kilka luźnych faktów/spostrzeżeń po kilq dniach używania:

  • w końcu pojawiała się możliwość zmiany obrazka tapety co określoną ilość czasu. jednak jeśli wybierze się czas 3min – podczas wgrywania obrazka system na chwilę staje [fuj!]. do tego zastosowana jest trywialna funkcja ‚random’ zamiast pseudo-inteligenty shuffle – przez co pomimo, że mam pokazany katalog ok 5oo obrazków ciągle pokazuje te same. powinien zapamiętywać które już były ): wyłączyłem shuffle – teraz są bardziej losowe (;
  • w pewnym momencie system zawiesił się – nawet nie siedziałem przy kompie. nie bluescreen – tylko totalna zwiecha, jakiej dawno nie widziałem. po restarcie przestała działać funkcja rozwiązująca nazwy DNS – nslookup działał, ale jeśli wykonało się ping czy cokolwiek innego – nie potrafił rozwiązać. pomogło dopiero usunięcie karty sieciowej i przeskanowanie urządzeń. wykrył, zainstalował, ustawiłem parametry – i zaczęło działać
  • pomimo, że mam urządzenie biometryczne do skanowania odcisków, w managerze urządzeń wszystko ładnie działa – nie pojawia się w control panelu w ustawieniach biometrica – logowanie na odcisk póki co odpada. przeinstalowanie sterowników tymi ze strony HP nic nie dało. pauli działa a ma bardzo zbliżony model lapa. trzeba pokombinować.
  • quicklaunch został zastąpiony możliwością przypinania programu – na dowolnym uruchomionym programie w taskbarze klika się PGM i jest opcja ‚pin this program’. fajna opcja.
  • zmienił się search – nigdy tego windowsowego nie lubiłem, ale teraz to już ciężko się rozeznać – zniknął skrót do searcha – no bo w końcu jest teraz w pasq startu… więc jeśli się chce normalnie wyświetlone wyniki trzeba najpierw odpalić widok katalogu. i tutaj kolejna niespodzianka – nie ma żadnych opcji searcha – advanced search. w zmian tego są skróty pozwalające zdefiniować ograniczenie czasowe i wielkość – trochę niewiele. podczas wyszukiwania pojawiają się opcje umożliwiające wybór przeszukiwanych katalogów. wszystko w innym miejscu – niby dla ułatwienia? oczywiście jest tool do konfiguracji indexowania ale jakieś to wszystko mało oczywiste imho… do tego nigdzie nie znalazłem opcji ‚search all’ – tak, żeby znalazł pliki niezindexowane. trzeba używać innego programu [u mnie – freecommander]
  • explorer się potrafi wywalić:
    Possible Memory Leak. Application (C:WindowsExplorer.EXE) (PID: 2648) has passed a non-NULL pointer to RPC for an [out] parameter marked [allocate(all_nodes)]. [allocate(all_nodes)] parameters are always reallocated; if the original pointer contained the address of valid memory, that memory will be leaked. The call originated on the interface with UUID ({12345778-1234-abcd-ef00-0123456789ac}), Method number (40). User Action: Contact your application vendor for an updated version of the application.
    po zabawie searchem explorer zgłupiał i zajął mi jeden procek [5o% zasobów CPU nonstop]. generalnie przytrafia się takie zachowanie explorera – trzeba zabić i odpalić jeszcze raz.
  • jedną z niedziałających aplikacji jest Network Monitor 3.x – sterownik netmona jest nieprawidłowy
  • w pewnym momencie zniknął sidebar. w task schedulerze pokazuje błąd, że nie może uruchomić [0x8004131F], bo już działa. w eventlogu pusto. w procesach nic nie ma. procmon pokazuje same sukcesy i przy plikach i przy rejestrze – po prostu *niby* działa. tylko, że nie potrafi skomunikować się z moją sesją najwyraźniej bo żaden tool do sidebara kończy się niczym. tak swoją drogą sprawdziłem i wszystkie toole to tak na prawdę c:program fileswindows sidebarsidebar.exe z odpowiednim przełącznikiem: /showgadgets,/uninstallgadgets,/restoregadgets,/showOnlineGallery,/starttaskman,/unregserver,/regserver,/autorun. odinstalowanie całego ficzera i ponowna instalacja nie zmieniła sytuacji. po zalogowaniu na inne konto okazało się, że faktycznie działa normalnie. przeszukałem katalog użytkownika nie-windowsowym-searchem i okazało się, że jednak jest katalog tej aplikacji. grrrr… usunąłem wpisy w rejestrze – nic. póki co same porażki…
  • po upgradzie w7 zostawia w rootcie dwa katalogi: $INPLACE.~TR oraz $WINDOWS.~Q o łącznej wielkości 1,62. są tam pliki profilu, aplikacji – różne dziwne śmieci. usunąłem… i na razie wszystko działa – chociaż jakiś plik był zalockowany przez printspooler. dziwne.

***UPDATE – biometric.
archon podsłał mi tipsa:

„musisz znalezc certyfikowane do w7 stery – jak masz authenteca modul to jest sterownik specjalny do w7. U mnie tez na poczatku dzialalo dopiero jak zassale te stery to poszlo.”

jak powiedział, tak zrobiłem – niesamowite, że są już stery do w7.
dzięks (=

***UPDATE
netdom.exe nie działa:

„The procedure entry point I_NameValidate could not be located in the dynamic link library NETAPI32.dll”