Całkiem ciekawy artykuł…

http://www.idg.pl/news/141355.html 

cyt.:”Domyślna zapora Windows w Viście jak na nasze potrzeby jest za cicha. Ani słówkiem nie piśnie, gdy kolejne składniki systemu łączą się z serwerami w Internecie: najpierw pobrana zostanie zawartość kanałów RSS, chwilę później Windows Defender zechce sprawdzić obecność nowych sygnatur szkodliwego oprogramowania, a uruchomiona przypadkiem gra 3D pobierze spis certyfikatów z adresu crl.microsoft.com. Z pozoru to nic strasznego, przecież chodzi o dobro użytkownika.

Wydaje nam się jednak, że nawet najmniej zainteresowany komputerami człowiek woli mieć świadomość, jak bardzo aktywny jest jego własny, prywatny sprzęt. Nikt nie czułby się dobrze, gdyby miał świadomość, że jego telewizor przesyła do producenta dane o oglądanych kanałach, a samochód – o stylu jazdy swego właściciela.”