Skip to Content

IT nieuczesane.
author

Author: nExoR

dwie drobne biblioteczki

dwie drobne bliblioteki – do obslugi rejestru oraz do sprawdzenia wersji windowsa.
http://nexor.pjwstk.edu.pl/artykuly/scripts-examples.php
przy okazji zabawy sidami odkrylem dziwna rzecz:
jesli stworzy sie zapytanie o atrybuty objectSID i sIDHistory

to skrypt wywali sie. z jakichs niewyjasnionych powodow objectSID zwracany jest prawidlowo – jako array of type bin, natomiast sidhistory jako array of type variant.
jedynym obejsciem jakie znalazlem to podbindowanie sie do obiektu i zczytanie bezposredio z AD:

dziwny jest teeeeeen, teeen windows…

SS

no prosze… ruszyla kolejna edycja straznika systemu.

msdn sux – jeszcze raz

no po krew mnie zalewa )(*&@!)(*#.
ta )@(*!_)!!!! strona jest wspanialym ulatwieniem. klikajac na downloady laduje sie strona jakas, z niej gdzies jest link do nastepnej, logowanie, powrot do strony glownej, znow link, nie dziala. no wiec inny link [gdzie to moze byc?]. nie ma. cholera. no przeciez napisane, ze download! sprobuje jeszcze raz. o. znow logowanie. i znow link download. no prosze – tym razem zadzialalo.
nt4.o do sciagniecia ale bez sp. sp nigdzie nie ma – skorzystam z searcha. wpisuje ‚service pack 6’ dostaje cala mase linkow nie mam pojecia do czego. probuje ‚”service pack 6″‚. super. jest service pack 6 ale do visual studio. no to ‚”windows nt” „service pack”‚ [moze cos zle wpisalem]. jest sp 4 do w2k. i kilka jakichs gowien.
google.com ‚windows nt 4 service pack 6’ i pierwszy link prowadzi do strony z downloadami na ms.

bosh… firma posiadajaca najwiekszy, albo jeden z najwiekszych swiatowych kapitalow i nie potrafi zrobic wyszukiwarki chocby w miare pozadnie. zenujace.

nowy widok msdn

zmienil sie widok w msdn subscriber download. kilka z pozoru przydatnych opcji jak np. search. z pozoru, poniewaz po wpisaniu ‚virtual pc’ dostalem liste poprawek ze strony oglnych downloadow MS natomiast zaden link nie wskazywal na virtual pc ani ni c z tym zwiazanego.
generalnie ile razy uzyje msdn search zaczynam sie zastanawiac czy do tego trzeba byc jakos specjalnie inteligentnym, moze jakies tajne zapytania tam sie tworzy… a moze to po prostu jest do dupy. wpisujac w googlu zapytanie i przeszukiwanie po stronach ms przewaznie jest to jeden z pierwszych jesli nie pierwszy link. na msdn search zadko kiedy wogole znajduje to, czego szukam. ooossssoooocchhooci?

no i krzaczek tak przy okazji. degradacja kontrolera w polskiej wersji jest przetlumaczona jako ‚obnizanie kontrolera’. rece opadaja.

czasem trzeba pobrudzic lapki

praca admina to nie zawsze czyste stukanie w klawierke. admin tools z zestawu power pack przydaja sie czasem do otwarcia kompa, do ktorego zagubilo sie anologe haslo w postaci klucza. krotki reportarz z akcji analog-hacking zostal zamieszczony u kfaziego .przy okazji – niesamowite, ze moze pasc az piec zasilaczy podczas jednej burzy [takie sa w kazdym razie nasze przypuszczenia co do tej tragedii].
no wiec czekamy na dostawe bawiac sie w laborki cisco przed nowym semestrem – zarabianie kabelkow, przestawianie sprzetu, oklejanie i opisywanie gniazdek… nigdy nie lubilem pierwszej warstwy q:

the bat! 3.5.22

q scislosci tb! jest w komputer swiat ‚twoj niezbednik’. nawet nie wiedzialem, ze jest cos takiego q:
instalator w msi wymaga uprawnien SYSTEM:RW o czym sie przekonalem, bo takowych nie bylo.
to co sie rzuca w oczy to oczywiscie nieco zmieniony wyglad. ogolnie spodziewalem sie wiekszego zaskoczenia, tymczasem jestem zaskoczony tym, ze z rzeczy ktorych uzywam na codzien, wszystko pozostalo tak jak bylo.
z wiekszych zmian zauwazylem bardziej rozbudowany terminarz oraz formularze. poki co nie wiem jakie jest ich zastosowanie, musze sobie posiedziec nad podrecznikiem. a poczty przez serwer exchange jak nie moglem wysylac, tak nie moge ):

nowe wersje

przez dwa tygodnie troche sie pozmienialo…

  • open office doczekal sie oznaczenia ‚beta 2’ download. no i polskiej stronki oficjalnie.
  • the bat! w wersji 3.6o a wersja 3.55.22 dostepna za 8.5oPLN w komputer swiat expert. co zamierzam za chwileczke sprawdzic, bo caly czas jade na 2.x a roznica jest gigantyczna.
  • filezilla w wersji 2.2.15 bez wiekszych rewelacji. najwiecej pracy jest poswiecane obecnie zblizajacej sie ver 3.o
  • NOWA WERSJA JAJCA!!!. tylko cholera download nie dziala i nie moge sprawdzic jak to sie zachowuje. mam nadzieje, ze mikkel poprawi downloady bo cholera juz tyle sie naczekalem na nowa wersje…

q mojemu zmartwieniu pspad nowy jeszcze sie nie pojawil, a ma kilka denerwujacych bugow w obecnej wersji…

spam

to co mnie zaskoczylo po powrocie to minimalna ilosc spamu w skrzynce. raptem jeden czy dwa smieci. obecne filtry odwalaja kawal dobrej roboty. zauwazylem tez, ze bayesit z the bat! nie jest wstanie nauczyc sie, pewien rodzaj maili to spam, pomimo, ze maile te sa niemal identycze a probek dostarczylem mu juz ze 1oo.
natomiast spam na blogu to juz przegiecie. wlaczylem word-veryfication przy komentarzach.
zastanawia mnie czy to sie na prawde oplaca ludziom – wlozyc taka ilosc pracy po to, zeby wqrzyc ludzi. przeciez jak widze jakas ‚reklame’, to jesli tylko uda mi sie zapamietac ze to od jakiejs tam firmy, to bede robil wszysko zeby nie skorzystac z uslug tych smieciarzy! a wiec efekt raczej odwrotny do zamierzonego. opinie moich znajomych w tej kwestii sa raczej zgodne z moja.
no wiec komu sie to do cholery oplaca?

spojrzenie na picasa 2

po pierwszym uruchomieniu przywitalo mnie ‚moviethumb.exe sie wykrzaczyl. czy chcesz wyslac info do ms?’. sama aplikacja dzialala nadal, ale taki piekny komunikat dostawalem co kilka-kilkanascie sekund. znalazlem w opcjach skanowane pliki i wylaczylem skanowanie plikow video. to pierwszy krzaczek. pewnie to wina, ktoregos z codekow. obstawiam na mova. nie lubie tego shitu i jestem wobec niego podejrzliwy q:
picasa ma kilka fajnych pomyslow – timeline view, estetyka interfaceu… no i przedewszystkim efekty. same efekty moze nie sa super porywajace ale po pierwsze latwo mozna dokanac podstawowej obrobki ale co fajniesze – efekty zapisywane sa w pliki ini, nie dokonujac zmian na oryginale. mam nadzieje, ze ten pomysl zostanie rozwiniety i wykorzystany rowniez przez innych.
i na tym koniec potegi picasy. mojej mamie czy sis pewnie by sie spodobala – slodka i prosta w obsludze. i taki jest ten program – prosty. malo opcji konfiguracji interface’u, brak kontroli nad plikami, brak mozliwosci wykonywania sensownych operacji na plikach, sortorwania, kontroli sposobu wyswietlania katalogow… no i ten pomysl ze splaszczeniem struktury plikow. zlikwidowano podkatalogi, wszystko wyrzucajac jako jedna plaska strukture. byc moze to jest wystarczajace jak ktos ma 1oo-2oo fotek na dysku. ale przy 5-6 tysiacach, posegregowanych w podkatalogach nie ma szansy sie polapac co i jak.

poki co zostaje przy prostym ale duzo potezniejszym irfanview i xnview. czekam na nastepna wersje.

arabska klawiatura

nawet ciezko bylo mi sie zalogowac q: klawisze poprzestawiane calkowicie. pisanie bezwzrokowe odpada. co gorsza – hasla wpisuje odruchowo a nie na pamiec, wiec nie moglem sobie przypomniec. na kazdym klawiszu po 3 do 5 znaczkow. cyfry, kropke, przecinek i inne najpotrzebniejsze znaki wpisuje sie z shiftem a zamiast nich sa jakies dziwolagi. @ szukalismy przez prawie minute. massssssakra. gorsza chyba od japonskiej (:
windowsy – francuskie [maroko bylo kolonia francuska] a mialem nadzieje zobaczyc arabskie. mam co prawda plytki z instalka arabskich ale komu by sie chcialo bawic… poza tym bez takiej pysznej klawiatury to i tak nie ma sensu

%d bloggers like this: