przegladajac CV osob starajacych sie o stanowisko typu helpdesk, zawsze pojawia sie wpis typu ‘umiejetnosc pracy z programami microsoft office’.
JA Z TYM GOWNEM PRACOWAC NIE UMIEM!!!!
PIERD**** TEN SYF! to po prostu przechodzi pojecie!! JAK COS MOZE ZACHOWYWAC SIE TAK NIEDERMINISTYCZNIE I DURNIE!!!!
jestem niskcisnieniwcem – standardowo mam ok 7o/1oo. w chwili obecnej – po ok 1h walki z wordem, mam ok 15o/2oo. mam ochote wywalic kompa przez okno…
ide zrobic kilka pompek zanim skoncze to pisac…
[…5min pozniej…]
ufffff….
niestety animacji nie da sie zrobic ale ogolnie:
przygotowyje sobie szablon. w nowym, wspanialym jego mac [nie nakrecaj sie… spokoj…] … no wiec w wordzie jest zastosowane podejscie rodem z css. tyle, ze css jest latwym, prostym i poteznym mechanizmem zachowujacym sie deterministycznie.
zdefniowalem sobie naglowki z wyliczaniem, stworzylem podstawowe rozdzialy, nalglowek, stopke, styl ‘normal’. super.
teraz bardziej szczegolowe. wpisuje kawalek textu, zaznaczam go, naciskam ctrl-b… yyy.. dla czego calutki dokument sie wyboldowal? co wiecej! w naglowq i stopce zostal dodany znak konca linii. naciskam ctrl-z, wyboldowanie dokumentu zniknelo, zaznaczony text jest wyboldowany – wiec tak jak mialo byc. znaki konca linii w naglowq i stopce zostaly. WTF?!
no dobra. to teraz chcialbym ten kawalek textu przesunac kawalek w prawo. przeciagam znacznik indentu w prawo… o bosh…
juz po dokumencie ): wszystko! WSZYSTKO W CALYM DOKUMENCIE SIE POROZJEZDZALO! czemu wszystkie pieprzone zmiany sa przypisywanie automatycznie dla calego dokumentu a nie dla paragrafu????
po kilqnastu minutach walki udalo mi sie doprowadzic do stanu, jaki chcialem uzyskac… ale zaraz. z naglowka zniknelo numerowanie. sprawdzam styl – z numerowaniem… o jej ! jest numerek…. NA POPRZEDNIEJ STRONIE!!!! WTF?!!! O CO DO *&*&*@# CHODZI?!
w tym shicie, ktore zachowuje sie wedlog wlasnych zasad, wogole nie da sie pracowac!!!! instaluje openofficea, przygotuje wszystko w OO i przekonwertuje do worda. zobaczymy jak sie zachowa…

Spread the love

Comments (3)

  1. kojn

    Odpowiedz

    Mi tam z Wordem idzie lepiej niż z OO … na OO to ja w ogóle za nerwowy jestem … (nawet nie chcesz wiedzieć co on robi z Japońskimi czcionkami ;) )… a tobie polecam TeXa … może będziesz miał zacięcie nauczyć się kilkuset komend… potem prawdopodobnie pracuje się znakomicie.

  2. n€x¤R

    Odpowiedz

    a jakiego rodzaju dokumenty przygotowujesz? ja tez nie mam takich problemow [chociaz mam inne q:] jak przygotowuje stone, czy dwie.
    ale przygotowanie szablonu, gdzie potrzeba zdefiniowac kilkanascie spojnych styli, a sam szablon to ok 1o.stron, okazuje sie, ze to wszystko sie j* jak stara k* [jak mawia moj qmpel. generalnie ostroznie uzywam slow, ale jeszcze ze mnie nie zeszlo… 2h straty czasu!!]

  3. n€x¤R

    Odpowiedz

    a-ha. no i przygotowywalem taki dokument ostatni – kolo 7o stron. bylo duzo tabelek… *ktore wygladaly za kazdym razem inaczej*!!!
    doslownie! ustawielem wyglad tabelki, przeszedlem nizej, cos dopisalem, patrze kilka stron wyzej… tabelka zupelnie inaczej wyglada. ustawilem, zachowalem.. otweiram dokument ponownie…. chyba nie musze konczyc?

    a najlepszy numer jak w jedna stopke ustawilem na krotsza. byl jakis podzial sekcji wiec ta zmiana sie nie dokonala dla calego dokumentu. ale reszta zmian owszem – no i przy wyrownaniu do prawej word zaczal pozerac 9o% procesora a ja mialem sliczna animacje, bo mi smigal napis probujac wyrownac sie raz do obecnej stopki, raz do tej w innej sekcji, gdzie margines byl w innym miejscu. troche potrwalem zanim znalazlem ten podzial, przy asyscie skaczacych na ekranie napisow.

    jak by dobrze pokombinowac, to mozna by niezle animacje porobic – prawie jak we flashu

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.