Kilka dni temu na blogu zaufanatrzeciastrona.pl (całkiem niezły site) pojawił sie taki opis ataku:
https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/uwaga-na-nowy-sprytny-atak-na-polskich-internautow/

Impreza zaczeła się, gdy do netu wypłynęło, że atak sie powiódł, do tego stopnia, że jego wynik, dość wnikliwie opisany na wspomnianym blogu, został usunięty po niecałych 24h od ukazania sie:
https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/ogromny-wyciek-danych-duzej-polskiej-kancelarii-skutkiem-niedawnych-atakow/

ale mamy inne opisy:
http://cyberprzestepczosc.pl/2015/mamy-pierwszy-wyciek-danych-z-kancelarii-adwokackiej/
http://serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia/artykuly/892135,znana-kancelaria-prawna-padla-ofiara-hakerow-wyciekly-dane.html

Temat okazał sie dość gruby, bo do klientów kancelarii, która stała sie jego celem należeli min.:  Bank DnB Nord, IBM, Kraft Foods, PGNiG, Raiffeisen, Telekomunikacja Polska, Unilever, KGHM Polska Miedź, ITI  – reszta klietntów tutaj: https://web.archive.org/web/20150717035609/http://dt.com.pl/index.php?mod=klienci&lang=pl

Gównoburzy w necie dodaje smaczku fakt (no… wyczytałem ten fakt w komentarzach), że wspomniana kancelaria reprezentowała tzw.: „frankowiczów” w procesie z bankami.
Tutaj można sobie poczytać w komciach:  https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/wiesz-kto-wlamal-sie-kancelarii-100-000-pln-nagrody-czeka

Dla mnie ważne jest, że to pierwszy przypadek, gdy klienci sami widzą  że te hakiery, to rzeczywiście mogą napsuć krwi i rozpoczyna się dyskusja o podniesieniu poziomu bezpieczeństwa.  Chodź należy też zauważyć, ze wspomniany wyżej atak był dość precyzyjnie skierowany, a to nie pozostawia wiele szans na  obrone.
Ten przypadek może służyć za argument w dyskusji z biznesem, żeby wysupłać pare groszy więcej na ogólnie pojęte bezpieczeństwo.