kilka tygodni temu eMeS wydał ‘enlightement’ [tfu…to chyba była nazwa tylko w becie (; teraz to Integration Components] dla linuxa jako Open Source na licencji GPLv2. długo nie trzeba było czekać – ktoś się doszukał [Stephen Hemminger, Principal Engineer at Vyatta], że fragmenty są jednak nie udostępnione w postaci otwartej tylko jako closed-source, co narusza licencję GPL.

eh. po raz kolejny dwa aspekty całej sprawy: z jednej strony czy faktycznie łamie to licencję? [wedle Microsoftu – nie, a ich prawnikom raczej bym wierzył (;] a z drugiej strony – jeśli faktycznie jest to wydane w taki sposób – czemu? coraz więcej rzeczy publikowane jest pro publico, rozrasta się codeplex na który publiqją również ludziki z wewnątrz firmy… czy na prawdę owe fragmenty są tak nieprzeciętnie istotne dla businessu firmy, żeby publikować je jako binaria bez źródeł? czyli pytanie o krótki rachunek: zakładając, że faktycznie część jest jako binaria – co Microsoft zysqje, ryzykując pojawianie się takich newsów, które podgryzają i tak słaby PR firmy?

n.

Spread the love

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.