Skip to Content

IT nieuczesane.
category

Category: technology

Microsoft HoloLens

na wstępnie od razu powiem, że skojarzenie z google glasses – nietrafione. zupełnie różne zastosowanie i możliwości. HoloLens (codename: Baraboo) tworzą bardzo rozbudowany świat Augmented Reality. zajawki wyglądają rewelacyjnie ^^ .  całość jest powiązana z Windows 1o – gdzieś w końcu musi być moc obliczeniowa na to wszystko, a aż takiej miniaturyzacji to na razie nie ma… w jakiś sposób. ale samo urządzenie, jak można dowiedzieć się z tej prezentacji (ok. 1:4o), jest niezależne. stworzono dla niego specjalny typ procesora, nazwany HPU – Holographic Processing Unit.

domyślam się, że w rzeczywistości obecna implementacja nie daje nawet zbliżonych możliwości, choć można znaleźć ciekawe opisy pierwszych wrażeń np. na wired . w ciągu kilq najbliższych miesięcy API ma być dostępne dla devów tak, aby wraz z premierą były jakiekolwiek apki działające w tym systemie.

a gdyby tak pofantazjować, to nawet jeśli urządzenie kosztowałoby $5.ooo to i tak jest taniej niż urządzać cały dom. białe ściany i podstawowe urządzenia bez żadnej formy, okular na nos – i jesteśmy w domu marzeń, co więcej, zależnie od nastroju można by zmieniać tematy (; może za kolejną dekadę, takie projekty powstaną =^.^’=

eN.

spojrzenie w przyszłość

chwila oddechu, o który ostatnio niełatwo, mogę więc coś skrobnąć, najlepiej na jakiś temat daleko od pracy. bardzo daleko, w jakiejś nieokreślonej przyszłości…

KIEDYŚ

ale najpierw zacznę od przeszłości – od filmu Demon Seed z 1977r. – czyli przed Internetem [co prawda pierwsze połączenie w projekcie DARPA było w 1969r. ale TCP/IP to w zasadzie ’82], czy pierwszym komputerem osobistym [znów niby pierwsze komputery przenośne to 74-77 {procesor 8o8o i np. Apple II} ale oficjalnie datuje się na ’81 – IBM PC]. film jest oczywiście mocno karykaturalny – nie dość, że w latach ‚7o była specyficzna maniera gry aktorskiej, moda napiętnowana posthipisowskimi trendami, to efekty specjalne i wizje SF były dość siermiężne… niemniej pojawiły się w nim ciekawe wizje: wspomniany Internet, inteligentny dom, prawdziwa sztuczna inteligencja no i w końcu… postczłowiek! szczególną uwagę jednak chciałem zwrócić na bardzo specyficzną, oldschoolową, wizję ewolucji – totalnie homocentryczną. to człowiek jest wskazywany jako perfekcja i nawet superinteligencja dążyła do tego, aby stać się super-człowiekiem. podobnie zresztą to wygląda w całej literaturze tamtej epoki – żeby przytoczyć choćby takie klasyki jak „Do Androids Dream of Electric Sheep?” czy roboty w „Star Wars”. obecnie trend jest inny i mnie również bardziej przekonuje odmienne myślenie – jesteśmy tylko kolejnym szczebelkiem w drabinie, i mam szczerą nadzieję, że nie ostatnim, a nasza fizyczność jest naszym największym ograniczeniem.

 

JUTRO

oczywiście człowiek nie zniknie od razu a ‚postczłowiek’ wcale nie będzie od razu oznaczał jakiegoś wirtualnego bytu. różne fazy przejściowe pojawiały się już w literaturze i filmografii wcześniej – to oczywiście cyborgi. cyborgi są już dziś [liczne implanty, exoszkielety] i ta technologia będzie się rozwijać. uważam natomiast, że nie ma większej głupoty [albo sztuki-dla-sztuki] niż android – bezsensowna utrata możliwości, poprzez przełożenie ludzkich ograniczeń, na nadludzką istotę. nie tak dawno zachwycałem się Nexus’em i Crux’em. w owych powieściach pojawiają się cyborgi w różnych fazach technologicznych – od zwykłych implantów ulepszających podstawowe parametry, po zaawansowane, samoregenerujące się części ciała oraz silną integrację z mózgiem. aż dochodzimy do tytułowego nexusa – czyli implantu-komputera, opartego na nanotechnologii, implementowanego w postaci zastrzyq. dzięki swoim rozmiarom przechodzi barierę krew-mózg i integruje się z synapsami – omijając obecny problem interfejsów białkowo-krzemowych. w efekcie uzysqjemy dostęp do własnego mózgu oraz bezprzewodowe połączenie z innymi posiadaczami nexusa – powstaje organizm złożony z wielu osób. nieograniczony przepływ myśli. pojawia się też pierwsza „istota”, pierwszy posthumanistyczny „byt” – czyli inteligencja żyjąca w świecie wirtualnym, nie posiadająca własnego ciała, z którym byłaby bezpośrednio związana. bzdura? a co w latach ‚6o XX wieq ktoś powiedziałby na wizję Internetu? technologię bezprzewodową czy google glass? jeśli chcecie ocenić sami na ile ta wizja jest wyłącznie Fiction a na ile Science, polecam pooglądać prezentacje autora opisywanych powieści – Rameza Naam:

dla freaków, którzy lubią przekraczać granice niewyobrażalnego polecam Perfekcyjną Niedoskonałość Dukaja, która w 5 stopniowej skali future shock [albo tu – lepiej opisane] jest gdzieś w okolicach FS5 albo nawet FS6! w PN autor dochodzi do tezy iż wszechświat jest informacją, a najmniejszą cząstką budulcową jest właśnie bit informacji. wiele bytów wypełnia wszechświat, będąc w zasadzie czystą formą obliczeniową – inteligencją per se.

TU i TERAZ – SOCJOLOGIA

epoka w której żyjemy dostarcza wielu wrażeń w kwestii zmian na skalę globalną. ewolucja, po przeniesieniu się z powolnej platformy białkowej na superszybką transformację technologiczną, pędzi w zastraszającym tempie. mój dziadek zmarł ledwie kilka lat temu. miał 96 lat. kiedy się rodził na świecie nie było w zasadzie samolotów – wynalazek braci Wright został spopularyzowany dopiero po II WŚ. moi rodzice rodzili się czasach kiedy nie było komputerów [w takim rozumieniu, jak dziś (;], a ja długo żyłem w czasach, w których poza radiem i odbiornikiem TV wszystko potrzebowało kabla. dziś można podawać różnice technologiczne dla dzieci rodzących się w przedziałach kwartalnych. to oczywiście prowadzi do zupełnie nowego znaczenia „generation gap” – dziury międzypokoleniowej, która obecnie z dziury zaczyna się stawać strumieniem. jaki to ma wpływ na społeczeństwo? jaki wpływ będą miały kolejne wynalazki? dla tych, którzy nie są za bardzo zainteresowani ciężką literaturą polecam kilka łatwostrawnych kąsków:

  • na początek świetna infografika pokazująca dzisiejsze problemy w społeczeństwie. uwielbiam infografiki – to imho nowy gatunek sztuki, zapoczątkowany przez Harry Beck‚a
  • z tegoż samego kraju wyszedł na świat ciekawy mini-serial – Black Mirror. cały pierwszy sezon [3 odcinki po ok. 1h] oraz pierwszy odcinek drugiego ,sqpiają się na problemach socjologicznych epoki posthumanizmu. spokojnie może go obejrzeć każdy, kto trawi minimum SF. mój ojciec ma np. alergię na SF twierdząc, iż jest to to samo co Fantasy czy baśnie braci Grimm… (; jemu tego serialu nie polecę.
  • dla trochę bardziej ‚into’ polecam TEDowe prezentacje na temat transhumanizmu – niestety nie ma ich wiele…

AD EXTREMUM

skoro o nauce, to nie może obyć się bez wtrętu o natrętach. często podczas dysqsji z osobami oddanymi bogu [cokolwiek ktoś przez to rozumie], bardzo trudno jest podać sensowne argumenty na najbardziej podstawowe pytania – skąd się wziął człowiek, skąd się wziął świat. ewolucja człowieka czy ewolucja kosmosu traktowana jest jako wiara – ‚no ale skąd możesz wiedzieć, że wszechświat ma aqrat 14mld lat?? to jakaś bajka! ty w to po prostu wierzysz. czyli tak jak ja’. przeglądając ulubioną 13kę prezentacji TED Billa Gates’a trafiłem na dwie prezentacje, które dokładnie o tym traktują – pokazują po pierwsze podstawowe rzeczy, które o świecie wiemy, ale przede wszystkim pokazują efekty ich odrzucenia:

pojawiły się polskie napisy więc w końcu mogę [i wy też możecie!] pokazać to szerszej ilości osób. jeśli chodzi o infografy, to totalnym mistrzostwem świata w tej dziedzinie jest pierwsza na liście „best stats’s you’ve ever seen” – co jest jak najbardziej zgodne z prawdą, ale nie dotyczy już tematu tego wpisu.

FEED YOUR MIND

eN.

Rzut oka w przyszłość

Czas wyrwać się na chwile z kanału w którym megabity tarzają się z megahercami i spojrzeć trochę w przyszłość. Trafiłem ostatnio na artykuł w prasie nie-branżowej, starający się określić naszą przyszłość i technologie, które na nią wpłyną.
Okazało się że nie kojarzę części terminów. Wstyd, aby Wam go oszczędzić, poniżej słowniczek-pomocniczek oraz źródła:

Bardzo ładny obrazek: https://bis.gazeta.pl/im/41/58/bb/z12277825O.jpg 
To samo w języku language  
http://envisioningtech.com/envisioning2012/

A teraz wybrane hasła i szacowane terminy „trafienia pod strzechy”

 

Wolumetryczne ekrany 3D (2014)
http://www.chemgeneration.com/pl/news/najfajniejsze-wynalazki-przysz%C5%82o%C5%9Bci.html

Sieci kratowe (2017)
http://www.networld.pl/artykuly/345202_3/Sieci.kratowe.80211s.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/802.11s

Interfejs haptyczny (2019)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Technologia_haptyczna

Szkło fotowoltaiczne (2019)
http://www.izolacje.com.pl/aktualnosc/id1404,szklo-z-ogniwami-fotowoltaicznymi

Optogenetyka (2029)
http://dolinabiotechnologiczna.pl/nowosci/optogenetyka-%E2%80%94-kolejny-krok-na-trudnej-drodze-do-wyleczenia-parkinsona/

Arkologia (2039)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Arkologia

Reaktor fal wędrujących
http://kopalniawiedzy.pl/reaktor-jadrowy-pluton-uran-reaktor-z-fala-wedrujaca-TWR,6953

Exocortex – rozszerzony mózg (2036)
http://www.edunews.pl/nowoczesna-edukacja/innowacje-w-edukacji/2253-nasze-mozgi-rozszerzone
http://en.wikipedia.org/wiki/Exocortex

Dla hardkorów

Sekwestracja węgla (2034)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sekwestracja_dwutlenku_w%C4%99gla

Reaktor torowy (2034)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Reaktor_torowy_na_ciek%C5%82ych_fluorkach

 

Future is near…

„Obyś żył w ciekawych czasach”… chińskie przysłowie, albo przekleństwo… staje się w zasadzie mottem przewodnim pokolenia przełomu wieków. Miałem napisać arta o tym jak to przyszłość puka do bram i w zasadzie większość koncepcji sf ostatnich dziesięcioleci można kupić już w najbliższym mediamarkcie. Nie ma potrzeby, nieznany mi, ultra-geekowy portal o technologiach opublikował listę futurystycznych koncepcji zrealizowanych w… minionym roku. To czym ekscytowali się gracze Shadowrunnera 20 lat temu jest na wyciągniecie reki. O ile protezy nóg pozwalające biegać kalekiemu szybciej niż zdrowemu, czy dopuszczenie do ruchu samochodów bez kierowców, to tematy nawet z wp.pl, to wiadomość o tym, że kolesie z NASA NAPRAWDE pracuję nad napędem warpowym(?) czy fakt, że lekarze gadali z gościem w śpiączce są… ciekawe?
Polecam: http://m.io9.com/5971328/the-most-futuristic-predictions-that-came-true-in-2012

Na naszych oczach

To że się robię nostalgiczny nie jest tajemnicą, dla osób które są obok mnie, a że mój  syn upodobał sobie film Apollo 13 i oglądamy go na okrągło, skłoniło mnie do przemyśleń.
W 1969 roku, więc niemal na naszych oczach wylądował załogowy statek na księżycu, nie chcę się tutaj za dużo rozwodzić o samym fakcie, ale ci co byli centrum NASA (Przylądek Canaveral) lub chociaż oglądali jakiś film o misjach Apollo wiedzą, że obecnie strażak w Żabiej Górce Zdroju ma lesze wyposażenie niż ówcześni kosmonauci. Nie było porządnych materiałów, nie było doświadczenia i praktycznie nie było komputerów. Większość rzeczy było sterowanych elektrycznie lub manualnie.  Do tego nie było praktycznie zupełnie grafiki komputerowej więc telewizja w odcieniach szarości pokazywał plansze  ze strzałkami Adama Słodowego.

Przykład jest tutaj.

Kult metalu, szkła i ogromnej ilości paliwa…

Przez te kilkadziesiąt lat zmieniło się praktycznie wszystko a zmieni się jeszcze więcej. Żeby się za bardzo nie rozpisywać możemy sobie porównać co elektronika dała nam w ostatnich latach na przykładzie lądowania łazików na Marsie. Kolejny raz pomijając całą złożoność tematu (tu nie miejsce na to) dwa lądowania. Pierwsze jeszcze w starym stylu … łubudu

Opportunity wylądował efektownie, skutecznie, ale niedbale. Były problemy po lądowaniu … mamy już obraz 3d i oczywiście pełne elektroniczne, samodzielne sterowanie lądowaniem i raptem kilka lat później … majstersztyk

Jak to pierwszy raz zobaczyłem, byłem przekonany, że oglądam coś co jest tylko wizją pisarza SF. Ale udało się, wylądował w stylu pięknym.

Piękne animacje NASA oraz doskonały sprzęt na łaziku … kamery wielospektralne oraz cuda jak ChemCam (silny laser, który jest w stanie z odległości kilku metrów odparować fragment marsjańskich skał – urządzenie pozwalające wykrywać skład chemiczny i wykonywać mikrofotografie pobranych próbek) powodują że dla mnie osadzonego cały czas w czasach Appolo 13 wydaje się to literacką fikcją.

Bonusik

Nie wiem gdzie nastąpił większy rozwój, w możliwościach animacji, rozwoju materiałów, organizacji wielkich projektów … ale oglądając te rzeczy krew mnie zaczyna zalewać, bo pewno dzisiaj przestanie mi działać jaki przełącznik w laptopie, nie będę mógł zmusić skanera sieciowego do przesłania pliku na dysk a domowy router 4 razy utraci połączenie z LTE i trzeba będzie to gówno restartować! Do tego w tym tygodniu spotkam kilka osób opowiadających o tym jaki to MS jest do dupy, bo on mają XP i już nie ma wsparcia. (nawiązanie tematyczne do bloga ;p )

Wiem że za jakieś 15 lat coś fajnego poleci na Marsa balonem i na miejscu z jednego małego panelu słonecznego rozpierdzieli 10t skał dzidą laserową a ja w tym czasie będę tankował samochód który będzie palił 10l / 100 km wysokooktanówki. Wiem też że zabawka mojego syna przetrwa 20 lat i nawet antenka się nie odłamie a przyciski w pilocie telewizyjnym przestaną reagować za 2 lata …. I mógłbym tak dalej … i mógłbym zadawać pytania …. Ale niestety chyba znam odpowiedzi…

Ja chce do NASA!!!

zmierzch architektury x86

Ostatnio sporo dzieje się w świecie ARM jak i coraz mniej dzieje się w świecie x86. Reasumując ostatnie doniesienia i plotki za niedługo tylko Intel będzie jedynym i ostatnim producentem procesorów x86 bo (podobno) AMD ma się wycofać z tego rynku.

Co za tym idzie coraz więcej jest przyznawanych licencji na produkcję procesorów opartych o architekturę ARM – jak stwierdziła Nvdia do superkomputerów i centrów danych o wiele lepiej nadają się rdzenie ARM gdyż prezentują lepszy współczynnik wydajności w przeliczeniu na 1W.

http://www.guru3d.com/news/nvidia-sees-arm-supercomputer-be-more-efficient-than-x86/

Google Cloud Connect dla Microsoft Office

hmmm… od czego by tu zacząć – chyba od SharePointa. pomimo jego wielu zalet nie lubię tego produktu. w pierwszym, podstawowym i największym zarzutem [ z perspektywy admina i endusera] jest jego toporność. trzeba być ułomnym, żeby zaprojektować tak nieintuicyjny interfejs. oczywiście używam – poniekąd z braq wyboru oraz ponieważ mimo wszystko nieźle się integruje z produktami office i daje fajne możliwości pracy grupowej.

niemniej prezentacja produktu z tematu zrobiła na mnie kolosalne wrażenie – *równoczesna* edycja pliq przez kilka osób? no ok – na razie nie testowałem, a prezentacje są po to, żeby robić wrażenie, niemniej wygląda na to, że google opanował technologię eMeSa lepiej od twórcy. z google docs trochę korzystałem jako-takich i są jasne, proste i przejrzyste. w sumie to pozostaje jeden podstawowy ból – jest to produkt wyłącznie chmurowy. szkoda. mimo wszystko pozostaje kilka aspektów, które od technologii chmurowych odstręczają w kontekście wykorzystania korporacyjnego [głównie aspekty prawne przetrzymywania plików oraz cena za dobre łącze].

pozostaje jeszcze kwestia użytkowników – biorąc pod uwagę świadomość przeciętnego endusera zastanawia mnie ile IT miałoby roboty przy pomocy z ogarnięciem źle zatwierdzonych zmian q:

niemniej wrzucam na listę ‘do przetestowania’ …

ma ktoś do odsprzedania jeden dodatkowy dzień w tygodniu? (;

eN.

jak zabić pomysł czyli jak Microsoft został w tyle

taki oto ciekawy artykuł dotyczący aborcji tabletu ‘courier’. aborcji – ponieważ po opracowaniu całej koncepcji, projekt został spuszczony do oceanu. powodem była decyzja obrania kierunq rozwoju dla tabletów – albo mógł to być Courier albo ‘jakiś inny’. problem polegał na tym, że Courier korzystał ze zmodyfikowanej wersji Windows i nie był nastawiony na standardowe wykorzystanie, a raczej jako dodatkowy gadżet – przydatny głównie w architekturze/rysunq. niedługo potem wyszedł iPad. eMeS miał szansę pojawić się na rynq tabletów wcześniej i to z urządzeniem, które nawet na dzień dzisiejszy nie ma konqrencji.

artyqł podaje wiele faktów i dysqtuje nad taką decyzją firmy, a więc zachęcam do pełnej lektury. mnie najbardziej intryguje przyszłość. przez swoją decyzję eMeSy przespały epokę – w 2o1or. sprzedano 17,6 miliona tabletów a na 2o11 oczeqje się liczby ok. 63 milionów. Windows 8 ma być pod koniec przyszłego roq – ciężko będzie się przebić przez tak ukształtowany rynek, zdominowany przez Androida i iOSa.

co do samych tabletów – nie lubię tych urządzeń. są za duże jako telefon, za małe jako komputer. mają zbyt mało możliwości żeby zastąpić lapsa a są zbyt niewygodne, żeby zastąpić smartphona. wydawania 1,5-2 KPLN na mobilną przeglądarkę? nie dla mnie. Courier pokazywał jak na prawdę można wykorzystać tablet – tym bardziej żal, że taka idea została zabita tuż przed urodzeniem.

no cóż. moja osobista opinia: steave ballmer powinien przejść na emeryturę. eMeS musi odmłodzić kreatywnych.

eN.

Kinect na PS3

 Mamy pierwsze sterowniki do obsługi Kinecta na PS3. Polecam linka ze szczegółami:

http://tech.shantanugoel.com/2011/03/20/making-kinect-work-with-ps3.html

kinect nie tylko do grania

rynek gier zaczyna obrasta pomysłami nowych kontrolerów i gry ludzkim ciałem. pierwsza fala to fascynacji wii, teraz PS move i XBox kinect. jednak żaden z pomysłów nie ma takiego potencjału jak kinect – dzięki wydaniu darmowego sterownika – freenect – potencjał ten zaczyna znajdować zastosowanie w praktyce. zastosowany w projekcie STARMAC Project Hybrid Systems Lab na uniwersytecie w Berkeley.

kiedy usłyszałem o kinekcie spodziewałem się, że cała tajemnica tkwi w jakimś softwarze – genialnym algorytmie świetnie budującym przestrzeń 3D z otrzymywanych przez kamerę danych, a owy kinect jest niczym więcej niż kamerą. pomysł jednak bardziej rozbudowany. kamera jest de facto wyłącznie do przekazywania obrazu, robienia zdjęć etc. podstawowym systemem, dzięki któremu budowane jest odwzorowanie jest rzutowane podczerowne światło strukturalne. światło strukturalne (Structured Light) to siatka [lub inny ustalony wzór]. dzięki pomiarom odchylenia odchylenia od struktury można zbudować obraz przestrzeni [przeszkód]. nakładając na to dodatkowo kolory z kamery mamy pełny obraz. całość rozwiązania ukryta w pudełq, które przekazuje już przetworzone dane – dzięki czemu sama konsola nie jest dodatkowo obciążana, a przy okazji, dzięki prostemu sterownikowi, można znaleźć tak ciekawe zastosowania (:

kilka ciekawostek o kinekcie:

  • jest w stanie śledzić [teoretycznie] do sześciu osób
  • w tym czasie może wykrywać u dwóch osób po 2o punktów ruchu do śledzenia gestów
  • daje obraz 3oHz, RGB, 8bit VGA o rozdzielczości 64ox48o kolor lub 11bit VGA monochrom
  • ma 2o48 poziomów czułości, co przekłada się na na limit od 1.2 do 3.5m [z softwarem eMeS]
  • teoretycznie da się to wyśrubować do o.6 do 6m

eN.