jeśli ktoś zna szczegóły to niech się podzieli – kiedy i za ile można qpić SA]. W ramach MDOP dostępny jest na dziś dzień softgrid a w przyszłości właśnie „Microsoft Enterprise Desktop Virtualization” stworzony na bazie kidaro. Softgrida już nie można qpić jako pudełkowy produkt – oddzielnie, i tak samo będzie z MEDV. Czemu? Czy tylko enterprizowy klient zainteresowany jest takimi rozwiązaniami? My np. jesteśmy stosunkowo mała firmą, ale wszyscy z wirtualizacji korzystają – jest to wręcz podstawowe narzędzie pracy. Nie mając dostępu do produktu desktopowego, nie będzie wyjścia – Microsoft sam zmusi osoby mojego pokroju do przestawienia się na produkty konqrencji – czyli vmware.

Reasumując – z jednej strony mocno wcinają się w rynek, dając darmowego hyper-v, z drugiej wypadają [wręcz wypraszają własnych klientów!] z rynq v.desktopowej. Enterprise ma wszystko „za darmo” [cudzysłów raczej oczywisty], z drugiej nie dają nawet możliwości zaqpu pewnych produktów innym…

Polityka to dziwny zwierz – łatwiej chyba zrozumieć kobiety….

****UPDATE
dowiedziałem się o licencjonowanie SA i nie jest to w sumie takie głupie – niezależnie od wielkości licencji zbiorowej, choćby była na np. 3o-5o systemów, można doqpić SA, płacąc +4o% ceny licencji. Daje to kilka bonusów takich jak darmowy upgrade do kolejnej wersji w ramach trwania licencji, i pakiety typu MDOP. A więc nawet stosunkowo niewielkie firmy powinny móc sobie na to pozwolić.

produkty virtualizacyjne na linuxa

krotkie spojrzenie na Qemu, parallels, vmware i virtualbox’a – co lepsze, co tansze, co szybsze

VRMCplus

pojawilo sie narzedzie VRMCplus – i to juz miesiac temu. przeoczylem, a narzedzie warte uwagi dla wszystkich tych, ktorzy nie chca bawic sie SC:VMM a zalezy im na wygodnym zarzadzaniu VServerem.

What does VMRCplus offer?

Direct control of local or remote instances of the Virtual Server service. IIS and IE browser are no longer required!
Tabbed interface to quickly jump between Virtual Server hosts and guest VMRC sessions.
Reusable saved states: this feature allows users to preserve a particular saved state and return to that state at any time.
Multiple guest selection supported for startup/shutdown/save/display.
Browse button navigation for media, hard disk images, ISO images, .VMC files, etc.
Drag and Drop support for .VMC files, ISO’s images, VHD and VFD files.
Resizable desktop support for guests running Virtual Machine Additions (maximize VMRC window supported).
Limited cut and paste of text from host to guest (only).
A built-in utility to take JPG screenshots of running guests. Useful when filing bugs.
Built-in error notification with Virtual Server event log viewer.
A Virtual Networks Manager and Virtual Disks Manager that cover all features.
Keyboard shortcuts (e.g. Ctrl-S to save state a guest).
Create multiple guests at once.
Create guest from parent (or multiple guests)!
Automatic reconnect to a designated Virtual Server host.
Toolbars in both Guest and Console Manager for quick access.
Unlimited number of guests.
Maximum of 32 Virtual Server hosts.
Sorting on columns of guests so you can sort based on status and multi-select.
Automatic detection of Virtual Machine Additions and notification.
Detection of Virtual Server 2005 R2 SP1.

download

viridian za $28

jednym z czynnikow wygrywajacych z wmware mial byc darmowy viridian. teraz podano do oficjalnej wiadomosci nazwe finalna produktu [chociaz wczesniej juz uzywalo sie ‚windows server virtulization’] – i bedzie to Hyper-v. nowoczesnie (; a wraz z nazwa podano … cennik:

„Windows Server 2008 Standard without Hyper-V: $971 (with five CALs)
” Windows Server 2008 Enterprise without Hyper-V: $3,971 (with 25 CALs)
” Windows Server 2008 Datacenter without Hyper-V: $2,971 (per processor)
” Windows Server 2008 for Itanium-based Systems: $2,999 (per processor)
” Windows Web Server 2008: $469

When the versions incorporating its Hyper-V virtualization technology become available, they will be priced as follows:
” Windows Server 2008 Standard: US$999 (with five Client Access Licenses (CALs)
” Windows Server 2008 Enterprise: $3,999 (with 25 CALs)
” Windows Server 2008 Datacenter: $2,999 (per processor)

jak nie trudno policzyc Hyper-v kosztuje $28 – to chyba nie duzo? (;

tak swoja droga to wersja w2k3 r2 ent to ~14.oooPLN – czyli wiecej niz za w2k8… hmmmm….

phoenix zapowiada wirtualizacje na poziomie BIOS

ciekawosta – wirtualizacja to juz slowo powszednie, wiec firmy zaczynaja wypatrywac, gdzie tu urwac kawalek tortu dla siebie. do biesiady przysiadla sie firma phoenix zajmujaca sie robieniem biosow. moja osobista opinia o tej firmie nie jest dobra i dla tego z ciekawoscia przyczytalem co maja zamiar oferowac pod haslem ‚wirtualizacji’ – jest to maly fragment hardware’u, ktory ma zapewnic mozliwosc uruchamiania aplikcji bez wlaczania komputera. w sumie w niektorych lapach widzialem juz taka funkcjonalnosc ale nie mam pojecia jak to jest na dzien dzisiejszy rozwiazywane. co ciekawe nie da sie tych aplikacji w latwy sposob samemu wymienic, poniewaz beda zaszyte na jakim flashu zapewne, ale dostep nie bedzie otwarty. ma to oszczedzic baterie tak, aby nie uruchamiajac zasobozernego systemu mozna bylo skorzystac np. z przegladarki. co sie kryje pod tym zdaniem:
Hobbs said that Microsoft „is going down a failed path. They’re just putting too much on the back of Windows, which the architecture can’t support.”
nie mam pojecia. smierdzi populizmem i brakiem argumentacji…

osobiscie nie przekonuje mnie ten caly pomysl, ale najwidoczniej jest to jakas nisza do zapelnienia. art tutaj

minWin

bardzo ciekawy art! do tego link do wideo [jeszcze nie widzialem bo sciaganie potrwa kilka h ): ], ktore niewatpliwie jest lektura obowiazkowa. jeszcze nie ostygla dysqsja nad vista, jeszcze nie bylo premiery windows 6.1 a juz informacje o windows 7 i .. minWin. z minWin spotkalem sie po raz pierwszy w prezentacjach o wirtualizacji z 2oo5 roq. potem slowko to zniknelo a podczas rozmowy z osoba odpowiedzialna za projekt dowiedzialem sie, ze czegos takiego jak minWin nie ma – jak sie okazuje jednak jest. domyslam sie, ze vista miala juz byc zbudowana na takim wlasnie kernelu, projekt spoznil sie – i kawalek tych mozliwosci widzimy w w2k8 core – ale to tylko moje domysly.
w kazdym razie bardzo podoba mi sie to podejscie – w koncu system zaczyna zmieniac sie nie tylko z wierzchu, ale robi sie bardzo drastyczne zmiany wewnatrz. poki co w ME-II sie to nie sprawdzilo, ale mam szczera nadzieje, ze w7 bedzie mozna nazwac XP-II. no i powraca temat virtualizacji – ktory stanie sie juz chyba stalym elementem duzej czesci rozwiazan. w NT3-4 i pozniejszych byl WoW [windows on windows] zapewniajacy kompatybilnosc dla starych aplikacji. po co? w dobie wirtualizacji mamy hipervisora i wystarczy zaemulowac odpowiednia platforme. roznica polega na tym, ze podczas takiej emulacji trzeba uruchomic jakis system – co w przypadq 16bit systemu czy minWin powinno trwac ulamki seqnd, i mniej wiecej na tej zasadzie jakos dziala caly softgrid… niezmiernie jestem ciekaw jak to sie wszystko potoczy i trzymam kciuki, zeby zalozenia emesa co do czestotliwosci wydawania nowych systemow nie poszly na wiatr, i moc sie cieszyc w7 juz w 2o1o ^^

link

VMWare i VServer na jednej maszynie

ogolnie da sie zainstalowac i wszystko hula. mozna korzystac spokonie z obu produktow wirtualizacji… teoretycznie. bo w praktyce po co instalowac obie kolo siebie? przedewszystkim VServer nie obsluguje maszyn x64. zeby postawic exchange 2k7 trzeba miec system x64 [jest co prawda trialowa wersja laboratoryjna x32 ale w labie przedprodukcyjnym nie mozna ryzykowac zbyt duzych roznic pomiedzy srodowiskami].

czemu wiec nie przeniesc calego srodowiska na wmware? z powodow trywialnych – komp laboratoryjny jest wspodzielony przez kilka osob, ktore uzywaja VS. poza tym wiekszosc vanilla machines [szablonow maszyn] jest przygotowana jako vhd.

a w czym problem? w tym, ze zeby zainstalowac maszyne x64 trzeba wlaczyc wsparcie wirtualizacji. udostepnia ono ring -1 w procesorze, wykrzystywany przez VMM [virtual machine manager], oddajacy systemowi guest bezposredni dostep do procesora. problem polega na tym, ze to moze byc juz robione tylko przez jeden VMM a proba dostepu z dwoch konczy sie zwisem. chwilowa pomoca okazalo sie wylaczenie wsparcia dla maszyn na VS, ale wkrotce ‚cos’ probowalo jednak skorzystac z dostepu zawieszajac maszyne…

reasumujac – korzystanie z obu systemow na jednej maszynie nie ma sensu. niestety srodowiska laboratoryjne to przewaznie najdziwniejsze wynalazki…

btw – po zainstalowaniu roli WSv [windows server virtualization] na w2k8 powoduje, ze nie da sie zainstalowac VPC czy VS – powod jest podobny, jednak tutaj dziala to bardziej… no od razu wiadomo, ze sie nie da, zamiast zawieszac caly system. zobaczymy jak sobie poradza dwa ex2k7x64 zwirtualizowane na viridianie ….