już kilqkrotnie pisałem, że wizja emesa na wirtualizację jest nieco dziwna. z jednej strony tworzą produkty wypełniające niemal całe spektrum tego, co się przez wirtualizację rozumie – serverowa (hyper-v), aplikacyjna (App-v), puplitu (RDS), całe VDI (SCVMM), MED-v, desktopowa (vpc, vs) etc itd…

wielkie halo.

a żeby testować w2k8R2 musze zainstalować vmware – bo nie ma produktu desktopoowego obsługującego x64. smutne qui pro quo.