Skip to Content

IT nieuczesane.
category

Category: internet

Internet w dziurach

HELLO!!
po 4tyg laby z przykrością stwierdzam, że w-files śpi ciężkim snem zimowym. jak tylko sam się ogarnę po przebudzeniu w tym niemiłym, szarym miejscu o zupełnie nieludzkiej temperaturze – mam nadzieje, że uda mi się ocucić w-filesy.
na rozgrzewkę kilka słów o dostępie do netu na dalekim wschodzie:
okazuje się, że z netem nie ma większych problemów nawet na tzw. zadupiu. W turystycznych miejscowościach punkty dostępowe aka ‚kafejki internetowe’ [chociaż nie mają wspólnego nic a nic z kawą] są w zagęszczeniu przekraczającym nasze kioski z gazetami. wynika to za pewne z dwóch faktów – dużej ilości turystów pozbawionych życiodajnego internetu oraz fakt, że lokalsów na komputer [zwłaszcza z dostępem] raczej nie stać – a więc siedzą tam i tłuką w gierki. jak się trochę dłużej poszuka to nawet można znaleźć zadbane miejsca, w których kompy nie mają wirusów i są całkiem niezaśmiecone [czyt. da się na nich popracować]. miłe jest też, że dużo jest normalnych klawiatur – bo jak kiedyś usiadłem do chińskiej, to nie dało się pisać [kilka klawiszy więcej].

a więc kompa nie trzeba ze sobą brać. jednak najszybciej rozwijająca się obecnie klasa kompów – netbooki – jest qsząca, bo jednak wakacje wakacjami, ale chciałoby się wykorzystać bajery w rodzaju możliwości umieszczania fotek na google earth z trasami wycieczek i opisami – taki ładny album foto 3D pokazujący dokładnie gdzie była zrobiona fota to bardzo przyjemny gadżecik.

ps. spotkałem chińczyków z działki IT więc zapytałem się ich jak to jest z tym nakazem rządu do instalacji specjalnej wersji systemu. nie słyszeli o takim nakazie. natomiast bardzo chwalili sobie technologie stunnel, sproxy i inne wynalazki, które pozwalają korzystać z dowolnych zasobów. a więc może ten news to był hoax?

trochę statystyk

raz na jakiś czas fajnie sobie uświadomić realne wielkości otaczających nas liczb… takie ciekawe jakie mi wpadły:

  • po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, udział Windows w rynq spadł poniżej 9o% – do 89,6%. 9o% to i tak całkiem sporo q: można się domyślać, że powodem jest opinia, jaką zrobiła Vista – co by niepowiedzieć, to przełomowy system, zarówno w pozytywnym jak i negatywnym znaczeniu.
  • na tej samej stronie można dowiedzieć się, że udział IE spadł poniżej 7o% – do 69,8%. jak widać przeglądarki dają większy wybór niż systemy operacyjne
  • spam w poczcie biznesowej stanowi 97% korespondencji . geezfuck. porażające. zastanawiam się zawsze, czy ten spam daje jakiekolwiek zyski – nie wysyłającemu – bo to pewnie daje, ale wysyła się głównie w dwóch celach – infekcji malware lub reklamie. bardzo chciałbym zobaczyć statystki rozkładu, ile realnie zostaje ‚uruchomionych’ – no bo żeby coś się stało:
    • informacja musi się przedostać przez skanery AS
    • ktoś musi ją przeczytać
    • nabrać się i kliknąć w link

    generalnie – ile z tego całego spamu jest ‚zwrotu z inwestcji’ bo mam takie wrażenie, że to jest jeden wielki bezsensowny wrzód na internetowej dupie. 97%!!!!

Nadchodzi paraliż pracy biurowej

Panowie, narazie w fazie beta. Nie wiem kiedy będzie premiera. Ale wróżę spore powodzenie.
Ja na pewno będę fanem.

QUAKE III ZA DARMO W PRZEGLĄDARCE:
http://www.quakelive.com/

Cloud Computing

z cyklu „trudne słowo na dziś”:
coraz częściej pojawia się na różnych site’ach sformułowanie: Cloud Computing, po polskiemu czasem określane „systemami klałdowymi” lub bardziej po polsku „systemy chmurowe”. Idea wyrosła z jednej strony z idei „cienkiego klienta” i środowiska terminalowego, z drugiej z nowoczesnego medium jakim jest Internet. I tak „cloud” pochodzi od obrazka chmury jaką oznacza się Internet na rysunkach, Computing – to oczywiście przetwarzanie danych. Chodzi więc o usługi udostępniane online – przy czym nie chodzi o usługi w sensie np. portali społecznościowych, a usługi bussinessowe takie jak właśnie szeroko rozumiane przetwarzanie danych uwzględniając aplikacje office’owe i obliczeniowe aż po zwykłe magazyny. Od jakiegoś czasu mówi się, iż google pracuje nad „systemem internetowym” – poprawna obecnie nazwa to „system chmurowy” – czyli cienki klient z przeglądarką internetową, a cała reszta dostępna online (cloud applications) – kalendarz, klient poczty, aplikacje officeowe i co tam klient sobie jeszcze zażyczy.

To tak w dużym skrócie. Rzeczywistość jest dużo bardziej złożona i tak np. cloud computing postrzegany jest jako forma wirtualizacji – w końcu daje to niezależną od sprzętu i systemu warstwę aplikacyjną. Podobnie również jak i inne kwestie wirtualizacji – ma już swój model warstwowy, składający się z kilq komponentów:

  • Aplikacja
  • Klient
  • Infrastruktura
  • Platforma
  • Usługi
  • Magazyn danych

Wymienione pojęcia wyglądają mętnie w tak okrojonym przedstawieniu dla tego odsyłam bardziej zainteresowanych do artu na wikipedii. Tych mniej zainteresowanych uświadomię tylko, iż chodzi o pokazanie jak bardzo zaawansowane (świadomościowo) są technologie, definiując potrzeby w różnych warstwach i dostarczając różne rozwiązania zależnie od poziomu wymaganego przez klienta. Jest więc to niewątpliwie pojęcie które warto dołączyć do swojego słownika gdzieś pod słowem kluczowym „wirtualizacja”.
Zaletami takich rozwiązań są głównie: uniezależnienie się od platformy systemowej, pozbycie się sprzętu „z domu” przenosząc ciężar utrzymania na dostawcę – co wprowadza inne postrzeganie outsourcingu, zmiana sposobu płatności (per wykorzystanie) i nowe możliwości licencjonowania (np. za wykorzystane godziny etc). Możliwości – poprzez wprowadzenie kolejnej warstwy abstrakcji – wydają się nieograniczone, dostarczając możliwość zbudowania bardzo elastycznej infrastruktury.

Dodatkową ciekawostką jest fakt podgrzania atmosfery przez eMeSa – Steve Ballmer oficjalnie poinformował iż pracują nad „Windows Cloud”:

We’ll need a new operating system. Just as we have an operating system for the PC, for the phone, and for the server, we need a new operating system that runs in the Internet. I bet we’ll call it Windows something. We’re going to announce it in four weeks. We might even have a trademark by then. So, for today I’ll call it Windows Cloud. And Windows Cloud will be a place where you can run arbitrary applications up in the Internet that runs .NET.

WebKit i ACID3

Wydaje mi się, że warto o tym napisać. ACID3 w końcu 100/100.

Developerom WebKita udało się jako pierwszym.

JNX jako swieży makowiec możesz sprawdzić?

źródło:http://webhosting.pl/WebKit.i.Acid3..wreszcie.prawdziwe.100%25.zgodnosci

Internet w całej warszawie za darmo

3mamy kciuki za ratusz :-)

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5658462,Internet_za_darmo_w_stolicy.html

UPDATE: posłuchałem opinii ekspertów od częstotliwości i prawa radiowego i okazuje się, że nie będzie to takie łatwe. Dodatkowo nabrałem przekonania, że w całej warszawie nie będzie takiego rozwiązania :( obym się mylił

slownik mowy miejskiej

tak na prawdę lepiej byłoby go określić nowomową lub w ten deseń. Faktem jest, że używam go od dłuższego czasu i nie zdarzyło mi się jeszcze jakiegoś dziwnego skrótu czy hasła tam nie znaleźć – a więc jako link godny zbookmarkowania: urban dictionary.

jara mnie to

jara.mnie.to™ jest pierwszą polską społecznością image bookmarking

Czym mam się jarać?
Znajdujesz często w zalewie sieciowych śmieci perełkę – coś co cię porusza i fajnie by było zachować to gdzieś na później w celu czerpania inspiracji, pokazania innym bądź też zwykłego odruchu chomikowania.

jara.mnie.to™ służy do tego by dodać znalezioną grafikę bądź zdjęcie do twego własnego minikatalogu – później by odnaleźć to co cię jarało wystarczy do niego zajrzeć.

miły link do repozytorium softu

q pamięci: http://3d2f.com/

wydrukuj się u kogoś

n’importe quoi n’importe ou.

po prostu podruqj sobie głupi text u głupich adminów wpisując w googlu: „inurl:hp/device/this.LCDispatcher”