jakis czas temu dysqtowalem z braciakiem czy dobrze jest montowac kamery na ulicach. dysqsje zapoczatkowalo kilka zdarzen – ukradli mi rower spod drzwi, i strzaskali jakiegos kolesia pod domem braciaka. i tak ‚gdyby byly kamery to by…’ – czemu ja jestem przeciwny, pomimo utraty roweru. czemu? bo kazde narzedzie ma wiele zastosowan – nozem mozna posmarowac chleb maslem, ale mozna zabic. kamery moga obserwowac czy ktos nie kradnie roweru ale rowniez co robimy i kiedy. zamontowanie kamery dzis ‚w dobrych intencjach’ nie oznacza, ze po zmianie rzadu nie okaze sie, ze ktos bardzo usilnie bedzie staral sie narzucic nam jakies przekonania. bajdurze? zobaczcie sami:
A privacy group paints much of the world in black
Big Brother gets bigger, says global privacy study
U.S. at the Bottom of Global Privacy Rankings

przoduja USA, chiny i UK! a wlasnie UK braciak podawal mi za wzor, przechwalajac je, ze tam jest najwiecej kamer na swiecie i ze teraz jest bezpiecznie. osoby, ktore sa w UK nie za bardzo to bezpieczenstwo dostrzegaja natomiast dane mowia same za siebie – full control. a wiec ostoja komunizmu kojarzona z najwiekszym lamaniem praw czlowieka – chiny, sa na tym samym pozimie co USA czy UK. polska jest tuz za nimi. jesli spojrzy sie na tabelke na stronie okazuje sie, ze sytuacja pogorszyla sie w ciagu ostantiego roq – a wiec za rzadow PISu – co chyba wszyscy mieli okazje doswiadczyc, to cale parcie na inwigilacje, podsluchy, codzienne afery etc.

wnioski chyba narzucaja sie same. wiem, ze kontrola jest niezbedna, ale jestem zwolennikiem edukacji i liberalizmu a nie zamordyzmu i ciaglej inwigilacji. jesli ogolna sytuacja w kraju bedzie zdrowa, to spoleczenstwo bedzie zdrowe, to kamery beda niepotrzebne. trzeba leczyc i edukowac bo chociaz trudniej i na pewno drozej, to na dluzsza mete to takie podejscie da efekty, a nie montowanie podsluchow…