takie proste… ale jak ja do czegoś siadam od razu staje się jakieś takie trudne… należę do grupy opisanej przez paradoks Wittgensteina na temat reguł ograniczonych. należę do tych, dla których najbardziej oczywiste rozwiązania wcale nie są najbardziej oczywiste…

jaki jest problem: nie ma SCVMM i trzeba sobie radzić narzedziami systemowymi. do wyboru mamy: Powershell [yeah!] i hyper-v manager. okazuje się, że export/import z HVmgmt działa zupełnie inaczej niż ten z PS. nie da się wexportować maszyny z GUI a zaimportować z PS – w każdym razie nie w prost. różnice:

GUI PS
EXPORT z GUI export-vm
generuje plik ‘config.xml’ znajdujący się w root katalogu exportu generuje plik <GUID>.xml znajdujący sie w katalogu Virtual Machines
plik xml zawiera tylko kilka podstawowych informacji. plik ma <1Kb plik xml zawiera pełny opis ma 33KB+
IMPORT z GUI import-vm
opcja ‘copy’ zostawia pliki w tym samym miejscu i generuje nowy ID opcja ‘-copy’ kopiuje pliki. standardowo zawsze zachowywany jest oryginalny GUID. aby wygenerować nowy trzeba dodać ‘-generateNewID’.
  nie da się użyć tych samych plików i zostawić GUID. operacja –register –generateNewId generuje błąd. nowy ID wymaga użycia opcji -copy
ładnie zakłda nowy katalog o nazwie maszyny wrzuca pliki do root katalogu maszyn wirtualnych

to tak w skrócie. ciekawostek jest jeszcze kilka – np. jak już się zaimportuje maszynę i przypadkiem zapomni się zmienić GUID to pupa. nie ma [bezpośredniej] mozliwości zmiany GUID – trzeba wywalić i zaimportować jeszcze raz. być może są jakies hardcore’owe możliwości z grzebaniem się w xml’kach ale to na pewno nie jest coś co zrobienia na szybko.

eMeSy chyba próbują zmusić ludzi do korzystania z SCVMM – nawet strona na technecie czy help dla poleceń systemowych hyper-v praktycznie nie istnieje. są parametry ale nie ma opisów jak je stosować i co robią ):

eN.