Skip to Content

IT nieuczesane.
category

Category: society

c4g

czy da się przeczytać książkę kucharską od deski do deski? nie bardzo.. w każdym razie nie tradycyjną. jakiś czas temu dostałem w prezencie ‘gotowanie dla geeków’. książka dojrzewała na półce jak dobre wino, aż w końcu do niej usiadłem. w sumie to ciężko porównywać ją z książką kucharską – owszem, są tam przepisy, ale jest manual bogaty w dodatkowe opisy środowiska, w której powstają potrawy oraz szczegółowe wyjaśnienia procesów jakie zachodzą w kuchni. co i jak wpływa na smak (;

prezent zaiste trafiony i niewątpliwie sam obdaruję go w najbliższej przyszłości swoich analitycznie-myślących znajomych geeków ^^

pozycja jeśli nie obowiązkowa, to na pewno bardzo warta polecenia – połączenie nauki i kuchni, tips’n’tricks i ciekawostki. kuchnia z perspektywy dobrze mi znanej i rozumianej.

w polsce wydana przez wydawnictwo helion w 2o11.

pomimo, że nie jest beletrystyka sensus stricte, wrzucam na listę ‘naszych’ książek (: w końcu nie ma ich tak wiele na rynq…

eN.

Kim jesteś? Sysadmin czy netadmin?

Przy postach Nexora mam poczucie lekkiego pajacowania, nie powstrzyma mnie to jednak przed podzieleniem się z wami linkiem.

Fajna analiza dwóch niby różnych a jakże podobnych osobowości. Plecam głównie część Social Live od slajdu 35 w górę

http://www.slideshare.net/SolarWinds/netadmin-and-sysadmin-survey-results

wywiad z Gates’em

co robi Gates na emeryturze? poświęcił się działaniom charytatywnym. wraz z żoną, Melindą ratują świat. a przynajmniej tak im się zdaje (; osobiście nieco inaczej wykorzystałbym 28 miliardów dolarów, niemniej podziwiam, że są ludzie, którzy nie tylko robią pieniądze ale też potrafią się nimi posłużyć w dobrej intencji.
świeży artykuł można znaleźć tutaj.
pozostając kontrowersyjnym uważam, że walka z polio czy malarią nie jest dobrą inwestycją. pchanie się krajów islamskich i szczepienie ich na siłę mimo, że Ci krzyczą o tym, że to ‚zły produkt złego zachodu’ jest marnotrawstwem. za taką kasę można by przyspieszyć wiele projektów naukowych, które realnie wpłynęłoby na ludzkość, nie dodatkowo ją przeludniając i to najbiedniejszych rejonach świata, gdzie i tak średnio rodzi się po 8 dzieciaków na rodzinę, które potem nie mając co jeść albo są narzędziami korporacji szukających taniej siły roboczej albo wszczynają rewolucję. zazwyczaj jedno postępuje po drugim q:
za takie pieniądze można kupić własne państwo i wprowadzić własny system. tak, jak Windows zrewolucjonizował PC, tak teraz za te pieniądze można by stworzyć system polityczno-ekonomiczny. wdrożyć, przetestować, udostępnić (: pozbyć się niesprawiedliwiej dupokracji…

eN.

słowo komentarza o ACTA

wszyscy o tym mówią – nie może zabraknąć komentarza na w-files. korzenie tkwią w amerykańskiej wersji ustawy – SOPA/PIPA, a więc szukam u źródła. głos oddaję Clayowi Shirky’emu – znawcy mediów socjalnych.

i niech taki choudys strzeli baranka

eN.

Niebezpieczny zawód …

Niebezpieczne i ryzykowne zajęcie nieodmiennie kojarzyło mi się z popularną serią programów telewizyjnych. Ale nie. Okazuje się, że bycie niezależnym programistą pracującym na własną rękę i publikującym do Apple AppStore czy Android Market może być również ryzykowne. Pozywanie dużych korporacji to już mało. Teraz poluje się na tych pojedynczych programistów bądź małe firmy które odniosły sukces. Interesującym efektem jest to, że firmy europejskie sprzedające w USA za pośrednictwem Apple AppStore czy Android Market postanowiły wycofać swoje aplikacje z rynku amerykańskiego.

Android nękany jest również przez Microsoft, który doszedł do wniosku, ze narusza on parę kluczowych patentów będących oczywiście w posiadaniu Microsoftu. Nękany jest jednak nie Google, lecz producenci urządzeń którzy bardzo niechętnie płacą myto od każdego sprzedanego egzemplarza. Android ma jeszcze jeden problem – patenty na Javę. Według Oracle Google powinien wykupić licencję na używanie Javy i sowicie za to zapłacić. Google zaś twierdzi, że należy się okrągłe zero. Sędzia stwierdził, że takie postawienie sprawy przez obie strony to żądanie gwiazdki z nieba. Swego czasu Microsoft też lepił sobie Javę i było to dość bolesne.

Co z tego wyniknie? Jeżeli parcie na Androida się zwiększy to jestem sobie w stanie wyobrazić gorączkowe poszukiwanie czegoś nie skażonego patentami. Z otwartych rzeczy przychodzi mi do głowy MeeGo wokół którego Intel się kręci ale idzie mu to opornie. Z zamkniętych oczywiście Windows Phone 7, o to przecież MSowi chodzi. Jest też Samsungowa Bada która jest o tyle wygodna, że nie jest systemem operacyjnym w ścisłym tego słowa znaczeniu lecz platformą którą można postawić na Linuxie ale też na systemie czasu rzeczywistego (na sprzedawanych telefonach jest to zdaje się Nucleus). W każdym razie myślę, że kolejne 12 miesięcy będzie ciekawe jeżeli chodzi o sprytnetelefony i okolice.

Spersonalizowane wyszukiwanie

Warto obejrzeć

http://www.ted.com/talks/lang/pol/eli_pariser_beware_online_filter_bubbles.html

reanimacja Grono.net

postawiłem krzyżyk na tym serwisie i po problemach finansowych, jakie mieli, myślałem że już zniknęli z rynq. tymczasem pojawił się news, iż w grono zainwestowały dwie firmy, specjalizujące się w technologiach internetowych [lub inwestowaniu w nie (; ]- xevin i redsky.

polska jest krajem dość nietypowym – polacy chętniej niż inne narody wybierają lokalne rozwiązania, co udowodniła np. NK czy GG, jednak grono zaczęło podupadać ze względu na brak globalnego zasięgu. ciekaw jestem czy modernizacja portalu da mu jakąś przewagę nad FB, czy będą w stanie znaleźć niszę dla tego produktu… konqrencja jest bardzo zdrowa dla rynq ^^

eN.

Zostałem MVP w kategorii Management Infrastructure!

Dziś dostałem maila, który wyglądał tak:


Dear Daniel Stefaniak,
Congratulations! We are pleased to present you with the 2011 Microsoft® MVP Award! This award is given to exceptional technical community leaders who actively share their high quality, real world expertise with others. We appreciate your outstanding contributions in Management Infrastructure technical communities during the past year.

Po paru latach udzielania się w PLGSC i PInG nareszcię się udało Szeroki uśmiech

będzie nas 7 miliardów

eN.

Facebook Unified Communication

They will receive your message through whatever medium or device is convenient for them, and you can both have a conversation in real time. You shouldn’t have to remember who prefers IM over email or worry about which technology to use. Simply choose their name and type a message." – przypomina cytat reklamujący Microsoft Unified Communications. podstawowa różnica [i siła] FB to zorientowanie na społeczności podczas, gdy cały UC jest skierowany na office/biznes. jak dotrzeć do ludzi? najlepiej jeśli będą sami do siebie docierać – społeczność. rynek prywatny nie chce płacić za produkty – nikt nie qpi do domu OCSa czy Cisco – ale każdy może skorzystać z darmowego skype czy FB [ciekawe jak będą obsługiwać SMSy]. chwała temu, kto zaproponuje podobny model biznesowi.

oglądaliście “social network”? o ile zuckerberg twierdzi, że film nie ma wiele wspólnego z prawdą, o tyle reżyser i scenarzysta zapewniają, że dołożyli wszelkich starań aby historia była opowiedziana akuratnie. film o tyle ciekawy, że pokazuje jakim predatorem jest FB i w jakim tempie zdobywa rynek. i o ile mam zaufanie do projektów ‘passport’ czy ‘openid’ o tyle cały ten FB Connect i pomysł SSO dla aplikacji na FB jest lekko przerażający… przerażający, bo jeśli zapytam dowolne 1oo osób to 98 nie będzie wiedzieć co to jest openID, i te same 98 będzie wiedzieć co to FB… predator z wątpliwą reputacją przejmie rolę globalnej bazy tożsamości? z jednej strony aż się marzy o takim systemie, żeby w końcu portale zaczęły chętniej korzystać z globalnych baz i nie trzeba będzie wszędzie mieć oddzielnych loginów, ale do cholery… niech to nie będzie system portalu społecznościowego! zresztą i niech sobie będzie – ale niech ochrona prywatności i danych będzie kontrolowana przez zewnętrzną instytucję, model prywatności przejrzysty i jasno określony – w obecnym stanie, trzymana de facto przez prywatną osobę [tak podatną na wpływy], która może mieć zły dzień… fuj.

eN.