i wcale nie chodzi o facetów walących się po głowie czy czym tam [fuj, nie lubię]… a o Microsoft Message Analyzer, który kilka dni temu pojawił się finalnie do zassania. bawiłem się tym toolem w fazie beta [z connecta] ale brak doqmentacji spowodował, że dałem sobie spokój. teoretycznie jest to następca Network Monitora ale zmiana nazwy była dobrym pomysłem – poza ogólnym zastosowaniem nie mają ze sobą nic wspólnego.

MMA jest zupełnie nowym spojrzeniem na badanie sieci, daleko niepodobnym do tradycyjnych wiresharków czy NM, potrafi skanować na zdalnym systemie, ma masy wykresów i statystyk i uh-ah-oh czego w nim nie ma! szczerze powiedziawszy to póki co nie wiem, bo przez doq się jeszcze nie przedarłem, a jest tak odmienny, że nie da się na szybko ocenić. na to mam nadzieję przyjdzie czas. na pierwszy rzut oka widać olbrzymi potencjał, który trzeba będzie ogarnąć i braqje bardzo podstawowego widoq standardowego dla NM – podziału ruchu per procesy, co było niezwykle wygodne.

po uruchomieniu analyzera dostępna jest cała doqmentacja – więc jest co czytać…

eN.