Skip to Content

IT nieuczesane.

modern authentication – uwierzytelnienie do chmury

adalchmura zmienia wszystko. kto tego nie odczuł, to chyba przez ostatni rok był na wakacjach na Marsie. od długiego czasu Microsoft przepisuje wszystkie usługi na WS*, podstawą integracji Azure z onpremem jest ADFS, musi przyjść kolej i na protokoły uwierzytelnienia. stare, ‚LANowskie’, mają swoje wady przy wykorzystaniu w takiej integracji. odpowiedzią jest coś, co nazywa się ‚modern authentication’.

do czego służy? krótko – do pobrania tokenu z Azure AD, którym aplikacje będą mogły się posługiwać w celu uwierzytelnienia. efekt końcowy – natywne wsparcie dla MFA (MultiFactor Authentication) przez aplikacje oraz realizacja pełnego, przeźroczystego SSO dla aplikacji Azure.

nowość!(?)

modern authentication jest obecnie w fazie public preview – a więc w zasadzie go jeszcze nie ma. największy buzz zaczął się w listopadzie 2o15, kiedy pojawiała się nowa wersja biblioteki… ale co ciekawe, nowością nie jest. jeden z lepszych wpisów, wyjaśniających działanie biblioteki można znaleźć tutaj – datowane na sierpień 2o12… biblioteka, która odpowiedzialna jest za realizację logowania przeszła nazewniczne metamorfozy – AAL (Windows Azure Authentication Library), WAAL, a obecnie ADAL (Microsoft Azure Active Directory Authentication Library).

lista obecnie wspieranych cech i zakresu gotowości ADAL jest w poście z listopada, który wspominałem oraz na technecie. na razie więcej informacji developerskich – dość normalne dla produktu w tej fazie.

w praktyce

w praktyce potrafi skorzystać już z tego office2o16 (outlook, skype) oraz office2o13. przy czym w o16 ten typ uwierzytelnienia jest włączony standardowo, w o13 wymagane są poprawki (standardowe, więc jeśli ktoś dba o aktualizacje, to tą funkcjonalność ma) oraz włączenie funkcji w rejestrze.

to jednak nie wystarczy. podstawową zmianą jest włącznie obsługi modern authentication dla office365 – a konkretnie dla Exchange OL:

set-organizationconfig -oauth2clientprofileEnabled $true

po włączeniu, outlook i skype urzywają już MA zamiast basic authentication, co w praktyce przekłada się na niby błahą, ale istotną zmianę – nie ma już ramki z pytaniem o użytkownika i hasło, gdzie jedynym sposobem automatyzacji jest zaznaczenie opcji ‚save credentials’ i przechowywanie ich w credential managerze. teraz zmiany hasła są również przeźroczyste dla użytkownika końcowego.

eN.

google – bałagan, jakich mało

messnie takie proste jak go malują

ostatnio ojciec zadał mi pytanie, w jaki sposób korzystać z albumu zdjęć. że dostał jakieś linki mailem, i że chciałby to mieć jakoś w albumie, a nie szukać po starych mailach, i że ode mnie też ma jakieś stare linki, i że znajomy przesłał mu zdjęcia z imprezy i że nie może znaleźć….

z pewnością siebie usiadłem, żeby mu to wszystko szybciutko pokazać, bo to wszystko takie proste… i ugrzęzłem. *NIE MA TAKICH MOŻLIWOŚCI*.  w każdym razie nie dla przeciętnego użytkownika i nie bez interwencji ze strony publikującego. największym problemem jest przeszłość … i ubogie możliwości teraźniejszości.

kompatybilność wsteczna

przeszłość to kilka różnych systemów publikacji zdjęć – picasaWeb i google plus photos oraz google photos. ten trzeci jest obecnie podstawowym, pierwszy (picasa) nadal istnieje, a plus photos przeszły transformację to photos bez plusa. każdy z tych systemów jest jeszcze w jakiejś postaci dostępny i ma zupełnie inny model bezpieczeństwa i współdzielenia, inaczej wygląda, inaczej się nim zarządza i ma inne możliwości.

każdy z tych systemów działa inaczej i o ile zdjęcia i albumy zostały automatycznie zmigrowane do nowego systemu [tfu, nie tyle zmigrowane, co są po prostu widoczne], o tyle jest sporo zamieszania z dostępem do nich. zamiast zrobić translacje na nowe linki, odnoszą się do starych systemów, a zmieniony model bezpieczeństwa […lepszym określeniem byłoby chyba ‚usunięty model bezpieczeństwa’] wprowadza sporo zamieszania.

wspólny album

przejdźmy do podstawowego zgłoszenia – jak zarządzać albumem? to dość logiczne, że skoro dostajemy linka, to chcielibyśmy mieć możliwość ‚przypięcia’ go do swojego albumu, a nie szukać go potem po mailach [i pamiętać kto, jakieś dwa lata temu link wysłał i że w ogóle to zrobił!]. takiej możliwości nie ma – pozostają zakładki w przeglądarce /: jeśli to jest ‚nowy link’ z google photos, to pokaże się na liście, ale do albumów publicznych i ze starszych systemów, już takiej możliwości nie ma.

kolejny request, jaki wydaje się logiczny – możliwość dodawania do albumu ‚cudzych’ zdjęć. przykładowy scenariusz – byliśmy ze znajomymi na wspólnych wakacjach, każdy korzysta z google photos. chciałbym zrobić kolekcję [tak to się tu nazywa], zawierającą nie tylko moje zdjęcia, ale również wybrane fotki znajomych. takiej możliwości również nie ma.

ujmując w skrócie – w epoce ‚social world’, który w dużej mierze został stworzy przez google, system zdjęć jest tragicznie ubogi. bardziej odpowiednim słowem będzie: żenujący. ogólnie ‚kolaboracja’ w zakresie współdzielenie zdjęć niemal nie istnieje.

jednym sensownym rozwiązaniem, jakie byłem w stanie zaproponować, to ściągnięcie zdjęć na dysk lokalny, po czym wrzucenie ich z powrotem tyle, że do swojego albumu. ten sposób aż boli – nie po internety wymyślali, żeby nie móc współdzielić wspomnień – jest to wręcz zaprzeczenie całej idei. nie wspominając już o tym, że opublikowanie takiego albumu jest niezgodne z prawem. sweet.

bezpieczeństwo

i wisienka na torcie – bezpieczeństwo. kiedyś można było ustawiać konkretne uprawnienia dla konkretnych osób. o ile pamiętam, to nawet dla osób bez konta na g+. obecnie opcja ‚share’ dla google photos jest mocnym nadużyciem. powinno być raczej ‚publish’, ponieważ cały model bezpieczeństwa opiera się na wygenerowanym linq. opcja ‚share’ służy wyłącznie do publikacji dla wybranej grupy osób, na wybranym portalu społecznościowym. a linki, jak to linki, można wysłać, wstawić na stronie WWW, czy udostępnić je na tysiąc innych sposobów. jedynym zabezpieczeniem jest informacja, że ktoś dołączył do kolekcji.

po migracji ze starych albumów zostały poprzednio ustawione uprawnienia. moje dawne albumy mają informację ‚shared’ ale nie mam możliwości sprawdzenia dla kogo, nie wspominając o jakiejkolwiek ich edycji, ponieważ wszystkie opcje granularnych uprawnień zostały wycięte. co więcej – nie da się tego nawet wyłączyć, więc nie wiem komu i na jakich zasadach te kolekcje są opublikowane [SIC!] /:

podsumowanie

brak mi słów i ręce opadają. google plus nigdy nie był w stanie nawet trochę zagrozić facebookowi i po kolejnych transformacjach coraz mniej rozumiem o co w nim chodzi i jaka mu przyświeca idea. natomiast bałagan, jaki został zrobiony, ilość potencjalnych dziur i niejasności, w połączeniu z super ubogimi możliwościami jakie daje google photos, raczej nie prędko zagrozi jakiemukolwiek produktowi na rynq, pozostając głupim systemem chmurowego backupu fotek z telefonu.

słaaaabo.

eN.

AzureDay Poland (:

AzureDay_Poland

dopiero wrzucałem informację o ITechDay organizowaną przez WGUiSW, dziś jeszcze jedno zaproszenie – tym razem na AzureDay, organizowane przez grupę Azurę. WFiles czynnie uczestniczy w działalności grup. wkrótce napiszę parę słów na ten temat, ponieważ moim zdaniem wiele osób nie docenia tego, czym są tzw. ‚społeczności’. tym czasem ZapytajEmila

eN.

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

Microsoft_Azure_User_Group_Poland_logoKonferencja AzureDay Poland

Już 9 marca 2016 roku społeczność profesjonalistów, architektów, programistów i pasjonatów rozwiązań Microsoft Azure, zgromadzona w grupie Microsoft Azure User Group Poland wraz z Partnerami organizuje całodniowe wydarzenie poświęcone rozwiązaniom Microsoft Azure.

To jedyna i niepowtarzalna okazja aby uczestniczyć w tym wyjątkowym przedsięwzięciu. Po raz pierwszy w Polsce, społeczność IT organizuje konferencję poświęconą wyłącznie Microsoft Azure. Na jednej scenie, aby dzielić się z uczestnikami swoją wiedzą, staną wszyscy czterej polscy specjaliści wyróżnieni przez Microsoft tytułem Most Valuable Professional (MVP) w kategorii Microsoft Azure – Andrzej Kaźmierczak, Łukasz Kałużny, Michał Smereczyński oraz Emil Wasilewski. Obok nich, swoje prelekcje wygłoszą m. in. tak znane postaci jakimi są Tomasz Kopacz, Łukasz Grala, Mirosław Burnejko czy Tomasz Wiśniewski.

Konferencja AzureDay to także pierwsze w Polsce warsztaty poświęcone Internet of Things (IoT) w oparciu o platformę Microsoft Azure. Z tej wyjątkowej okazji skorzystać będzie mogło jedynie 12 osób, a warsztaty poprowadzi wspomniany już Tomasz Kopacz.

Konferencja toczyć się będzie w dwóch głównych ścieżkach IT Pro oraz Dev. W tym wyjątkowym wydarzeniu w siedzibie Microsoft Polska w Warszawie uczestniczyć będzie mogło jedynie 50 programistów i 100 przedstawicieli specjalistów z dziedziny IT Pro.

Na konferencję zapraszamy, administratorów, programistów, konsultantów, architektów, przedstawicieli kadry odpowiedzialnej za rozwój IT w przedsiębiorstwie oraz tych wszystkich, którzy chcą zaznajomić się z chmurą Microsoft. Tematyka konferencji obejmować będzie swym zakresem technologie Microsoft ale również Open Source. Usłyszeć będzie można o rozwiązaniach hybrydowych, bezpieczeństwie, procesach migracji do chmury a także środowiskach testowych czy Machine Learning.

Nasze spotkanie to niebywała okazja do porozmawiania twarzą w twarz ze specjalistami, którzy na co dzień projektują i wdrażają rozwiązania w oparciu o chmurę Microsoft Azure.

Konferencje organizowane przez społeczność nie mogłyby być realizowane, gdyby nie pomoc i wsparcie Partnerów. W śród nich znajdują się firmy, które wdrażają rozwiązania chmurowe u swoich Klientów ale także i takie, które z Microsoft Azure korzystają na co dzień. To wyjątkowa okazja, aby nawiązać kontakty biznesowe z praktykami w dziedzinie chmury obliczeniowej Microsoft.

AzureDay jako jedna z nielicznych konferencji organizowanych przez społeczność, będzie konferencją płatną. Cena biletu wstępu na ścieżki Dev oraz IT Pro wynosić będzie 49,99zł netto, a w przypadku chęci uczestniczenia w warsztatach IoT, koszt uczestnictwa to 99zł netto. W ramach opłaty za bilet, uczestnik otrzyma pakiet powitalny, ciepły posiłek oraz przekąski w trakcie przerw między sesjami. Dodatkowo, w cenie biletu na warsztaty IoT uczestnicy otrzymają bon o wartości $200 do wykorzystania w Microsoft Azure.

Śledźcie nasz fanpage na Facebooku oraz zaglądajcie na stronę konferencji aby być na bieżąco z nowościami jakie będzie publikować nt. Konferencji!

Strona www organizatora (Azure User Group Poland): http://azureug.org/

Strona społeczności na portalu facebook.com: https://www.facebook.com/groups/azureugpl/

Twitter: https://twitter.com/AzureDayPL

Strona www konferencji: http://azureug.org/AzureDay

 

Osoby kontaktowe

Emil Wasilewski

LIDER GRUPY OGÓLNOPOLSKIEJ
LIDER GRUPY WARSZAWSKIEJ

e-mail: emil@zapytajemila.pl

Michał Smereczyński

LIDER GRUPY OGÓLNOPOLSKIEJ
LIDER GRUPY SZCZECIŃSKIEJ

e-mail: michal.s@free-media.eu

 

ITechDay 2o16!

LogoITechDay

Szanowni WFilesowicze!

Warszawska Grupa Użytkowników i Specjalistów Windows (WGUiSW) wraz z Partnerami gorąco zapraszają na kolejną konferencję z cyklu ITechDay. Tym razem tematyka wydarzenia zostanie poświęcona następującym zagadnieniom z obszaru technologii Microsoft:

  • kopie zapasowe,
  • odzyskiwanie po awarii,
  • ochrona danych.

Wierzymy, że zaproponowane hasła przypadną do gustu dając gwarancję prawdziwie technicznego wydarzenia. Spotkanie odbędzie się 29 lutego 2016r. (9.00-16.00) w siedzibie Microsoft Polska w Warszawie.
Sesje poprowadzą znani prelegenci posiadający bardzo bogate doświadczenie praktyczne poparte wieloma certyfikatami zawodowymi. Konferencja ITechDay będzie transmitowana online za pośrednictwem platformy Channel 9. Partnerzy konferencji zadbali o to, aby wszyscy uczestnicy mieli szansę udziału w konkursach z nagrodami.
Wszystkie informacje odnajdą Państwo na stronie konferencji www.ITechDay.pl.
Aktualności dotyczące wydarzenia można śledzić na www.facebook.com/ITechDay.
Serdecznie zapraszamy do rejestracji i udziału w konferencji.
Informujemy, że rejestracja na konferencję rozpocznie się 10 lutego 2016r. od godziny 12.00.
Udział w ITechDay jest bezpłatny a o uczestnictwie decyduje wyłącznie kolejność zapisów.

W imieniu Organizatorów
Paweł Pławiak, lider WGUiSW
pawel.plawiak@wguisw.org

78 spotkanie WGUiSW

big_wguiswtak gwoli przypomnienia – dziś pierwszy wtorek miesiąca (:

78. spotkanie WGUiSW

eN

wrażliwość na wielkość addendum

linkrobiąc w toalecie to, co się normalnie tam robi, czyli czytając RSSy, okazało się, że całkiem niedawno na blogu Scripting Guy również poruszany był temat Case Sensivity w PowerShell. jest tam jeszcze sporo ‚wyjątków’, o których warto sobie poczytać.

eN.

wrażliwość na wielkość

BnSOffTopic

ogólnie staram się szanować nasz piękny język i tępić ‚kontenty’ czy ‚autentykację’ [choć pewnie lada moment zostaną zapisane jako oficjalnie poprawne]. niemniej tłumaczenia niektórych fraz brzmią … zabiera trochę czasu, żeby się domyślić /: to na tyle jeśli w kwestii filozofii porannej, czas na gimnastykę z innego języka.

PS case sensivity

PS jest miły i przyjemny. stara się użytkownika we wszystkim wyręczyć, pomóc mu, wybaczyć błędy. czasem aż do przesady. ale jak każda istota, ma swoje odchyły, aberracje. tak też jest w przypadq traktowania wielkości znaków – ogólnie wszystko, dla ułatwienia, jest z automatu niewrażliwe na wielkości znaków. czyli mówiąc potocznie, jest baj difolt kejs-insensitive. są jednak wyjątki [bez których reguła nie mogłaby być pełna]:

  1. najbardziej zdradliwe, bo też i często używane, to ‚-unique’. z jednej strony logiczne, że unikalne ma być unikalne… z drugiej, skoro PS jest nieczuły na stan [prawda,  że też ładne tłumaczenie?], to skąd nagle taka zmiana…

jak widać, każdy =))o- jest unikalny. rozsądnie. tak samo zresztą zachowuje się polecenie ‚get-unique’, a mogłoby się wyróżniać choćby dodatkowym parametrem ‚-CI’. ale się nie wyróżnia.

na każdego jest oczywiście metoda, tzw. walec. takim walcem w PS jest sortowanie, które również posiada parametr ‚-unique’, ale ten unique jest bardziej unique niż inne, bo jest właśnie nieczuły na wielkość:

[to nie jest prawidłowy =))o- ]

  1. drugim przykładem, zapewne bardziej [nomen omen] unikalnym, są wyrażenia regularne. oczywiście i tutaj są dwie wariacje – CI i CS, więc trzeba uważać. jeśli używa się zwykłych reguł ‚match’ lub ‚replace’, zachowuje się standardowo [czyli nie zwraca uwagi na wielkość znaków]:

jeśli jednak zdefiniuje się wyrrega [tak pewnie nazywał by się w polskiej wersji Logo. tłumaczone języki to  sqcha] … regexa, to zachowuje się inaczej [czyli CS]:

zmusić regexa do niewrażliwości można na dwa sposoby – albo definiując dodatkową opcję podczas deklaracji, lub modyfiqjąc samą definicję wyrażenia. pierwsza wersja może przestraszyć swoją monstrualnością, ale jak się w kodzie definiuje wiele regexów to warto raz zdefiniować i potem używać:

opcje są wartością binarną, której każdy bit ma inne znaczenie. stąd binarny OR modyfiqjący jej wartość. jeśli wyrażeń regularnych w kodzie jest niewiele, bardziej opłaca się CI ustawić w jego definicji:

PostScriptum

znajomość sztuczek i tricków języka jest bardzo przydatna. można zaoszczędzić wiele linii kodu, a czasem bardzo wiele czasu, zmarnowanego na wyważanie otwartych okien. polecam również zajrzeć na powershellpl.net, ponieważ Bartek się w końcu uaktywnił.

eN.

 

 

hurtowe pobranie mediów z doqmentów office

dziś ponownie goszczę na blogu Adriana, który zasila WF systemowymi tips’n’tricks (:

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

Jak szybko „wyciągnąć” wszystkie zdjęcia i video z pliku Powerpoint , Word lub Excel?

Niejednokrotnie spotkałem się z prośbą lub pytaniem znajomych o szybki sposób na hurtowy eksport obiektów z plików pakietu Office. Oczywiście, można to zrobić ręcznie, eksportując każde ze zdjęć, ale nie o to przecież chodzi.

Otóż jest pewien sposób na dość szybkie wydobycie z naszych prezentacji lub dokumentów wszystkich mediów – zdjęć, dźwięków lub Video – w formie oddzielnych plików.

Jak to zrobić ?

Wystarczy zmienić rozszerzenie pliku np. powerpoint’a z PPTx na zip:

media02media01


po dokonaniu zmiany wystarczy dwukrotnie kliknąć na archiwum i w strukturze folderów wyszukać folder Media w którym to będą pliki których szukamy.

media03

Adrian Szwejkowski

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

eN.

ReadKey()

Windows_PowerShell_iconniektóre skrypty powinny pozwolić na dodanie wyboru akcji w trakcie przetwarzania – typu ‚wykonanie akcji A, naciśnij ‚A’, akcja B, naciśnij ‚B’, wyjdź ‚W”… ogólnie należy unikać takiego kodu ale czasem chcemy zrobić skrypt ‚miły’, user-friendly. metod jest kilka, a im bardziej user-friendly tym mniej uniwersalna.

źle

najładniejszą będzie oczywiście dodanie formatki GUI. formatka GUI wymaga bibliotek graficznych. znaleźć można różne wynalazki, z których najśmieszniejszy to korzystanie z WSH O_o’  [ nieznoszę takich frankensteinów]. .NET zawiera oczywiście odpowiednie klasy, można więc skorzystać z klasy System.Windows.Forms.Messagebox – tutaj praktyczny przykład. podstawowe wady tej metody to: wymaga bibliotek Forms, czyli nie zadziała na wersjach Core, oraz nie zadziała w sesjach zdalnych (remoting).

lepiej

inną metodą jest zwykły ReadKey. trzeba niemniej uważać na sposób jego wywołania. najprostsza metoda wywali się w sesji zdalnej:

można zatem użyć metody z obiektu host:

ta jednak metoda wymaga, aby host ją obsługiwał, czyli nie zadziała np. w ISE.

najlepiej

najbardziej natywny ‚PowerShell’ to wykorzystanie metody PromptForChoice obiektu Host.UI, z którego korzystają commandlety. Dzięki temu zachowany jest spójny ‚user-experience’, a metoda zadziała w sesji zdalnej, ISE, konsoli itp, itd [w ISE wyświetli okienko (: ]:

[kod z Technet]

eN.

 

Windows 1o: run as different user

repairdzisiejszy wpis przygotowany jest przez Adriana. ostatnio zrobiło się mocno PowerShellowo, a dzięki takim wpisom udaje się wrócić do pierwotnej formuły W-F, ponieważ pomimo, iż pojawiają się fragmenty kodu, to temat jest czysto systemowy (:

„Jako priority number uno przyjmuję udowadnianie jak bardzo wizerunek człowieka związanego z branżą IT różny jest względem przyjętych stereotypów (podobno czasem się udaje) . Jestem pasjonatem technologii Microsoft, a szczególnie rodziny produktów System Center, nie zapominam jednak o innych dobrych rozwiązaniach. Architekt , Analityk, Administrator (AAA?) – a gdy się ściemni PowerShell Ninja. Słowem nieco udomowiony Geek zarażający swoją pasją Syna. I odpowiadając na pytanie – Nie, do snu nie czytam mu dokumentacji technicznej ;-)

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

Pracując od dłuższego czasu na najnowszym systemie operacyjnym ze stajni Microsoftu- Windowsie 10 coraz to bardziej doskwierał mi brak bezpośredniej możliwości uruchomienia programu w kontekście innego użytkownika z poziomu GUI a konkretnie z wyszukanych aplikacji w Menu Start.  Administratorom systemowym niejednokrotnie potrzebna będzie możliwość uruchomienia danej aplikacji nie tylko przy pomocy zwiększonych uprawnień (elevated rights) ale również przy wykorzystaniu zupełnie innego konta.

Niestety funkcjonalność ta domyślnie nie jest dostępna  w Menu Start – opcje które widzimy ograniczają się do poniższej listy

image1

Zanim powiemy sobie w jaki sposób dodać tutaj magiczny „Run as different user” powiedzmy w jaki sposób na szybko możemy spróbować obejść ten problem nie rozpisując się zbytnio nad każdym z nich

  1. Możemy wyszukać aplikacje i przypiąć ja do TaskBar’u po czym użyć dobrze nam znanej kombinacji
    Shift + prawy przycisk myszy na skrócie i wybór opcji „Run as a different user”  – tadam
    unnamed
  2. Dla oldschoolowców znających ścieżkę aplikacji lub posiadających ścieżkę do niej w zmiennej typu path możemy wykorzystać  Command Line i opcje Runas z przysłowiowego palca
    Najprostszy syntax wygląda następująco  :

    unnamed02
    Więcej na temat dodatkowych opcji i samego syntaxu aplikacji Runas znajdziecie tutaj – https://technet.microsoft.com/en-us/library/bb490994.aspx
  3. Oczywiście można by wykorzystać tez powershella który jak zwykle daje nam „nieco” więcej możliwości Commandlet który może przyjść nam z pomocą to „start-process” z przełącznikiem credentials (lub jak kto woli „runas”)

unnamed03Więcej na temat dodatkowych opcji i samego syntaxu commandletu Start-Process znajdziecie tutaj – https://technet.microsoft.com/library/hh849848.aspx lub za pomocą komendy „get-help start-process” (pamiętajcie o aktualizacji „helpa” ;) )

 

Ale przecież nie o to nam chodzi – mimo całej wspaniałości jaka niewątpliwie jest powershell lub możliwość klikania jednak fajnie by było dorzucić sobie opcje uruchomienia w kontekście innego użytkownika bezpośrednio z GUI

Jak więc to zrobić? –  z pomocą przyjdzie nam pewna drobna modyfikacja rejestru – aby nie dawać uprawnienia każdemu polecam dokonać edycji w hive Current User

GUI version  – Regedit

Uruchamiamy Menu start i wpisujemy Regedit – uruchamiamy  i przechodzimy do ścieżki

HKEY_CURRENT_USER\SOFTWARE\Policies\Microsoft\Windows

Tworzymy nowy klucz (Key) o nazwie Explorer  jeżeli jeszcze nie istnieje

W nowo powstałym kluczu tworzymy wartość typu Dword o nazwie ShowRunasDifferentuserinStart i zmieniamy jej wartość na 1

Restart i gotowe ;)

GUI Version – Gpedit

Uruchamiamy Menu start i wpisujemy gpedit  – uruchamiamy

W nowo otwartym oknie przechodzimy do „user Configuration” -> Administrative Templates -> “Start Menu and Taskbar” – następnie wyszukujemy ustawienie „Show ‘Run as Different user’ command on Start”  – przestawiamy ustawienie na Enabled ;)

No Restart Needed!

PS version 

Odpalamy Powershella I

Lazy Version

Chcemy mieć to z głowy ? Pobieramy plik Reg i uruchamiamy go dwukrotnie klikająć

http://1drv.ms/1MjsSaT

Restart i gotowe ;)

Jezli opcja konfiguracji która wybraliśmy wymaga restartu to po jego dokonaniu powinniśmy widzieć już dodatkowa opcje w menu kontekstowym po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na aplikacji w menu start tadam.

image5

.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.oOo.

eN.