Skip to Content

IT nieuczesane.
category

Category: society

Grono upada

nie tak dawno pisałem, że duzi powinni wchłonąć mniejszych, że portali społecznościowych jest za wiele… ale nie zupełnie to miałem na myśli – grono.net złożyło wniosek o upadłość.

@_@ szok. no ale niestety – jak to w artykule jest niewprost powiedziane – liczy się pomysł. wygrała gówniana nasza-klasa, bo grono jest “podróbką facebooka” nie wprowadzając nic takiego, co by ludzi zachęciło ciekawym, lokalnym pomysłem.

po kilq tygodniach używania facebooka wydaje mi się, że “podróba” przerosła w wielu kwestiach oryginał – a już na pewno w kwestii estetycznej. facebook wygrywa wielkością, nasza-klasa prymitywizmem dostosowanym do poziomu “pana waldka”. coż… coś się kończy, coś zaczyna.

n.

Strefa Ask The Expert (System Center) na MTS2009

Anorak się pochwalił, to ja też mogę ;) W tym roku będę na MTS jako ekspert od Security System Center ;) Więc w razie pytań zapraszam do ATE :D

Aha – i dzięki temu będę mógł wziąć udział w Speaker Idolu :)

EDIT: Jednak będę ekspertem od System Center – temat mi znacznie bliższy ;)

usługi społecznościowe

jest ich dużo i niewątpliwie po okresie kosmicznego boomu można zauważyć powolny stan stabilizacji i migracji do “wygranych” w tej wojnie. w sumie moje spostrzeżenia są zupełnie nie poparte statystykami a wyłącznie własnymi spostrzeżeniami ale bardzo chętnie zobaczyłbym liczby dla serwisów społecznościowych [btw. wedle słownika nie ma takiego słowa jak “społecznościowy” …a  więc jaki?]. mamy w polsce swoich liderów – “nasza-klasa” i “grono” – chociaż tak na prawdę próbuje się sił w nowych – niby oryginalnych – pomysłach jak jakieś “wspólne imprezowanie” etc. imho rynek się wysycił a niemal wszystkie pomysły są już zaimplementowane w tych największych portalach jako fragment całej usługi.

to co mnie najbardziej fascynuje to fakt, że polscy odbiorcy mają tendencje do wybierania naj*jowszego systemu. w czasie, kiedy grono już dojrzało do słodkiego owocu powstała nasza-klasa – która do dziś dzień pozostaje kiczowatym tworem z niedopracowanym interfejsem, qlejącą technologią i wątpliwym zabezpieczeniem. jednak pomysł się jakoś przyjął. podobny sukces odniosło GG, które do dziś dzień pozostaje prymitywnym protokołem z wieloma brakami. a przecież było ICQ, jabber i oparte na nim twory typu konnekt i wiele innych, dojrzałych rozwiązań [msn, yahoo etc] już w czasach, kiedy GG było kiczowatym okienkiem pozwalającym wysłać wiadomość. może możliwości ma dziś dużo więcej ale imho do dziś pozostaje kiczowatym wynalazkiem konqrującym ze skypem w zajęciu pierwszego miejsca na najbardziej upstrzoną i wyładowaną aplikację. zabawne, że ICQ nie przebiło się w tamtych czasach imho głównie ze względu na to, co dziś jest postrzegane jako zaleta GG [przeładowanie kiczem] – no ale to tylko subiektywne oceny skrzywionego prosa.

niemniej już od dawna, po krótkiej fali fascynacji gronem, doszedłem do wniosq, że nie ma to jak stary dobry email. przydało by się więcej ficzerów – i niewątpliwie webowe interfejsy mailowe już to realizują. korporacyjnie takie zadanie ma outlook+MOC+sharepoint – zintegrowane usługi wymiany plików, messegingu, VoIPa, telekonf – to, co emesy pięknie nazywają “Unified Communication”. to się dzieje. google pokazał swój pomysł na zunifikowany system wymiany wiadomości… i tak chyba właśnie powinno być, chociaż trochę to potrwa. obecnie rozwiązań jest zbyt dużo, dają zbyt różne możliwości ale widać już jakiś koniec tego wyścigu – najwięksi mają [prawie] wszystko dyktując rozwój. czas na konwergencję i unicestwienie niszowych rozwiązań. mówiąc o tym co ‘ma wszystko’ mam na myśli facebooka. obiecałem sobie, że nie będę zakładał tam konta, ale ciekawość zwyciężyła. kolejny portal na którym rozejrzę się i nie-wiem-po-co-mi-to-konto. na jednej z komedii romantycznych padł świetny text, mniej-wiecej: “wysyłam semesa, potem piszę maila, do niektórych osób wysyłam wiadomości przez fejsbuka, żeby potwierdzić dowiaduje się messendżerem […]… i wszystko po to żeby na koniec dnia zostać odrzuconym z wykorzystaniem 9ciu różnych technologii”. niewątpliwie ilość mediów komunikacyjnych stała się tak olbrzymia, że po prostu coś musi się z tym stać. musi się to wszystko połączyć.

a fejsbuk – technologicznie jedynym portalem który może z nim konqrować jest grono ale imho powinni się im odsprzedać asap bo nadchodzi kres tej całej rozsypki.

na blogu michała znalazłem fajny text o najnowszym z wynalazków, z którym nie miałem do czynienia – twitter. polecam ten text bo dzięki poświeceniu 1o min na jego przeczytanie najprawdopodobniej zaoszczędzicie na zakładaniu konta i testowaniu. zaprzecza to zupełnie jakiejkolwiek konwergencji oraz faktowi, że pojedynczy ficzer dostępny niemal wszędzie, może okazać się takim przebojem po odzianiu w odpowiedni qbraczek. ogólnie text potwierdził moje postrzeganie na temat usługi chociaż aspekty społeczne mnie zaskoczyły – nie spodziewałem się takiej skali i wynikających z tego konsekwencji.

od siebie dodam, że taka usługa to imho świadectwo ogólnego uwstecznienia społeczeństwa – nie dość, że bezsensownie mnoży się technologię to widać, że masa woli nie czytać zbyt wiele. zdania złożone znikają powoli z naszego języka, zastępowane krótkimi beknięciami. chrum chrum. trzeba zmienić zasady prowadzenia w-files – nie więcej niż 160 znaków na wpis – może zdobędzie większą popularność?

fuj fuj. jesteśmy niszą ale nie mam zamiaru się z niej wyprowadzać.

dla szerokiej masy pożegnanie: chrum chrum.

n.

kryzys & gaming

po wielu miesiącach udało się w końcu zorganizować mini w-filesowe spotkanie (: jak to bywa przy takich okazjach tematy lawirowały wokół standardowych tematów. nie jest wesoło – ostatnio niemal każdy z kim nie rozmawiam zaczyna odczuwać echo kryzysu. najwyraźniej dopiero teraz w polsce na dobre odbijają się problemy finansowe firm – o prace ciężko, płace spadły, w większości firm raczej redukcje niż zatrudnienia. czy u was też tak mało optymistycznie?

jakiś czas temu pojawiła się informacja na temat nowego sposobu publikacji gier – OTOY – renderowane po stronie serwera będzie można uruchamiać w przeglądarce z pełnymi detalami. niedawno pojawiła się informacja, że OTOY jest już testowany na telefonach:

ponieważ jednak koyn ma starego xboxa cieszyliśmy się oldschoolowymi tytułami takimi jak fusion frenzy czy jakieś masowe zabijanie zombich – grupowo nie jest ważna ani grafika ani super dźwięki, tylko miodność q: a tej starym pomysłom nie braqje.

reasumując – w tych pesymistystycznach czasach w-files pozostaje na fali optymizmu i radości – i mam nadzieję, że tak właśnie pozostanie. [tym optymistyczniejszy, że skończyłem część projektu, który przez ostatni miesiąc wysycał moje życie, a najbliższy tydzień w końcu będę robił to co lubię – audyt administracyjny AD ^^’ ].

THINK POSITIVE! (=

n.

Steal this film 2

Nie jest to co prawda miejsce do promowania sztuki filmowej ale…

… ale warto zobaczyć ten dokument bo jest on o szeroko rozumianych prawach autorskich w kontekście internetu.  Szczerze polecam bo takie filmy rozszerzaja horyzonty i uświadamiają w jakich specyficznych i przełomowych czasach żyjemy.

http://www.stealthisfilm.com/Part2/

i napisy:

http://www.stealthisfilm.com/subtitles/Steal%20This%20Film%20II.pl.srt

Konferencyjki, zjazdy, społeczności

Oj działo się w ciągu ostatniego miesiąca – przynajmniej u mnie ;)

Najpierw 6. maja miałem przyjemność prowadzić warsztaty Polskiej Grupy System Center na temat integracji App-V z SCCM R2. Moją prezentację można znaleźć tutaj.

Potem – 9. maja – była Majówka z IT. Część prezentacji można znaleźć znów na moim skydrive – brejk, Jacek, Grzesiek, nexor, Piotrek. Oczywiście też peki zrobił parę fotek.

No i ostatni event – spotkanie Microsoft Security Solutions Users Group – tutaj opowiadałem o Single Sign-On w środowiskach korporacyjnych. Na skydrive umieściłem: prezentację, plan samej prezentacji w OneNote i zbiór materiałów z wikipedii i technetu, które posłużyły mi do przygotowania się – również w notatniku OneNote.

I to by było na tyle. Przy okazji chciałbym wszystkich zaprosić wszystkich na kolejną mini-konferencję. Tym razem z grupą PLGSC – 25. czerwca gdzie będę opowiadać jak moje 2 ulubione produkty – SCCM i Forefront Client Security – się integrują.

EDIT: dodałem prezentację Grześka

EDIT2: Prezentacje skompletowane :)

Spotkanie ze Stevem B.

Spotkanie, spotkanie i po spotkaniu. Jak wrażenia? Koleś ma niesamowitą charyzmę. Filmiki w sieci nie oddają mu sprawiedliwości. Ogólnie na podsumowanie mam jedno zdanie – “Awesome, Baby!” ;)

PS. Tak – to ja krzyczałem “Awesome” z publiczności ;P

Blogi MS

Microsoft udostępnił listę wszystkich swoich blogów prodoktowo-pracowniczych. Więcej pod adresem http://blogs.technet.com/blogms/pages/directory-of-microsoft-team-blogs.aspx W moim czytniku RSS pojawiło się kilkanaście nowych subskrypcji (na pewno wszystkie forefronowe =P )

Nastaje czas paraliżu pracy biurowej.

Jeszcze kilka miesięcy temu przepowiadałem, a teraz fikcja staje się rzeczywistością.

http://www.quakelive.com

Pamiętajcie, aby zainstalować DirectX’a na maszynach biurowych – na byle PIV z czipsetem intela na płycie hula jak dziki. Niższych konfiguracji nie testowałem.
Mój nick: darodaro
Czekam na kogoś kto wytestuje jak Quake Live chodzi na lapach z blueconnectem… to bedzie czad :-)

***UPDATE by n.

Umarł stary, zapalony Quake´owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:
– Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.
– A dlaczego?
– Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
– No to co mam zrobić?
– Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake’owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
– A trzecie życzenie?
– Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół.

Nadchodzi paraliż pracy biurowej

Panowie, narazie w fazie beta. Nie wiem kiedy będzie premiera. Ale wróżę spore powodzenie.
Ja na pewno będę fanem.

QUAKE III ZA DARMO W PRZEGLĄDARCE:
http://www.quakelive.com/