takie proste zadanie: zmigrowanie usług z w2k8 R2 enterprise na w2k8 R2 standard. na tym serwerze usługi Remote Desktop Services wraz z kilkoma aplikacjami oraz drobne site’y IIS. żeby oszczędzić czas przygotowałem sobie serwer już wcześniej i ślicznie wszystko poinstalowałem. popełniłem 2 błędy, które kosztowały mnie 1o h pracy ):

pierwszy błąd wynikał z ciekawości – najbardziej wkurza mnie fakt, że efekt przewidziałem – postanowiłem przetestować odzyskanie plików z kopii Backup Exec. problem polega na tym. że system state BE ma tylko dwie opcje “wszystko” albo “nic”. a we wszystko – oprócz konfiguracji IIS jest również rejestr i pliki systemowe. ponieważ platforma sprzętowa jest inna to trochę nieładnie nakładać stary rejest, z wersji standard wstała wersja enterprise… na którą nijak nie dało się zalogować. już nawet nie próbowałem czegokolwiek z tym serwerem robić po prostu zainstalowałem go od nowa – to w sumie ledwie 3h do tyłu.

marzy mi się wersja Windows, w której aplikacje byłyby ‘paczkami’ – zwartymi paczkami, które trzymają informacje w jednym miejscu czego efektem byłoby: instalacja – umieszczenie paczki w katalogu, migracja: przesunięcie paczki na inny serwer. podobnie backup – umożliwiający odzyskanie pojedynczej aplikacji. tak, tak – wiem , to nie jest możliwe ze względu na tysiące relacji z bibliotekami współdzielonymi i systemowymi i zależności sprzętowych itp, itd… ale pomarzyć sobie można [bo od czego jest fantazja? (‚;]

kiedy całe środowisko już stanęło, pięknie i sprawnie, postanowiłem nie odtwarzać siteów IIS ręcznie i skorzystałem z Web Deployment Toolkita. piękna sprawa – export na jednym, import na drugim, i po sprawie… to tyle w kwestii teorii, bo w praktyce podczas importu ciągle coś się wywalało, za każdym razem z innym błędem. nie chcąc tracić czasu postanowiłem jednak odtworzyć sitey ręcznie – w końcu nie było tego dużo… ale już było za późno. WDT okazuje się, nie działa transakcyjnie – traktując operację importu atomowo – po prostu wrzucił jakieś fragmenty konfiguracji i się wywalił. do tego stopnia, że najpierw nie mogłem nawet odinstalować IIS [SIC!] a kiedy go brzydko potraktowałem usuwając pliki z %windir%sysytem32inetsrv okazało się, że uszkodzony jest również .NET3.5. nie pomógł scf /scannow, nie pomógł “ngen update” [początkowo myślałem, że chodzi o .NET2.o], nie pomogło nagranie configów z innego w2k8 R2 z IIS…

dopiero włożenie płyty instalacyjnej i ‘upgrade’ zreperowały instalację. a IIS… cóż … zajmę się nim w poniedziałek ):

eN.