kolejny DoD ):
pomine kilka spraw prywatnych ktore od samego rana sie nie ukladaly, w koncu spedzilem pol h mokry pod drzwiami firmy bo nie wzialem klucza. a potem uruchomilem virtual PC, zeby przekonac sie, ze nie widzi maszyny wirtualnej, nad ktora wczoraj przesiedzialem [szczesliwie tylko!] ok 2h. VPC stwierdzil, ze jest jakis blad i… usunal plik vhd. sprawda zdazyla mi sie juz nie pierwszy raz – mialem podobna sytuacje ale na swierzutkiej maszynie skopiowanej z plyty CD [readonly?] wiec sie nie przejalem. postanowilem odzyskac plik i przy okazji trafilem na bardzo fajna stronke: PC Inspector.

****inline
ciekawe jest to, ze wszystkie programy sa free – nawet do uzytq komercyjnego [przynajmniej ja nie znalazlem zadnego info w licencji, zeby bylo inaczej. samo narzedzie do recovery wyglada ciekawie, ale oprocz tego jest iso z programem do klonowania dyskow, ktore bede musial przetestowac. jesli to ma jakies sensowne mozliwosci, to przyda sie zamiast platnego ghosta czy acronisa.
na stronce jest link do platnych rozwiazan… sprzetowych. watchit za wcale nie duza cene. zastanawiam sie, czy nie zainwestowac w takiego USBa i zobaczyc, czy to jest na prawde cos warte.

zaskaqjaca jest mnogosc freewareowych toolsow data recovery
****

jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy ani ten, ani zaden inny program nie wykryl tego pliku na dysq. VPC – the ultimate lowlevel deleter. na koniec jeszcze zapuscilem wykrywanie klaster po klastrze, ale nie mam tyle czasu. szybciej postawie od nowa ):