w listopadzie 2o12 pojawiała się autobiografia Kevina Mitnicka. pomimo tego, że jak się chwali był na kursie literackim, i pomimo współpracy z Simonem Williamsem styl całej opowieści nie jest porywający. nie ma też tragedii – książka nie jest zbyt nudna [może trochę, pod koniec…], jest w miarę nieźle zredagowana i poukładana [w miarę] chronologicznie. moim podstawowym zarzutem jest target – książka jest zbyt lamerska dla geeka zbyt trudna dla lamera. nie lubię też kiedy na początq historii od razu jest wrzuta w stylu ‘ale dwa lata później to skończy się w-ten-a-ten sposób’.
co by jednak nie powiedzieć – Mitnick jest postacią wielką, w niedługiej historii IT niewątpliwie znajduje się na liście VIP i książkę trzeba przeczytać. i koniec.

no może nie koniec – dodam jeszcze, że autor dodaje zabawę – na początq każdego rozdziału jest zaszyfrowana motka (: taki bonus.

beletrystyka
eN.

Spread the love

Comments (4)

  1. czesław

    Odpowiedz

    Ciekawe, muszę kupić. dzięki poprzednia Twojej rekomendacji kupiłem autobiografię Jobsa i muszę powiedzieć, że dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy.

  2. czesław

    Odpowiedz

    Kupiłem i przeczytałem. Faktycznie czasami tłumaczy podstawowe pojęcia (w pierwszym rozdziale tłumaczy czym jest SQL i o mało nie odłożyłem książki na miejsce), ale potem jest lepiej. Super lektura, pokazuje jak łamał systemy i ludzi. Miło się czytało. Teraz nabrałem ochote na “Sztukę Podstępu”.

    Rozszyfrowałeś notki bez google?

  3. Odpowiedz

    częściowo (: są specjalnie nieskomplikowane, więc do ogarnięcia.

    sztuka podstępu nie jest beletrystyką – bardziej ‘zbeletryzowaną instrukcją’. warto mieć na półce – jak przyjdzie Ci tworzyć politykę bezpieczeństwa, ale tak ‘do czytania’ jest dość cienka.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.