Mogę, to się Wam wyrzygam na temat kolejnego banku.
Multibank.
Wzięliśmy go, bo wyglądał sensowniej od Millenium, niestety nie wszystko złoto co się świeci. Interfejs internetowy ma dwa fantastyczne ficzersy:

1. Jeśli nie zautomatyzujesz zleconego przez księgową przelewu w terminie jego wykonania (np podatek 25-go) to przelew automatycznie staje się „przedawniony” czy jakoś tak i NIE MOŻESZ go wykonać ponownie, możesz go skasować i błagać księgową, aby wykonała całą robotę jeszcze raz, dzięki czemu nie spóźnisz się z przelewem dzień, tylko więcej… super.

drugi natomiast to wybitna mega opcja banku internetowego XXI wieku.

2. Księgowa przygotowuje przelewy, jeden, dwa, dwadzieścia. Autoryzujesz te przelewy, fajnie wiedzieć komu płaci się tę kasę. Bank niestety dodaje trochę dreszczyku emocji do Twojego działania i nie umożliwia takiej funkcjonalności, widzisz tylko tytuł przelewu i NIE WIESZ KOMU WYSYŁASZ KASĘ – tak jak to widać poniżej:
banki2
Autoryzujemy zatem w ciemno, jak kwota nie jest za duża, inaczej szukamy w fakturach, albo dzwonimy do księgowej.