Może najpierw co to jest kidaro – najkrócej określając „przezroczysta” lub „zintegrowana” wirtualizacja. Kidaro zostało kupione przez Microsoft co w jakiś sposób wskazuje plany rozwoju wirtualizacji desktopowej. Tutaj można obejrzeć screenshoty. Na macówkach aplikacja o takiej funkcjonalności to Parallels Desktop.
Czemu o tym piszę? Od dłuższego czasu zastanawiam się nad strategią emesa – z jednej strony bardzo silny nacisk kładą na wirtualizację (nie dziwota) podając bardzo szczegółowe plany wirtualizacji. Pod wirtualizację podciągają juz wszystko, mocno naginając znaczenie tego słowa – i tak RDP traktowane jest jako wirtualizacja sesji, softgrid v. aplikacji, hyper-v i VS jako v. sprzętowa a VPC jako desktopowa. Ostatnio człowiek z emesa rozbawił mnie do rozpuq umieszczając na slajdzie jeszcze ‚wirtualizację profilu’ jako ‚folder redirection’. Idąc w tym kierunku to wszytko jest wirtualne, bo wszystko ma swoje API lub coś w ten deseń, dając dodatkową powłokę abstrakcji – a więc proponowałbym trochę opanować się z nadużywaniem tego słowa i zawężeniem do jakichś konkretnych technologii … ale jak tu wymyśleć taką definicję? never mind. Co z tym kidaro? No więc w tym całym, misternym, zwirtualizowanym środowisq pominięty został jeden baaaardzo istotny element – wirtualizacja VS/VPC do zastosowania na workstacji.
nazywam to wbrew emesowi ‚desktopową’ zaliczając do tej samej grupy VPC i VS. osobiście uważam, że podział proponowany przez emesa jest co najmniej dziwny – architektura VPC i VS jest podobna tak, jak i ich zastosowanie. Połowa problemu dotyczy właśnie faktu, iż hyper-v na dzień dzisiejszy jest nie-do-zastosowania na workstacji i tak najpewniej długo zostanie.
Oba te produkty zostały zapowiedziane jako zamknięte – wyszły ostatnio co prawda poprawki, w których tak na prawdę podstawową zmianą są zupdateowane v-addons, obsługujące w2k8, ale nic poza tym ma już nie być robione. I tak z jednej strony Microsoft wydaje ostatnie wersje systemów 32bit [exchange2k7 już tylko x64, nowa ISA wkrótce, w2k8 – obecna to ostatnia x32, w7 – ostatnia workstacja x32 itd…], podczas gdy nie zapewnia produktu obsługującego platformę x64 w roli guesta. Oczywiście jest… ups! będzie hyper-v – ale halo, halo! to rozwiązanie serwerowe! Praca z czym takimś na workstacji [testing and labs] będzie co najmniej niewygodna – na laptopie niemożliwa [przynajmniej na dziś dzień, bo nie obsługiwane jest ACPI i przy hibernacji całe hyper-v szlag trafia].
A zapowiedzi brak. Dziura. I tak trafiłem na starego newsa z marca o zakupie kidaro [przeoczyłem go wcześniej]. A więc można sobie pomarzyć, póki emes nie skrystalizuje w oficjalnej wypowiedzi swoich planów.. A marzenia te, to system z wbudowaną wirtualizacją desktopową, przezroczystą, pozwalającą podczas instalacji produktu wybrać, na której instancji systemu produkt ma być zainstalowany. Możliwości takiego podejścia są gigantyczne – ot, choćby w korporacji instalacja mikrosystemu, totalnie okrojonej wersji, w której nie można nic, następnie podrzuca się image (vhd) z systemem i aplikacjami. Dodajmy do tego offline’ową instalację pachy i aplikacji i mamy trywialny w obsłudze i maintenacie system korporacyjny – coś nie halo? wgrywa się nowy plik i wszystko hula. update softu? – offline’owo na serwerze, testy, a potem wystarczy wgrać do klienta. Marzenie administratora.
Tymczasem nawet product manager virtualizacji z emesa na pytanie jak emes ma zamiar rozwiązać problem wirtualizacji desktopowej, był w stanie powiedzieć jedynie ‚mówi się o tym, ale nie wiem nic o produkcie’. No to kiedy możemy się spodziewać podobnych rozwiązań?

Bardzo ciekawa jest również polityka – „dajmy bogatym”. Produkt o nazwie MDOP, dostępny jest wyłącznie w ramach pakiety Software Assurance – a więc mała firma sobie raczej czegoś takiego nie qpi – przyznam się, że mam mętne pojęcie o licencjonowaniu i cenniq, ale zdaje się, że trzeba mieć konkretne zaqpy, żeby taki pakiet sobie dodać [jeśli ktoś zna szczegóły to niech się podzieli – kiedy i za ile można qpić SA]. W ramach MDOP dostępny jest na dziś dzień softgrid a w przyszłości właśnie „Microsoft Enterprise Desktop Virtualization” stworzony na bazie kidaro. Softgrida już nie można qpić jako pudełkowy produkt – oddzielnie, i tak samo będzie z MEDV. Czemu? Czy tylko enterprizowy klient zainteresowany jest takimi rozwiązaniami? My np. jesteśmy stosunkowo mała firmą, ale wszyscy z wirtualizacji korzystają – jest to wręcz podstawowe narzędzie pracy. Nie mając dostępu do produktu desktopowego, nie będzie wyjścia – Microsoft sam zmusi osoby mojego pokroju do przestawienia się na produkty konqrencji – czyli vmware.

Reasumując – z jednej strony mocno wcinają się w rynek, dając darmowego hyper-v, z drugiej wypadają [wręcz wypraszają własnych klientów!] z rynq v.desktopowej. Enterprise ma wszystko „za darmo” [cudzysłów raczej oczywisty], z drugiej nie dają nawet możliwości zaqpu pewnych produktów innym…

Polityka to dziwny zwierz – łatwiej chyba zrozumieć kobiety….

****UPDATE
dowiedziałem się o licencjonowanie SA i nie jest to w sumie takie głupie – niezależnie od wielkości licencji zbiorowej, choćby była na np. 3o-5o systemów, można doqpić SA, płacąc +4o% ceny licencji. Daje to kilka bonusów takich jak darmowy upgrade do kolejnej wersji w ramach trwania licencji, i pakiety typu MDOP. A więc nawet stosunkowo niewielkie firmy powinny móc sobie na to pozwolić.