*updated

fajnie jak systemy starają się ułatwić życie i w pełni automatycznie myśleć za usera. muszę skorzystać z przeglądarki ze zdalnego serwera klienta w barbarzyńskim języq, którego nihuhu nie qmaken. i oczywiście zarówno bing jak google są tak super fajne, że wykrywają po IP po ustawieniach regionalnych lokalizację i wyświetlają wszystko – łącznie z opcjami, w ichnim. i jestem zagubiony. nawet wchodząc na ‚google.com’ , pomocny silnik przełącza na ‚lokalną’ wersję.

przynajmniej w google wiem sobie z tym poradzić: wystarczy wejść na http://google.pl albo http://goole.co.uk – zależnie od języka jaki się chce. dopiero wtedy na dole pojawia się sugestia zmiany na czytelny langłydż. albo jeśli dozwolone – można zmienić ustawienia regionalne w systemie q:

… a kiedyś po prostu zawsze w rogu było menu z możliwością wyboru języka.

eN.