Skip to Content

IT nieuczesane.
author

Author: Daro

About the author

Od 1998 w branży, to za mało by zostać bogiem, za dużo by milczeć. Bojownik o normalną informatykę. Były student PJWSTK i wykładowca CNAP. Obecnie aktywnie walczy na froncie dwóch przeciwieństw, które trzeba połączyć: technologii i biznesu. Motto zawodowe: „Da się ogarnąć każdy burdel, ale proszę o podanie danych do faktury”

Komputer domowy…

Eksperymentalny zespół ds. nowych technologii stawił czoła kolejnemu zadaniu:
Cel: Utworzyć domowe centrum multimedialne. Spełniające następujące funkcje i parametry:
1. Odtwarzanie filmów DVD (dźwięk w formacie 5.1)
2. Odtwarzanie filmów DivX z polskimi napisami (dźwięk w formacie 5.1, jeśli możliwy)
3. Odtwarzanie MP3 i zarządzanie zbiorem MP3
4. Odtwarzanie stacji internetowych (shoutcast.com)
5. Przeglądarka zdjęć z archiwów domowych
6. Przeglądarka zdjęć „przyniesionych od znajomych”
7. Odtwarzanie filmów z kamery Full HD
8. Punkt zgrywania i obrabiania filmów z kamery Full HD (Canon HV10) podłączana po fire wire
9. Punkt zgrywania zdjęć z kart pamięci.
10. Odtwarzanie obrazu na telewizorze Full HD w rozdzielczości 1920 × 1080, sygnał musi być otrzymany na wejściu HDMI
11. Odtwarzanie dźwięku (stereo i 5.1), sygnał musi być otrzymany na wejściu optycznym.
12. Dostęp do Internetu

Parametry „miękkie”
1. Rozwiązanie powinno być ciche
2. Rozwiązanie powinno być estetyczne
3. Rozwiązanie powinno być łatwe i wygodne w obsłudze „z kanapy” – czyli w sporej odległości (3-5m) od miejsca zainstalowania.
Istniejący, wykorzystywany sprzęt:
• Telewizor Sharp Aquos (NIE 100Hz!) Full HD
• Amplituner Onkyo TX-SR 674 z HDMI

Koncepcje były różne: czasy laptopa na półce obok odpadały, była koncepcja zespołu: odtwarzacz DVD klasy „MANTA”, laptop z playerem stacji internetowych (i pilotem!). Komputer z Windows Media Center. Ale pojawiło się też światło w tunelu: Mac Mini.
Po wstępnych testach możemy śmiało stwierdzić, że Mac Mini spełnia dużą większość, jeśli nie wszystkie postawione założenia. Zdecydowanie przoduje jako jedno urządzenie spełniające wszystkie wymienione funkcje, a jednocześnie ciche, ładne, estetyczne, zajmujące mało miejsca, w szczególności:
• małe, ciche, ładne
• wyjścia cyfrowe video (do 1920 × 1080) i audio (5.1)
• natywne odtwarzanie dvd,
• WYPASIONE centrum multimediów (muzyka, zdjęcia, filmy) obsługiwane pilotem (w komplecie) – ten punkt jest szczególnie wart uwagi, gdyż aplikacja appla – Front Row – do zarządzania multimediami, jest po prostu śliczna i do bólu ergonomiczna, szczególnie, że nie trzeba ślepić z kanapy – wszystkie funkcje obsługiwane pilotem mają odpowiednią wielkość czcionek.
• Dostępne „od reki” aplikacje do obróbki zdjęć, filmów, muzyki (iLife).
Minusy rozwiązania:
• nie odtwarza „ekologicznych” płyt DVD – takie cieniutkie, giętkie. Nie odtwarza ich zresztą żaden napęd szczelinowy.
• koszt – ok. 2000 zł netto za samego maca + bezprzewodowa klawiatura, mysz itp. (nie wiemy czy do końca jest to minus, bo koszt eleganckiego komputera z Windows media center, to co najmniej tyle, jeśli nie więcej)
• do Mini nie można włożyć odtwarzacza HDDVD ani BlueRay. Na razie nieduża wada.
Dotychczasowe problemy:
1. System zbuntował się podłączaniu do telewizora po wejściu DVI HDMI. TV twierdziło, że otrzymuje niewspierany sygnał. Po przestawieniu na złącze DVI  VGA TV oczywiście wdziało obraz ale już w mniejsze rozdzielczości, zmiany ustawień przy takim podłączeniu i przełączanie „na gorąco” na kabel DVIHDMI nie skutkowało. Pomogła hakreska „sztuczka” z dostaniem się do Mini po VNC i ustawieniem trybu wyświetlana na 1920 × 1080 @ 50Hz – przy wyższej częstotliwości 60Hz (NTSC) odświeżania TV nie wyświetlało, a była to domyślna częstotliwość na tym wyjściu.
Tu spory minus dla rozwiązania, bo „normalny Kowalski” w życiu w ten sposób nie przekonfigurowałby sobie swojego systemu.
2. Zgrywanie filmu po FireWire z kamery Canon w Full HD nie wiedziec Czemy tylko z ¼ prędkości, czyli raczej mało płynne. Do sprawdzenia w sklepie APPLE (wycieczka z kamerą i niech pan pokaże że się da)
3. TV nie posiada wejścia DVI, konieczny był zakup przejściówki DVI HDMI koszt: 80PLN
4. Trudno do znalezienia wyjście optyczne z MAC mini Jack z optyką na końcu

Na co zwrócić uwagę:
1. Mini powinno być w odpowiedniej wersji (do 1.5 w góre?) poprzednie modele nie mają obsługi pilota.
2. Core DUO koniecznie Wcześniejsze modele to szmelc

Wiecej informacji wkrótce. Czekamy na komentarze i opinie pomysłu.

Poniżej specyfikacja MacaMini, który był testowany

Announced in February 2006, the Mac mini (Early 2006) brought Intel processors to the Mac mini line. In addition, it included a faster memory bus, a Serial ATA bus, 4 USB ports, optical audio in/out and on-board AirPort Extreme and Bluetooth on all models. The Mac mini (Early 2006) was available in two configurations. The low end machine, with a single-core 1.5 GHz Intel Core Solo processor, a 60 GB hard drive, 512 MB of RAM and a slot-load Combo Drive, sold for $599. The high-end machine, with a dual-core 1.67 GHz Intel Core Duo processor, an 80 GB hard drive, 512 MB of RAM and a slot-load SuperDrive, sold for $799. Both models included an Apple Remote and Front Row software. In September 2006, Apple quietly replaced the Mac mini (Early 2006) line with the speed-bumped Mac mini (Late 2007).

Mac mini (Early 2006)
CPU: Intel Core Solo/Duo
CPU Speed: 1.5/1.66
FPU: integrated
Bus Speed: 667 MHz
Data Path: 64 bit
ROM: EFI
RAM Type: PC2-5300 DDR2 SDRAM
Minimum RAM Speed: 667 MHz
Onboard RAM: 0 MB
RAM slots: 2
Maximum RAM: 2 GB
Level 1 Cache: 32 kB data, 32 kB instruction
Level 2 Cache: 2 MB on-chip, 1:1
Video
Video Card/Chipset: Intel GMA950
VRAM: 64 MB shared (see notes)
Max Resolution: 24 bit, 1920×1200 (DVI) 1920 x 1080 (VGA)
Video Out: DVI
Hard Drive: 60/80 GB (2.5″, 5400 RPM)
ATA Bus: Serial ATA
Optical Drive: ComboDrive/SuperDrive (see notes)
Input/Output
USB: 4 (2.0)
Firewire: 1
Audio Out: stereo 16 bit mini, Optical S/PDIF
Audio In: stereo 16 bit mini, Optical S/PDIF
Speaker: mono
Networking
Modem: optional USB 56kbps
Ethernet: 10/100/1000Base-T
Airport Extreme: built-in
Bluetooth: built-in 2.0+EDR
Miscellaneous
Codename: ?
Gestalt ID: 406
Power: 110 Watts
Dimensions: 2″ H x 6.5″ W x 6.5″ D
Weight: 2.9 lbs.
Maximum OS: 10.4.11
Minimum OS: 10.4.5
Introduced: February 2006
Terminated: September 2006

The Mac mini (Late 2006) was a speed-bump to the previous Mac mini (Early 2006). The the low-end configuration was upgraded to a 1.66 GHz Core Duo processor, and the high-end configuration to a 1.83 Core Duo processor. Prices and other specifications were unchanged. Both models were replaced in August 2007 by the Mac mini (Mid 2007).
Mac mini (Late 2006)
CPU: Intel Core Duo
CPU Speed: 1.66/1.83
FPU: integrated
Bus Speed: 667 MHz
Data Path: 64 bit
ROM: EFI
RAM Type: PC2-5300 DDR2 SDRAM
Minimum RAM Speed: 667 MHz
Onboard RAM: 0 MB
RAM slots: 2
Maximum RAM: 2 GB
Level 1 Cache: 32 kB data, 32 kB instruction
Level 2 Cache: 2 MB on-chip, 1:1
Video
Video Card/Chipset: Intel GMA950
VRAM: 64 MB shared (see notes)
Max Resolution: 24 bit, 1920×1200 (DVI) 1920 x 1080 (VGA)
Video Out: DVI
Storage
Hard Drive: 60/80 GB (2.5″, 5400 RPM)
ATA Bus: Serial ATA
Optical Drive: ComboDrive/SuperDrive (see notes)
Input/Output
USB: 4 (2.0)
Firewire: 1
Audio Out: stereo 16 bit mini, Optical S/PDIF
Audio In: stereo 16 bit mini, Optical S/PDIF
Speaker: mono
Networking
Modem: optional USB 56kbps
Ethernet: 10/100/1000Base-T
Airport Extreme: built-in
Bluetooth: built-in 2.0+EDR
Miscellaneous
Codename: ?
Gestalt ID: 406
Power: 110 Watts
Dimensions: 2″ H x 6.5″ W x 6.5″ D
Weight: 2.9 lbs.
Maximum OS: 10.4.11
Minimum OS: 10.4.5
Introduced: September 2006
Terminated: August 2007

Adminów Dwóch – awaria roku.

Czwartkowy ranek: 8:50. Miejsce: mała serwerownia, punkt dostępowy do netu dla niedużej sieci blokowej i stada krewnych i znajomych królika z okolicy.
„Kurwa, znowu net padł, nie działa od 03:30” Telefon, zgłoszenie awarii, nawet był koleś miły.
Przepięcie na zawsze niezawodną zapasową neostrade.
Kolejny problem: „kurwa, nie działa nasz ns2”.
NS2 jest wirtualką, na vmware. Hostuje to niezawodna prowizorka postawiona na kolanie – WinXP z VMware Serverem. Ponieważ prowizorki działają najlepiej, na wspomnianym WinXP w postaci wirutalek stoją też: jeden kluczowy serwer dla klientów, serwer dostępowy RDP, moja maszyna do pracy, kilka pomniejszy. Wszystko „zaraz do zabrania” od 6 miesięcy. Ważne dla opowieści – wzmiankowany WinXP siedzi sobie w cieplutkiej szafie, na samej górze, na półeczce (wystawiony na działanie wiatru słonecznego) w data center, 20 km od miejsca akcji.
Oczywiście, jak zwykle – tak raz na miesiąc – WinXP „się restartuje” i cześć wirtualek nie wstaje. Tym razem nie wstał NS2, tak jak zwykle zresztą. Wiadomo, Windows się restartuje i na nim nic nie działa, bo to Windows.
Dzień jak kurwa co dzień, dwie niezależne awarie w czwartkowy poranek – na pewno plamy na słońcu, albo ktoś rzucił na nas urok.
I tu zaczyna się właściwa akcja czyli diagnoza problemu, przeplatana na szczęście rzadkimi telefonami od wkruwionych użytkowników „sieci blokowej”

„No weź pokaż tego VMserwera, zaraz w to spojrzę”:
Akcja numer jeden: NS2 nie wstał i nigdy nie wstawał po restarcie hosta WinXP, bo zwyczajnie nie miał tej opcji ustawionej.
Dobra, drobny błąd, zdarza się nawet najlepszym.
Kolejny krok to diagnoza dlaczego ten WinXP „się restartuje”. Eventlog, pokazuje wyraźnie godzinę gdy wstał serwis logowania: 03:20.
Wnioski nasuwają się same: „No jak nic plamy kurwa na słońcu – dwie niezależne awarie, o tej samej godzinie. Branża IT jest z dupy”
Akcja numer dwa: super dokładna analiza eventlogu, przeprowadzona przez wieloletnich specjalistów, a polegająca na przejrzeniu 4 wpisów „sprzed restartu” pokazuje wyraźnie, ze maszyna wyłączyła się sama i to prawidłowo, bo zamknęła eventloga i „się zrestartowała”. Kolejne dwa wpisy odkrywają dramatyczną i brutalną prawdę – maszyna „się restartuje” bo tak ma ustawione. Automatyczne aktualizacje i samoczynny restart systemu o 03:00…
Dobra, drobny błąd, zdarza się nawet najlepszym…. Ale nie dwa pod rząd, uwzględniając fakt, że WinXP, który hostował wspomnianą gromadę całkiem ważnych wirtualek resetował się regularnie co najmniej raz w miesiącu.
Czas na akcje numer trzy: „zaraz, kurwa, zaraz”. Lokalna brama w naszej małej serwerowni (i punkt dostępowy do netu dla niedużej sieci blokowej oraz… itp.). Jakiego ma DNS’a ustawionego?
Czyżby przez kolejny drobny błąd byłby to tylko jeden dns i tak się składało, że padło na omawianego przed chwilą NS2?
BINGO.
Trudno się dziwić że nie działa ping wp.pl (czyli de facto net…), skoro odpytywany dns akurat nie wstał…. Administracyjna porażka była całkowita. Teoria „plam na słońcu” i „przekleństwa branży IT” poległa. Zwyciężył pierdolnik, niedbanie o swoje własne systemy i kult prowizorki.
Dwie, na pierwszy rzut oka całkowicie odrębne awarie były bezpośrednio powiązane. A ich przyczyny, były bardziej niż błahe.
Co nas uratowało przed całkowitym porannym kataklizmem? Kluczowy serwer dla klienta stojący na feralnym WinXP, miał dublera. Gdyby nie to, telefon obudziłby mnie i rozładowałby się jeszcze przed 08:00.
Wnioski:
1. Czytać (samemu po napisaniu też): http://www.w-files.pl/coztymit/informatyka-20/
2. Nie stawiać prowizorek.
3. Spojrzeć na system czasami, jak ktoś mówi, że się restartuje. Jeszcze takiego co by „się sam restartował” nie spotkałem.
4. Wziąć się do roboty, bo choć technologia się zmieniła, to szewc wciąż bez butów chodzi.

co z tym IT

zapraszam do dzialu ‚co z tym IT‚ prowadzonego przez daro. dostepna jest tam historia 2k7

Firday Night Live from Warsaw

TBN feat W-Files

***UPDATED by nxr
poniewaz wpis sie zdezaktualizowal male wyjasnienie: poniewaz w-files promuje nowe trendy (; wczoraj postanowilismy stramowac spotkanie tbn z w-files i 212. for fun. przy okazji mialem okazje nauczyc sie media streaming server i encoder i musze powiedziec, ze produkty te sa swietne – proste, latwe i przyjmne. plug’n’play. ogarniecie calej konfiguracji [bez security] zajelo mi 2h. gadzet. a my [w-files] uwielbiamy gadzety (:
jakosc byla fatalna ale coz – to pierwsza proba, nadawana z webcama. w nastepnych special edition mamy nadzieje zademonstrowac lepsza jakosc (:

wit wraca w poniedzialek do dżapsów – czekamy na nastepne odwiedziny! (: a co do powrotow to w okresie swiatecznym nasza polsza zaroi sie od rodakow, wracajacych odwiedzic ‚stare smieci’. w styczniu po raz kolejny bedzie mozna odczuc ilez to polakow ucieklo z tego burdelu…

Co mi się popsuło.

Rozpoczynamy nowy cykl: co mi sie popsuło. Na pierwszy ognień wspomnienie trzech miesięcy. Niezbyt dramatyczne

Było tak: administrator na urlopie, założone konto domenowe zalogowane po 3 dniach od zalozenia, prawidlowo autoryzuje
sie w domenie, ma dostęp do zasobów, ale nie może podłączyć skrzynki exchange – outlook i OWA pytają o hasło i po podaniu prawidłowego nie podłączają skrzynki. Skrzynce widać w managerze exchanga. Pierwszy wysłany mail nie doszedł – kolejne dochodzą, usuwanie i dodawanie skrzynki poskutkowało poprawa na kilka minut, potem problem wystąpił ponownie.
Lepiej: tak dzieje się z każdym nowy założonym kontem – nie wygląda to dobrze.
Sprawdzone logi na kontrolerze domeny (server2) , na exchangu (server3), nic nie widać, żadnych błędów z tym związanych. Sytuacja staje się zabawna, gdy okazuje się, że dany użytkownik raz podłącza się do skrzynki przez outlooka, a za drugim razem nie – (wyskakuje okienko do zalogowania i podanie danych skutkuje komunikatem o niepoprawnym haśle). Dokładnie co drugie odpalenie outlooka uruchamia go prawidłowo – meksyk. Było to na tyle nieprawdopodobne, że chciałem nagrać filmik z ekranu – outlook raz działa, raz nie. Sprawa zaczyna powoli śmierdzieć, kolejne dni nie przynoszą rozwiązania.
Aż tu nagle: przychodzi użytkownik i mówi, ze nie działa drukarka, staram się wbić na serwer (server1) drukarek, widzę zawieszoną prace w kolejce drukarki – usuwam – stoi. Wiec chce zrestartować serwis.
Nie mogę odpalić konsoli mmc z komunikatem – „the disc is full”. Hmmmm sprawdzam dysk 2GB dysku i 300 Mb (20% wolnego miejsca – w2k migrowany z NT). Wszystko wygląda w porządku, ale sprawdźmy logi, już z innej maszyny i w Application:
Event Type: Error
Event Source: ESENT
Event Category: Logging/Recovery
Event ID: 439
Date: 7/26/2007
Time: 11:11:13 AM
User: N/A
Computer: LB-WAR-SRV1
Description:
services (268) Unable to write a shadowed header for file C:WINDOWSSecuritytmp.edb.

Event Type: Warning
Event Source: SceCli
Event Category: None
Event ID: 1202
Date: 7/26/2007
Time: 11:11:13 AM
User: N/A
Computer: LB-WAR-SRV1
Description:
Security policies are propagated with warning. 0x2 : The system cannot find the file specified.
For best results in resolving this event, log on with a non-administrative account and search http://support.microsoft.com for „Troubleshooting Event 1202s”.

Powyższe logi z częstotliwością kilku minut pojawiają sie od kilkunastu dni.
Coś jest nie tak z zapisywaniem na dysku (pierwszy log) I z updatem polisy (drugi log). Odpuszczam sobie szukanie w googlu i kasuje co się da z dysku systemowego. (zwalniam do 600MB = 30% wolnego miejsca).
Temat rusza, konsole można już odpalić. Logi przestają się pojawiać. Intuicja mówi, żeby sprawdzić outlooki na nowych kontach – wszystko gra.
Wnioski:
– dobrze znać swoją infrastrukturę i takie operacje powinna robić osoba przygotowana, serwer1 okazał sie być kontrolerem domeny, a serwer 2 dodatkowym. Gdybym wiedział to na początku, to sprawdziłbym najpierw logi na właściwym serwerze (serwer1) i znalazłbym problem od razu, choć niekoniecznie powiązałbym go z „brakiem” miejsca na dysku.
– zgodnie z zaleceniami na DC powinno być >20% wolnego miejsca na partycji systemowowej.
– fajnie sobie taką atrakcje zafundować – do końca życia nie zapomnę jak mi się ten outlook raz odpalał a raz nie.