Nie będę tu pisał ani jak mi się pomysł podoba, ani co mi to daje … a już na pewno ile czasu zamierzam tam spędzić. Powiem jedynie że jestem starym prykiem, i zamiast po prostu podłączyć się kablem do netu bez ograniczeń, zamiast grać, konfigurowałem ISA Server, by można było grać bezpiecznie.

 

Zebrana konfiguracja, może się wam przyda.

 

Przede wszystkim każda plansza jest na innym  serwerze, podejrzewam że będzie to na tyle dynamiczne, że ciężko będzie ustalić zakres docelowych IP. Natomiast sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Stałe są porty UDP a ich zakres jest niewielki (kolejne plansze, kolejny port) do tego jest jeden port TCP i na szczęście chodzi to w kontekście przeglądarki, więc cały ruch jest ładnie autoryzowany uprawnieniami użytkownika komputera. Bazując na tym …

 

Do typowej reguły wypuszczającej userów na świat:

From Internal to Exteral for All Authenticated Users

Dodajemy własna konfiguracje protokołu … np. Quake ;)

Parametry:

TCP Outbound  port 5222    (port potrzebny po połączeniu do planszy)

UDP Send Receive porty 27001 – 27099 (otwieramy 99 planszy)

 

I można grać … prawie… bo jeśli masz Viste, to po kilkunastu sekundach dostaniesz komunikat, że wywala cię z serwera jakiś eliminator panków (na początku brałem to do siebie).

Ciężko szukać  pomocy na forum QuakeLive, bo zarówno pytania jak i odpowiedzi mają taką formą, jakby ludzie pisali to w trakcie przeładowywania gry. I pewno tak jest, bo pokusa powrotu do gry jest ogromna.

Więc jeśli wywala cię z serwera z komunikatem, że cośtam cośtam PnkBStrB.exe to odpal IE jako administrator … pomaga. Nie mam czasu dociekać dlaczego pomaga i co to robi bo tam cały czerwony Team na mnie czeka …

 

Dodatkowo:

Gra nie działa na prockach typu 1.2 (dwa mam takie laptopiki i po prostu nie dają rady.

Zmuszony więc jestem do przetestowania rozwiązania na Termian Services Aplication Gateway’u … ale najpierw chwile pogram.

 

Do zobaczenia na polu walki ;)