jak trafiam na arty o uprawnieniach pod linuxem, w dominujacym ext2/ext3, to pusty smiech mnie ogarnia.
ext3 ma sie tak NTFS jak, nie przymierzajac fat32. no moze w skali od o-1oo, bylo by to mniej wiecej:
o – FAT16
1o – FAT32
2o – ext2
25 – ext3
9o – NTFS

brak dziedziczenia, ograniczone, prymitywne uprawnienia oparte o maske rwx, mozliwosc nadania uprawnien tylko ja/grupa/wszyscy …. co za smutek. wymieniajac same cechy NTFS bez opisu nie dalo by sie ich opisac w tak krotkim arcie q:

tu natomiast mozna znalesc porownanie… wydajnosciowe filesystemow.

w epoce kontrolerow i dyskow z transferami po kilkadziesiat MBps, linuxowcy bawia sie w mierzenie opoznien rzedu nanosekund zamiast sqpic sie na mozliwosciach. jak komus zalezy na wydajnosci czy mozliwosciach to inwestuje w rozwiazania SAN albo NAS. jesli chodzi o serwer plikow? w zyciu nie zdecydowalbym sie zrobic tego na linuxie. nie znam mozliwosci raiserfs, ifs czy xfs [moze ktos ma linka do jakiegos streszczenia?] ale nawet jak sa sie je porownac z NTFSem to co dalej? samba? i wutentykacja w domenie?
fuj.