ciekawosta – wirtualizacja to juz slowo powszednie, wiec firmy zaczynaja wypatrywac, gdzie tu urwac kawalek tortu dla siebie. do biesiady przysiadla sie firma phoenix zajmujaca sie robieniem biosow. moja osobista opinia o tej firmie nie jest dobra i dla tego z ciekawoscia przyczytalem co maja zamiar oferowac pod haslem 'wirtualizacji’ – jest to maly fragment hardware’u, ktory ma zapewnic mozliwosc uruchamiania aplikcji bez wlaczania komputera. w sumie w niektorych lapach widzialem juz taka funkcjonalnosc ale nie mam pojecia jak to jest na dzien dzisiejszy rozwiazywane. co ciekawe nie da sie tych aplikacji w latwy sposob samemu wymienic, poniewaz beda zaszyte na jakim flashu zapewne, ale dostep nie bedzie otwarty. ma to oszczedzic baterie tak, aby nie uruchamiajac zasobozernego systemu mozna bylo skorzystac np. z przegladarki. co sie kryje pod tym zdaniem:
Hobbs said that Microsoft „is going down a failed path. They’re just putting too much on the back of Windows, which the architecture can’t support.”
nie mam pojecia. smierdzi populizmem i brakiem argumentacji…

osobiscie nie przekonuje mnie ten caly pomysl, ale najwidoczniej jest to jakas nisza do zapelnienia. art tutaj

Spread the love

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.