Skip to Content

IT nieuczesane.
author

Author: nExoR

PS Proxy Function

800px-Mucha-jobnie podoba Ci się w jaki sposób działa jakieś polecenie? nie chcesz/nie możesz grzebać w źródłowych plikach?

dziś Kacper pokaże, w jaki sposób nadpisać standardowe polecenie, przesilając je.

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

Tym razem dla odmiany najpierw skrypt, potem opis.

Jak widać, dzieje się i to dużo. Zaczynając od początku, to co widać powyżej to tzw. proxy function. Co bystrzejsze oko pewnie zauważyło, funkcja ma dokładnie taką samą nazwę jak jeden z domyślnych cmdletów powershellowych. Proxy function powstały właśnie po to, aby umożliwić modyfikowanie działania wbudowanych cmdletów, czy też rozbudowywanie ich o nowe możliwości. Kod wydaje się być dosyć skomplikowany, ale zdecydowana większość została wygenerowana automatycznie za pomocą poniższych komend:

Generują one szkielet cmdletu, który chcemy modyfikować. Całość trzeba jedynie umieścić w dowolnie nazwanej funkcji. Jeśli nie nazwiemy jej tak samo jak istniejący cmdlet to stworzymy wtedy jego kopię z nowymi funkcjonalnościami oraz nazwą.

Aby zdefiniować nowe parametry, należy dodać ich definicję w sekcji param(), tak jak przypadku zwykłej funkcji. W tym przypadku, jeśli podany zostanie nowy parametr -Unbuffered, zmienna scriptCmd, która decyduje o tym co faktycznie się wykona, zostanie zmodyfikowana tak, żeby uruchamiać narzędzie xcopy, które oferuje kopiowanie bez użycia bufora (przełącznik /J). Cmdlet Copy-Item domyślnie nie posiada takiej możliwości. Ale naprawdę ciekawie zaczyna się robić, dopiero po użyciu parametru -Progress. Najpierw uruchamiane jest narzędzie xcopy z poleceniem -PassThrough, dzięki czemu można zapisać wynik w zmiennej, a potem odczytać chociażby id stworzonego procesu.

Jednak najbardziej interesującym fragmentem w tej części kodu jest funkcja Get-IoCounterMb. Dlaczego powstała i dlaczego wygląda tak, a nie inaczej? Jako, że xcopy nie udostępnia żadnych informacji nt. postępu procesu kopiowania, stwierdziłem, że sprawdzę wielkość kopiowanego pliku, a potem będę w pętli odczytywać z performance counterów ilość megabajtów zapisywanych przez proces xcopy w danym momencie. Użyłem runspace’ów, ponieważ z nieznanych mi obecnie powodów powershell nie widział szukanego countera i zwracał błąd. Dopiero utworzenie nowego wątku, podczas tworzenia runspace’a, pozwoliło mi na odczytanie wartości countera dla procesu xcopy. Dlaczego nie użyłem jobów? Ponieważ joby tworzą nowy proces, a nie wątek w obrębie istniejącego procesu, a tym samym zużywają więcej zasobów. Potem scriptblock już tylko czeka na uruchomienie xcopy i od tego momentu pokazuje postęp za pomocą Write-Progress, dopóki proces nie przestanie istnieć. Okazało się, że nie da się tym sposobem zilustrować postępu kopiowania, ponieważ cmdlet Get-Counter, mimo ustawionego czasu odstępu na 1ms w pętli, nie jest w stanie tak szybko zwracać wyników. I tak, dla pliku o wielkości 16GB, pasek postępu kończy się na 12GB. Postanowiłem zostawić jednak ten fragment w celach dydaktycznych. :) Poza tym, w tym przypadku akurat chodziło mi o orientacyjną informację.

Jedna ważna rzecz na koniec. Jeśli proxy function ma taką samą nazwę jak oryginalny cmdlet to go nadpisuje. Dopiero w nowej sesji w której funkcja nie została załadowana będzie możliwe użycie domyślnej wersji cmdletu.

Kacper.

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

jako komentarz dodam trick: jeśli w PS komenda zostanie przesilona, to można zmusić PS do skorzystania z oryginału, podając pełną ścieżkę wraz z modułem. w tym przypadku będzie to:

na podobny problem natrafiłem przy SCVMM, który nadpisuje standardowe commandlety hyper-V. i tak aby skorzystać z oryginalnego get-vm trzeba go uruchamiać:

aby usunąć taką funkcję wystarczy … ją usunąć:

w Internetach częściej wykorzystywanym sposobem jest napisanie własnego copy. tworzy się strumień, odczytuje się w chunkach po kilka KB i wyświetla progress bar [np. tu http://stackoverflow.com/questions/2434133/progress-during-large-file-copy-copy-item-write-progress] .pomysł z odczytem liczników wydajności – niezłe (:

niemniej nie mam zaufania to takich metod i pozostaje kwestia mechanizmów cache itd. biblioteka systemowa daje pewne gwarancje. na koniec na wszelki wypadek wolałbym sprawdzić CRC (;

eN.

Excel zamiast CSV

Windows_PowerShell_iconpliki CSV są u mnie w powszechnym użyciu. łatwe w obsłudze, nie wymagają żadnych dodatków, wystarczy podstawowa wersja PS nawet w starej wersji i można generować raporty, łatwy export z excel pozwala to tworzenie pliqw wsadowych z danych z innych działów. wygodnie.

czasem jednak fajnie byłoby ominąć konieczność przejścia xlsx -> csv ->xlsx i wykonać jakieś operacje bezpośrednio. można w tym celu wykorzystać obiekt DCOM. jest sporo doqmentów, opisów – może nie jest to super trywialne i trzeba się przegryźć przez dały model DOM, ale do przeżycia. no i ma podstawową wadę – wymaga zainstalowanego MSExcel na komputerze, na którym wykonuje się operację. na stacji roboczej to zazwyczaj nie problem. na serwerze na odwrót.

Microsoft_Excel_2013_logo.svgrozwiązaniem jest wykorzystanie otwartej biblioteki EPPlus dostępnej na codeplex. nie eliminuje to konieczności znajomości DOM – nadal jest to tylko biblioteka, która pozwala na otwarcie pliq.

jest też gotowy moduł PS, który pozwala wykorzystać ją bez znajomości budowy plików excel. ma oczywiście poważne ograniczenia, jednak implementuje podstawowe operacje, wystarczające do codziennego skryptowania. są nawet funkcje, które wstawiają do arkusza wykresy a więc bardzo dobra opcja dla skryptów raportujących – w pełni zautomatyzowany skrypt, działający na serwerze, bez konieczności instalacji Office, wysyłający raporty xlsx.

w PS5.o można moduł doinstalować bezpośrednio z galerii PS poleceniem

można też go zassać z GitHuba ręcznie, dla starszych wersji.

na blogu scripting guy znajdziecie bogatszy opis zaopatrzony w kilka przykładów.

eN.

 

 

Future Visions

future_visions_machine_learning_webjaka będzie przyszłość? futuryzm to nie tylko fajna zabawa, ale bardzo realny projekt socjologiczny. wynalazki definiują całe społeczeństwa, to czym stanie się ‚człowiek’, czy przetrwa i w jakiej formie. oczywiście, jest to przeważnie spojrzenie przez pryzmat wynalazków a nie sytuacji geopolitycznej, niemniej warto zawczasu podnieść pewne problemy do dysqsji społecznej tak, aby przygotować grunt pod nowe.

Microsoft zainicjował bardzo ciekawy projekt – 9 pisarzy science fiction spotkało się z naukowcami Microsoft Research Labs, gdzie mieli okazję zobaczyć nad jakimi ideami obecnie pracują. to z kolei zostało inspiracją do stworzenia opowiadań, efektem czego jest ‚ Future Visions. Original Science Fiction Inspired by Microsoft‚, które można nabyć bezpłatnie.

jeszcze nie czytałem bo… pomimo zapewnienia ‚[…]is available to anyone as a free download’ – nie każdy korzysta z kindle czy innych wynalazków, a zwykłego PDF niestety nie ma. same pliki są oczywiście szyfrowane DRM. trochę nie rozumiem idei ‚udostępniania za darmo’ w szyfrowanej postaci przez wybranych dystrybutorów…

jak już przeczytam, nie omieszkam wrzucić jakiejś krótkiej recki (:

eN.

wyciąganie notatek z kindle

800px-Mucha-jobdziś znów gościnnie Kacper ze skryptem w służbie codzienności. pomysły zastosowania PS nie tylko do zadań administracyjnych, a również w zwykłych domowych warunkach, są mocno inspirujące. ponieważ wpisy dotyczą wyrażeń regularnych, sugeruję zapoznanie się z podstawami – np. na stronie regular-expressions.

dziś skrypt automatyzujący wyciąganie ‚clippingów’ z kindle… oddaję głos Kacprowi:

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

Od kiedy posiadam Kindle’a kupiłem tylko jedną książkę w wersji papierowej. Wśród wielu zalet Kindle ukrywa się jedna, która w szczególności przypadła mi do gustu. Nazywa się ona – My Clippings.txt. Czytniki Amazonu przechowują w tym pliku wszystkie notatki czy zaznaczenia związane z czytanymi książkami. Przykładowe wpisy w tym pliku wyglądają tak:

Jak widać, mamy tu do czynienia z pewnym schematem, a to daje nam możliwość przekształcenia tych danych na inny format. Zazwyczaj kiedy czytam książkę pierwszy raz, robię dużo zaznaczeń, żeby potem mieć możliwość przypomnienia sobie tych kwestii, które mnie najbardziej interesowały. Można oczywiście przeglądać sobie zawartość My Clippings.txt w celu odświeżenia pamięci, jednak Kindle wpisuje tam wszystko w sposób chronologiczny. Jeśli więc czytam w tym samym czasie dwie książki, to i zaznaczenia będą się przeplatały. Aby ułatwić sobie życie postanowiłem napisać skrypt, który przetworzy dane z pliku My Clippings.txt tak, żeby można było np. filtrować z której książki zaznaczenia chcemy wyświetlić.:

Jak widać skrypt nie jest skomplikowany, a najciekawsze fragmenty to regexy, które pobierają określony typ danych.

Na samym początku wstawiam średnik pomiędzy samą zawartość wpisu, a metadane. Prawdopodobnie nie jest to konieczne, ale znacznie mi ułatwiło tworzenie regexa w sekcji oznaczonej komentarzem „Extract clipping content”. Potem za pomocą wyrażenia „- (.*?) ” wydobywany jest typ wpisu. Zastosowanie nawiasów tworzy tzw. capturing groups, dzięki którym zwracana jest sama nazwa bez otaczających znaków. Jest to alternatywna wersja zapisu [Regex]::Matches($Clipping, $Pattern), który omawiałem w poprzednim wpisie.

Przy zapisywaniu tytułu książki do zmiennej wykorzystuję wyrażenie „.*(?=- )”. Ten regex zawiera tzw. positive lookahead, który zwraca wszystko od początku stringa aż do wystąpienia sekwencji znaków „- „, nie uwzględniając samej sekwencji (za to jest odpowiedzialny positive lookahead właśnie).

Na sam koniec, ponownie korzystając z capturing groups, pobieram wszystko co jest za znakiem średnika i zapisuję w zmiennej ClippingContent. Dalej jest już tylko stworzenie obiektu przy pomocy hashtable’a i dodanie go do tablicy Clippings, która jest zwracana przez skrypt.

Kacper

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

eN.

76. spotkanie WGUiSW

big_wguiswpierwszy grudnia, pierwszy wtorek, ostatni WGUiSW 2o15 … na zakończenie aż 4 prezentacje i szlachetna paczka.

pełna agenda spotkania

eN.

uprawnienia AD

private-property-rightsstruktura AD to żywy organizm, który ewoluuje, ulegając ciągłym modyfikacją – nowi użytkownicy, wycofanie kont… ale również nowi administratorzy i delegacje do poszczególnych gałęzi etc. jak każde środowisko – i to ulega zaśmieceniu. jak każdy bałagan – może to stanowić osłabienie bezpieczeństwa, głównie z powodu jakiś zapomnianych uprawnień. ktoś-gdzieś-kiedyś nadał uprawnienia kontu serwisowemu lub grupie do modyfikacji obiektów, czas leci, a AD nie daje możliwości łatwej weryfikacji nadanych uprawnień. przy złożonej strukturze drzewa, często zostają dziury w postaci niekontrolowanego dostępu na podwyższonych przywilejach.

jak zatem to szybko odczytać? SOA#1 czyli – PowerShellem. podstawowy skrypt jest dość trywialny, ponieważ PS dysponuje możliwością łatwego odpytania się o jednostki organizacyjne oraz odczytanie uprawnień. co więcej – cały kod można uruchomić jako najzwyklejszy user [oczywiście w standardowej konfiguracji]. jedyne, co trzeba na stacji doinstalować to moduł ActiveDirectory [RSAT]. cały problem natomiast, sprowadza się do wyszukania uprawnień, które nie są dziedziczone tylko nadane niezależnie – bo na tym przecież polega delegacja:

to oczywiście zarys, skrypt napisany ‚na kolanie’. diabeł leży w szczegółach, więc aby przygotować całe narzędzie trochę walki będzie. a ten diabeł to głównie filtrowanie wyników:

  • w AD jest spora grupa uprawnień niedziedziczonych, nadawanych podczas promocji DC – nazwijmy je ‚standardowymi’. mamy więc dwa wyjścia – albo sobie obrobić plik po wypluciu, albo napisać kawałek kodu, który te uprawnienia przefiltruje. może nie jest to super-trudne, ale przyjemne do napisania na pewno też nie jest.
  • z takich ‚standardowych uprawnień’, po testach w kilq domenach zauważyłem, że powtarzają się:

  • grupy, których SIDy się tutaj nie rozwiązują to Account Operators i Print Operators. warto zwrócić, że to SIDy lokalne a nie domenowe.
  • w niektórych domenach, potrafił te SIDy rozwiązać O_o
  • output powinien być w postaci ładnego obiektu, żeby wyexportować do CSV do dalszej prezentacji i obróbki.
  • get-acl nie ma opcji NIE-rozwiązywania SIDów na nazwy więc trzeba je z powrotem sprawdzać przy porównaniach /:

eN.

 

 

 

jak przeszukiwać Internet przy pomocy PowerShell (;

800px-Mucha-jobdzisiejszy wpis jest przygotowany gościnnie przez Kacpra. Kacper jest specjalistą SCCM i szeroko rozumianej automatyzacji/orkiestracji, co tłumaczy odwołanie się do metod zakrawających na developerkę, gdy UI w postaci formatek dostarczanych przez dostawcę nie wystarczyło. jest to też bardzo ciekawy przykład tego, jak uniwersalny jest PS…

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

Nie znasz dnia, ani godziny kiedy może się przydać PowerShell. Szukałem ostatnio lodówki z kostkarką i trafiłem w ten sposób na stronę w http://www.liebherr.aged.com.pl/. Niestety twórca filtra produktów nie przewidzał, że ktoś mógłby szukać lodówki ze wspomnianą kostkarką. Mogłem oczywiście znaleźć sobie jakąś inną stronę czy sklep internetowy. Jednak mój wewnętrzny nerd został podrażniony, nie było już odwrotu. :) Postanowiłem zaprząc PowerShella do tego zadania, jak to mam w zwyczaju. Trzeba było napisać małego crawlera, który znajdzie to czego mi się nie chciało samemu szukać. Efektem postanowienia jest poniższy skrypt:

O dwóch rzeczach należy wspomnieć. Cmdlet Invoke-WebRequest i wykomentowanej linii na końcu. Invoke-WebRequest wywołuje uczucia ambiwalentne. Z jednej strony ma kilka fajnych funkcjonalności jak np. użyta właściwość Links zwracanego obiektu. Zawiera ona tablicę linków które znajdują się na stronie, więc nie trzeba się bawić w regexy i szukać ich samodzielnie. Jest też kilka innych ciekawych właściwości jak np. Images czy InputFields. niestety Invoke-WebRequest ma też jedną wadę, która może być w pewnych sytuacja dosyć uciążliwa. Mianowicie dosyć słabo sobie radzi z kodowaniem UTF8 bez BOMa. A w zasadzie to w ogóle sobie nie radzi i zwraca po prostu krzaki jeśli na stronie są np. polskie znaki diaktryczne. I niestety nic się nie da z tym zrobić w zasadzie, a przynajmniej mi się nie udało. Jako obejście można skorzystać z klas .NET Net.WebRequest i Net.WebResponse, ale tracimy wtedy opisane wcześniej zalety Invoke-WebRequesta.

Natomiast wykomentowana linia to pierwsza wersja pętli, która znajduje się bezpośrednio nad nią. Korzystając z Select-Stringa nie da się pobrać zawartości znacznika title, bez samego znacznika. Ponownie trzeba się odwołać do klasy .NET Regex, która zwraca grupy dopasowań, a dzięki nim mamy także dostęp do samej zawartości znacznika.

Kacper.

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

eN.

UltraWide festival cardboard setup entry

o ile idea samego UltraWide festival nie do końca do mnie przemawia o tyle w ramach tego jest taki śmieszny event: card bard setup entry. polecam pooglądać co też to ludziska nie wymyślą (;

i taki ciekawy secik:

eN.

nowości w PS5 – remote copy

Windows_PowerShell_iconbyło na WGUiSW

IMHO jednym z najważniejszych rozszerzeń, bo przydatnych w codziennej pracy, jakie pojawiły się w PowerShell 5 jest możliwość kopiowania plików via winRM – coś aka SCP. SMB ma swoje wymagania i raczej nie otwiera się portów na zewnątrz dla tego protokołu. winRM pozwala szyfrowanym kanałem przesłać plik uzupełniając możliwości zdalnej administracji.

wymaganiem jest oczywiście, aby po obu stronach był PS5 [WMF5], czyli niestety, jeszcze przez kilka miesięcy raczej rozwiązanie laboratoryjne, ponieważ WMF5 jest cały czas jako production preview. instalowałem testowo na w2k12R2 i w2k8R2 – i na tym drugim, niestety ze skutkiem śmiertelnym dla PS5 [bez paniki, nie debugowałem problemu, ale na pewno ‚don’t do it on production’ jak mawiają rodzice].

plik kopiuje się podając sesję zdalną, a więc najpierw trzeba ją założyć. niestety nie jest obsługiwane kopiowane do wielu sesji na raz ):

obsługiwane jest również kopiowanie Z serwera przy pomocy ‚fromSession’. kopiowane ‚proxy’ czyli podając równocześnie ‚do’ i ‚z’ nie zadziała:

niewątpliwie funkcjonalność, dla której warto będzie na serwerach podnieść wersję WMF, jak już będzie wersja finalna.

eN.

 

Exchange – uprawnienia do kalendarzy zasobów

exchange-logoogólnie

prosty scenariusz: trzeba założyć zasób, reprezentujący samochód firmowy tak, aby ludzie mogli go sobie rezerwować. następnie chcemy aby wszyscy widzieli kto go wypożyczył i dokąd zabrał. standardowo większość informacji jest ukryta i widać tylko ogólny wpis.

w tym celu należy nadać uprawnienia do kalendarza nie jest trudno i jest sporo linków, które szybko wskażą, że można to zrobić poleceniem:

… ale:

  • po pierwsze to nie zawsze zadziała (w Polsce można uznać, że prawie nigdy)
  • są bardziej złożone scenariusze. no i co daje ‚reviewer’?? dla tego warto wiedzieć więcej – np. jakie inne uprawnienia można nadać
  • czemu nadal nie ma wszystkich informacji
  • a co przy jeszcze bardziej wymyślnych wymaganiach dotyczących automatyki? jak jeszcze może ‚reagować’ taki obiekt na rezerwację?

lokalizacja

czemu w PL nie zadziała? ponieważ ‚calendar’ to nazwa katalogu, a ta jest zlokalizowana. żeby było śmieszniej nazwa będzie zależna od… ustawień przeglądarki w momencie tworzenia obiektu zasobu (użytkownikom definiuje się kraj). sweet. ponieważ mam główną przeglądarkę ustawiona na en-US, żeby nie oglądać raniących w oczy auto-tłumaczeń technetowych czy portalu office365 w którym ciężko się połapać, część obiektów ma ‚calendar’ a część ‚kalendarz’. zakładając z command line zawsze tworzy ‚calendar’ pomimo polskich regionalsów, więc mniemam, że ten sposób jest bardziej deterministyczny (ale trzeba by porobić więcej testów na różnie zlokalizowanych systemach).

czyli zapis ścieżki do konkretnego folderu to „roomResource@wfiles.pl:\kalendarz” . i znów – tyle dość łatwo i szybko można wyszperać na forach… ale pozostaje pytanie – jak wylistować wszystkie katalogi?? skoro jest kalendarz, to pewnie są jakieś inne foldery i może da się z nimi coś zrobić? i jak sprawdzić czy to jest ‚calendar’ czy ‚kalendarz’? ale najpierw…

uprawnienia

standardowo, po utworzeniu zasobu sali lub ekwipunq jedyne co widać w kalendarzu to ‚busy’. equipmentMBXdef

można to zmienić i umożliwić bardziej pełny widok nadając uprawnienia LimitedDetails lub Reviewer (pełna lista uprawnień tutaj). różnica jest dość poważna. ograniczone detale pozwolą na zobaczenie organizatora i lokalizacji ale nie pozwolą otworzyć zdarzenia ze względu na brak uprawnień:

equipmentMBXrevequipementMBXnoaccnadanie uprawnień podglądacza (; pozwoli otworzyć wpis w kalendarzu i w pełni mu się przyjrzeć:

equipmentMBXdetaa gdzie informacje??

na pierwszy rzut oka może wygląda dobrze, ale ktoś choć trochę bardziej spostrzegawczy zauważy, że pole tematu oraz szczegółowe informacje chyba nie dają pełnych informacji. i faktycznie – standardowo, założenie jest takie: ktoś wynajmuje salę, wysyła zaproszenie, więc w tym zaproszeniu umieszcza informacje o czym będzie rozmowa, pewnie agendę, może jakieś materiały dodatkowe itd. zasób sali dostaje to samo zaproszenie co każdy inny – a to byłby niekontrolowany wyciek informacji. nie byłoby miło, gdyby cała firma wiedziała, że właśnie dyrektorzy spotykają się, np. żeby omówić zwolnienia pracowników… dla tego standardowe opcje są ustawione restrykcyjnie i wycinają wszystkie informacje.

są jednak scenariusze, w których niektóre osoby muszą wiedzieć więcej – np. dział logistyki musi wiedzieć gdzie jest samochód i po co. wtedy trzeba wykonać następujące operacje:

  • nadać ludzikom uprawnienia ‚limitedDetails’ żeby widzieli ‚kto’ ale niewiele więcej (set-MailboxFolderPermission)
  • nadać wybrańcom uprawnienia ‚reviewer’ żeby mogli wejść i zobaczyć detale (add-MailboxFolderPermission)
  • no i skonfigurować zasób tak, żeby te informacje przyjmował a nie wycinał. (set-CalendarProcessing)

zobaczmy jakie zachowania można dla zasobu ustawić:

wszystkich nie ma sensu tłumaczyć, można przeczytać na technecie, nas interesują konkretnie DeleteSubject, DeleteComents. jak widać można również pozwolić na załączniki, kontrolować czy zatwierdzanie jest automatyczne czy wymaga ręcznego potwierdzenia, czy w polu tematu dodawana jest nazwa użytkownika… i inne. przykładowa konfiguracja zasobu:

i w takim przypadq dział logistyki może zobaczyć takie krzaczki…

equipmentMBXfulllista folderów

na koniec powrócę do listy folderów. tu niestety niespodzianka: nie da się wylistować folderów dla zasobu. ponieważ zasób jest skrzynką… ale równocześnie nią nie jest. jest – i te foldery są, ale nie jest – bo tak twierdzi system. poniżej mała zabawa – wylistowanie folderów dla regularnego mailboxa, próba wylistowania dla zasobu i dowód, że jednak wszystkie foldery są…

przy czym normalny user ma nazwy katalogów po polsq bo zakładając tak miał zdefiniowaną licencję, a zasób po ang. bo był zakładany z linii poleceń, a zasoby licencji nie posiadają. wykorzystanie ‚get-mailboxfolderpermission’ w połączeniu z intuicją to jedyny sposób jaki znalazłem, żeby sprawdzić czy dany folder istnieje dla zasobu…

eN.