Skip to Content

IT nieuczesane.
archive

> Monthly Archives: Lipiec 2011

testy systemów na smartphony–cz.VII–Podsumowanie

cykl dobiegł końca, większość moich testów również. na pewno chciałbym się dowiedzieć więcej o możliwościach/zarządzaniu MDM – jeśli zrobię kiedyś porządne testy nie omieszkam podzielić się wrażeniami. póki co pozostało krótko podsumować wnioski.

to było dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie. kiedy zaczynałem test, w zasadzie miałem gotową odpowiedź: standardem będzie Android! BB za drogie a ajsron to qpa. wraz z kolejnymi testami i obiektywnym spojrzeniem na możliwości i zarządzanie, moja pozycja została mocno zrewidowana. Android – jak najbardziej, ale raczej prywatnie. uważam, że przez najbliższy rok to pakowanie się w duże ryzyko. ten świerzak musi jeszcze trochę dojrzeć. iOS z kolei zaskoczył mnie wsparciem ze strony samego Apple oraz bardzo dobrym wsparciem przez MDM. o BB dowiadywałem się od zera bo nie miałem styczności [pomimo, że wdrażałem samego BESa dwa razy w integracji z ex2k3 q: ] i również musiałem się pokłonić przed tym rozwiązaniem – choć, jak wspominał Gibon – BB przechodzi kryzys a więc staje się również ryzykownym produktem.

dla mnie projekt jest sukcesem ze względu na wyrobienie sobie świadomości ‘firmowego podejścia do tematu’ – czyli z innej perspektywy i bardziej w szczegółach.

Poniżej prezentuję tabelę ocen poszczególnych systemów. Wartości są subiektywną próbą oceny faktów, opisanych w poprzednich częściach.

  • Bezpieczeństwo: szyfrowanie karty pamięci, szyfrowanie połączenia [tylko BB], bezpieczeństwo/jakość aplikacji, możliwość zdalnego wipe-out i blokady, lokalizacja…
  • Zarządzalność: pojawiają się dwie oceny – zarządzalność zapewniania przez sam system [oraz obsługa EAS] oraz przy wykorzystaniu MDM. w drugim wypadq będzie to zależeć od wyboru oprogramowania… chodzi o możliwość nakładania polis, autokonfiguracji, zabezpieczenia przed instalacją, wyłączania urządzeń etc…
  • Przyjazność: tutaj głównie kierowałem się opiniami różnych osób. najbardziej interesujące były oczywiście osoby typu ‘mama, tata, pan Stefan’ – czyli nie-IT. ocena Androida jest w zasadzie niemożliwa, bo wygląda na 1ooo sposobów…
  • Aplikacje: ilość aplikacji w markecie. przy ‘Android’ jest gwiazdka, ponieważ ilość nie idzie w parze z jakością. może to zaszkodzić bezpieczeństwu.
  • Sprzęt: dostępność platform sprzętowych

System

Bezpieczeństwo

Zarządzalność

Przyjazność

Aplikacje

Sprzęt

WP7

1

2

8

5

2

Android

5

6-9

8-1o

1o*

1o

iOS

6

8-1o

1o

1o

1

BB

1o

1o

7-8

8

6

Symbian

8

8-1o

5

9

1o

bardzo istotnym aspektem ‘standaryzacji’ jest również koszt – wdrożenia i utrzymania. niestety moje testy tego objęły, zająłem się bardziej funkcjonalną częścią. trochę żałuję, ale cóż – ograniczenia czasowe i cierpliwość mnie ograniczyły ):

mam nadzieję, że przedstawione analizy pomogą komuś w razie dokonywania wyboru. zachęcam do zostawienia komentarzy i podzielenia się swoimi spostrzeżeniami.

eN.

tablice wielowymiarowe (multidimensional arrays)

operacje na tablicach w powershell są dość dziwnie rozwiązane. jak zwykle przy walce z najprostszymi [wydawałoby się] operacjami jest całkiem sporo zabawy. dla tego ciekawostka: jak dodać element do tablicy wielowymiarowej?

krótki scenariusz: dostaję dwuelementowe tablice wyników. chcę przechowywać je w dwuwymiarowej tablicy. czemu nie hashtable? ponieważ nie ma indexów i nie da się sprawdzić np. “3 elementu tablicy”.

deklaracja tablicy jest trywialna:

  • $multiarray=@() – definicja pustej tablicy, uniwersalne
  • $multiarray=(“abc”,”def”),(“ghi”,”jkl”),(“mno”,”prst”) – definicja z 3ma elementami

najpierw zajmę się drugim przypadkiem, bo działa prawidłowo i jest poprawną tablicą wielowymiarową:

>echo $multiarray[0]

abc
def

>echo $multiarray[1][1]

jkl

no i supa. teraz spróbujemy dodać kolejną tablicę … i tu zaczyna się robić dziwnie:

>$multiarray+=(“uwx”,”yz”)
>echo $multiarray[3]

uwx

>echo $multiarray[3][1]

w

he? o co c’mon? o fakt, iż tablice można mieszać – dodawać elementy różnych typów. wykonując dodanie +=(“uwx”,”yz”) de facto dodajemy dwa kolejne elementy do tablicy, będące jednowymiarowymi tablicami [po prostu stringami]. jak zatem dodać kolejną tablicę? spróbujmy tak:

>$multiarray+=@(“uwx”,”yz”)

eeee. WRONG! nadal dokładnie tak samo. aby dodać tablicę trzeba użyć takiej zupełnie intuicyjnej składni z przecinkiem (; pokażę od początq:

>$multiarray=(“abc”,”def”),(“ghi”,”jkl”),(“mno”,”prst”)
>$multiarray+=,(“uwx”,”yz”)
>$multiarray[3]

uwx
yz

>$multiarray[3][1]

yz

w końcu dobrze! w takim razie całe rozwiązanie będzie wyglądało tak:

>$multiarray=@()
>TUTAJ JAKIŚ LOOP
       $multiarray+=,($cos1,$cos2)

pozostaje jeszcze kilka innych ciekawostek o tablicach wielowymiarowych, o których trzeba wiedzieć:

podana przeze mnie definicja to ‘tablica tablic’ a nie stricte ‘tablica wielowymiarowa’. poprawny zapis tablicy wielowymiarowej to:

$multiarray=New-Object ‘object[,]’ 10,2 – definicja tablicy wielowymiarowej 1ox2

jednak operacje na takiej tablicy są trudniejsze – np. dodanie dwóch elementów wymagało by wykonania dwóch operacji – dla [x,0] i [x,1]. przy ‘tablicy tablic’ wystarczy +=,($x,$y) a więc jest łatwiej. dostanie się do komórek jest wtedy $multiarray[x,y] a nie jak przy ‘tablicy tablic’ $multiarray[x][y].

pozostaje kwestia wyświetlenia na ekran i tutaj kolejna niemiła niespodzianka: wspaniała funkcja Format-Table nie potrafi poradzić sobie z takimi tablicami. czy będzie to prawdziwa wielowymiarowa czy tablica tablic – będą one wyświetlane jako kolejne elementy ): niestety pozostają stare niedobre sposoby iteracji i formatowanie pojedynczych rzędów ): i znów dla ‘tablicy tablic’ operacja enumeracji jest prostsza:

>foreach($ma in $multiarray) { echo "$($ma[0]) -> $($ma[1])" }

abc -> def
ghi -> jkl
mno -> prst
uwx -> yz

eN.

testy systemów na smartphony–cz.VI–BlackBerry

od pagera do bohatera

Research In Motion to kanadyjska firma, która zadebiutowała w 1998 roq z *dwukierunkowym* pagerem. pierwszy smartphone pojawił się w 2oo3. flagowymi cechami BB od samego początq są:

  • pełna klawiatura hardware’owa. nawet w epoce ekranów dotykowych BB cały czas korzysta ze zwykłych ekranów i trackpada. obecnie jest jedna linia z ekranem dotykowym bez klawiatury: BB Torch
  • trackwheel [rolka], który został unowocześniony do tackball [kulka] a obecnie stosuje się optyczny tackpad – malutki sensor optyczny zastępujący kulkę. osoby korzystające z BB bardzo sobie chwalą ten wynalazek.
  • push mail – standardowo klient musi odpytać się serwera czy są nowe maile, zazwyczaj wedle ustalonego kalendarza. metoda push to ‘poinformowanie’ o nowym mailu, co radykalnie zmniejsza czas odbioru poczty oraz wykorzystanie pasma [nie ma maili, nie ma powiadomień]. bodaj od SP2 dla Exchange 2oo3 funkcja push została dodana, pojawiły się też produkty innych firm (jak Nokia) – jednak jakiś czas temu BB było na tym polu bezkonqrencyjne.

o ile Apple jest platformą zamkniętą o tyle BB można spokojnie nazwać *hermetyczną*. w przeciwieństwie do innych firm BB to nie tylko urządzenie, nawet nie “urządzenie i system”, a cała platforma wraz z siecią intranet i serwerem MDM o nazwie BES [będzie o tym więcej – BlackBerry Enterprise Server]. targetem tych urządzeń od samego początq był sektor biznesowy i tak zostało do dnia dzisiejszego. ze względu na wykorzystanie sieci wewnętrznej do transmisji danych wraz urządzeniem potrzebna jest usługa BES [lub BIS – BlackBerry Internet Service, wprowadzona kilka lat temu aby w jakikolwiek sposób obsłużyć prywatnego odbiorcę], oraz specjalna umowa z dostawcą telefonii – usługę BES można qpić od providera lub postawić własny serwer BES jednak pozostaje kwestia rozliczeń za transfer danych.

z ciekawostek dotyczących historii RIM pozostaje kilqletni proces z firmą NTP. NTP to w skrócie firma, która została założona właśnie po to, żeby sqpować patenty i procesować się z firmami o kasę [patent trolling]. od RIM wyciągnęli w 2oo6 roq, bagatela, $612.ooo.ooo ! proces toczył się przez prawie 6 lat i zakrawał o kwestie polityczne, ponieważ BB jest używane powszechnie w amerykańskich instytucjach rządowych [w tym np. przez barracka obamę, departament obrony etc].

drugą istotną ciekawostką jest szyfrowanie transmisji danych – również usługa standardowa dla sieci BB a nie udostępniania przez innych producentów. szyfrowanie realizowane jest sprzętowo, przez chip mocno chroniony prawem patentowym i tajemnicą firmy. niektórym rządom się to nie podoba i używanie BB jest zabronione – qui pro quo, oficjalnie z powodu ‘niedostatecznego zabezpieczenia transmisji danych’. w rzeczywistości chodzi o kontrowersję, iż wszystkie dane są proxowane przez serwery centralne RIM oraz fakt, że nikt [np. rządy] nie mają kluczy deszyfrujących, przez co nie da się podsłuchiwać.

wynikającą z poprzedniej, jeszcze jedną ciekawostką [nie udało mi się znaleźć potwierdzenia tej informacji, więc nie jestem pewien jak jest z tą usługą – może znajdzie się ktoś, kto potwierdzi/zaprzeczy?] jest sposób działania przeglądarki BB – strony są pre-renderowane na serwerach RIM a w przeglądarce wyświetla się tylko obrazek. dzięki temu unika się niekompatybilności, czy braq obsługi jakiś elementów, przez lokalną przeglądarkę na urządzeniu [chodzi zwłaszcza o starsze modele]… czasem oczywiście kosztem funkcjonalności – np. statyczny obrazek zamiast animacji flash.

od ogółu do szczegółu

ogólne wrażenie

jest najbardziej biznesowym urządzeniem na rynq. ilość modeli jest ograniczona ale zapełnia mniej-więcej każdą niszę cenową czy estetyczną [ http://us.blackberry.com/smartphones/# ]- są modele bez klawiatury [Torch], są malutkie [pearl], są z klapką [style] czy ‘kalqlatorowe’ giganty [curve]. robione są w różnych warjacjach kolorystycznych. reasumując – zaspakajają konieczne minimum dając maxymalne możliwości biznesowe [zarządzanie i bezpieczeństwo].

hermetyzacja

w przypadq ‘Android’ ciężko powiedzieć na co się decyduje – w zasadzie na nic konkretnego. ‘kernel’ – a cała reszta to tysiące wariacji producentów. w przypadq ‘Apple’ – wiążemy się z jedną konkretną platformą sprzętową i niezmiennym interfejsem. myśląc o BB należy natomiast pamiętać, że to cała platforma [środowisko], w którym urządzenie jest tylko jednym z klocków:

  • ograniczony wybór dedykowanej platformy sprzętowej [aka smartphone] od jednego producenta
  • zamknięty system operacyjny – BlackBerry OS
  • cały framework wymiany informacji – Mobile Data System [MDS] w którego skład wchodzi m.in. Connection Service. pod tym oczywiście jest cała architektura serwerowa RIM zapewniająca usługi aplikacyjne, proxy, firewall itp, itd…
  • narzędzie zarządzania/wymiany informacji Blackberry Enterprise Server [BES]. dla osób prywatnych jest malutka usługa Blackberry Internet Service [BIS], która pozwala na zakładanie sobie skrzynek pocztowych [do 1o]. to właśnie jest nietypowe – konfiguracji urządzenia w zasadzie nie robi się lokalnie tylko za pomocy BES/BIS… no oczywiście jakieś elementy interfejsu można zdefiniować lokalnie – ale duża większość wykonywalna jest zdalnie – jak np. zakładanie skrzynek pocztowych. pokazuje to ukierunkowanie na centralny model zarządzania całą platformą.
  • usługi kolaboracji, wymiana informacji [specjalny messanger BB] i tak dalej…. generalnie pełne środowisko sieciowe i developerskie do tworzenia i publikacji aplikacji.

podobnie jak w przypadq innych firm, BB ma swój sklep do pobierania/qpowania aplikacji – BB App World. w przeciwieństwie jednak do innych firm, proces testowania/weryfikacji aplikacji jest bardziej restrykcyjny. stąd można mieć pewność, że zainstalowany program nie zeskanuje urządzenia w poszukiwaniu danych i nie wyśle ich *gdzieś*. rozmawiałem z wieloma użytkownikami BB poszuqjąc opinii jak działa ogólnie urządzenie. najczęstszą odpowiedzią było: ‘po prostu działa’. aplikacje się nie wywalają, wszystkie funkcje działają niezawodnie [w oczach co poniektórych zaświecały się ogniki fanatyzmu jak u wyznawców dżobsa (; ].

taka jest zaleta dobrze zrobionej hermetyzacji środowiska: stabilność i bezpieczeństwo. kosztem jest wybór/ilość ale przeglądając BBAppWorld oraz wspierając się opiniami innych – aplikacji nie braqje.

zarządzanie

całe rozwiązanie zawiera narzędzie do centralnego zarządzania urządzeniami – BES. BES jest aplikacją MDM [Mobile Device Management] dedykowaną dla urządzeń BB. same urządzenia od samego początq projektowane były jako narzędzia biznesowa zatem ich zarządzanie jest ‘naturalne’ – same smartphony są zaprojektowane by były zarządzane a system jest do tego dedykowany i z taką ideą projektowany – co daje 1oo% funkcjonalności/zarządzalności. definiuje się polisy, które określają konfigurację urządzeń [blokowanie urządzeń, możliwość instalacji, dostępy do usług itp itd]. dostępne są oczywiście opcje lokalizacji [głównie na podstawie triangulacji – większość urządzeń BB nie ma GPS], zdalnego wycięcia danych oraz blokady. mówiąc w skrócie jest to ‘ful ficzerd’ MDM (;

abonament

o ile mówi się, że Android ‘lubi Internet’ i lepiej z niego korzystać mając dobrą cenę
na transmisję danych, o tyle w przypadq BB można powiedzieć – ‘BB jest uzależniony od Internetu’. całe działanie oparte jest o współpracę z BES, a historyczną funkcją urządzenia jest pager który ewoluował w push-mail. stąd ciągłe połączenie jest w zasadzie nieodzowną cechą tych urządzeń.

dla tego RIM ma podpisane umowy z telekomami, dzięki którym nie tyle ‘qupje się telefon BB’ co ‘qpuje się usługę BB wraz z urządzeniem’. oznacza to w praktyce tyle, że BB nie mają zwykłych abonamentów. rozliczenie transmisji danych jest w bardzo preferencyjnej cenie i zazwyczaj bez limitów. przykładowo transfer danych dla prywatnego BB z usługą BIS [konfiguracja skrzynek] z nielimitowanym dostępem do netu można mieć za ok. 2o PLN/miesiąc. to również jest bardzo istotna kwestia przy liczeniu kosztów.

chmura, contact hub i inne wynalazki

co można zarzucić BB to lekkie zacofania. w tej technologii nie istnieje pojęcie chmury, kontakty synchronizowane są z jednego źródła, system zmienia się powoli, nie implementując nowinek. ot choćby samo pojawienie się modelu z ekranem dotykowym to historia z przed chwili [zeszły rok].

wada to czy zaleta? do użytq prywatnego – bez dwóch zdań wada. do korporacyjnego – raczej nieważne. w końcu obieg doqmentów realizowany powinien być w ramach jakiegoś systemu [np. w przypadq eMeSowych środowisk – w oparciu o SharePoint], a więc czy BB nie ma pozostać tylko głupim narzędziem umożliwiającym jego wykorzystanie? niestety takich możliwości też za bardzo póki co nie ma – wyraźnie braqje systemu do wymiany/przechowywania plików, współdzielenia etc – podstawą BB jest wymiana ‘informacji’ gdzie definicja ‘informacji’ nie dojrzała jeszcze do objęcia ‘doqmentów’.

wielokrotnie podkreślane było, iż jest to urządzenie biznesowe. to przekłada się na to, iż nacisk kładziony jest na poprawność działania, niezawodność i bezpieczeństwo bardziej, niż na nadążanie za nowinkami. dodatkowo duża część urządzeń pozbawiona jest gadżetów typu GPS czy aparat fotograficzny – zarówno z powodu tego, że są niekonieczne jak i bezpieczeństwa – np. aparatem można zrobić zdjęcie doqmentu i  w ten sposób wynieść go z firmy. po coś w końcu te polisy bloqjące urządzania są robione…

podsumowanie

w pewnym momencie w stanach pojawił się neologizm ‘crackberry’. popularność tego urządzenia mówi sama za siebie. jest to jedyne urządzenie, które jest od samego początq dedykowane dla biznesu, nie ma więc mowy aby w takim teście nie wypadło najlepiej.

drugą stroną medalu, która może przemawiać przeciwko BB to fakt, iż jest aż nazbyt korporacyjne – nie wszystkie firmy są tak stricte korporacyjne żeby wszytko blokować i na nic nie pozwalać. czasem możliwość pracy grupowej w chmurze może być atutem przewyższającym tak wyśrubowane bezpieczeństwo.

niemniej uważam, że to najlepszy kandydat na standard dla firmy.

eN.

w końcu… Windows stał się systemem również dla fotografów

MS po tylu latach w końcu dostrzegł format RAW i go zaimplementował.  Można zgryźliwie powiedzieć, że dla całej rzeszy fotografów Windows w końcu dogonił Mac OS’a pod względem użyteczności. No ale lepiej późno niż wcale:)

http://www.microsoft.com/download/en/details.aspx?id=26829

event id 54 source iScsiPrt

od jakiegoś czasu pojawiają mi się w logach wpisy Event ID: 54 Source: iScsiPrt ‘The Microsoft iSCSI Initiator Service service entered the stopped state.”

Sprawa dziwna, bo nie mam żadnych urządzeń iSCSI, co więcej – usługa Microsoft iSCSI Initiator jest wyłaczona, a co minuta pojawia się taki babol. okazuje się, że jest pewien bug [yeah… it’s not a bug, it’s a feature (; ]:

kiedyś faktycznie miałem NASa i testowałem iSCSI. po włączeniu usługi inicjatora, uruchomiłem interfejs konfiguracji i na liście został stary wpis. po usunięciu i wyłączeniu usługi – błąd przestał się pojawiać…

eN.

Banki internetowe cd…

Mogę, to się Wam wyrzygam na temat kolejnego banku.
Multibank.
Wzięliśmy go, bo wyglądał sensowniej od Millenium, niestety nie wszystko złoto co się świeci. Interfejs internetowy ma dwa fantastyczne ficzersy:

1. Jeśli nie zautomatyzujesz zleconego przez księgową przelewu w terminie jego wykonania (np podatek 25-go) to przelew automatycznie staje się „przedawniony” czy jakoś tak i NIE MOŻESZ go wykonać ponownie, możesz go skasować i błagać księgową, aby wykonała całą robotę jeszcze raz, dzięki czemu nie spóźnisz się z przelewem dzień, tylko więcej… super.

drugi natomiast to wybitna mega opcja banku internetowego XXI wieku.

2. Księgowa przygotowuje przelewy, jeden, dwa, dwadzieścia. Autoryzujesz te przelewy, fajnie wiedzieć komu płaci się tę kasę. Bank niestety dodaje trochę dreszczyku emocji do Twojego działania i nie umożliwia takiej funkcjonalności, widzisz tylko tytuł przelewu i NIE WIESZ KOMU WYSYŁASZ KASĘ – tak jak to widać poniżej:
banki2
Autoryzujemy zatem w ciemno, jak kwota nie jest za duża, inaczej szukamy w fakturach, albo dzwonimy do księgowej.

Nie kupuj podróbek ;)

Fani Nokii nie cierpiący obecnego kursu na skały (przepraszam, na WP7) pozwolili sobie na taki mały żarcik ;)

Niebezpieczny zawód …

Niebezpieczne i ryzykowne zajęcie nieodmiennie kojarzyło mi się z popularną serią programów telewizyjnych. Ale nie. Okazuje się, że bycie niezależnym programistą pracującym na własną rękę i publikującym do Apple AppStore czy Android Market może być również ryzykowne. Pozywanie dużych korporacji to już mało. Teraz poluje się na tych pojedynczych programistów bądź małe firmy które odniosły sukces. Interesującym efektem jest to, że firmy europejskie sprzedające w USA za pośrednictwem Apple AppStore czy Android Market postanowiły wycofać swoje aplikacje z rynku amerykańskiego.

Android nękany jest również przez Microsoft, który doszedł do wniosku, ze narusza on parę kluczowych patentów będących oczywiście w posiadaniu Microsoftu. Nękany jest jednak nie Google, lecz producenci urządzeń którzy bardzo niechętnie płacą myto od każdego sprzedanego egzemplarza. Android ma jeszcze jeden problem – patenty na Javę. Według Oracle Google powinien wykupić licencję na używanie Javy i sowicie za to zapłacić. Google zaś twierdzi, że należy się okrągłe zero. Sędzia stwierdził, że takie postawienie sprawy przez obie strony to żądanie gwiazdki z nieba. Swego czasu Microsoft też lepił sobie Javę i było to dość bolesne.

Co z tego wyniknie? Jeżeli parcie na Androida się zwiększy to jestem sobie w stanie wyobrazić gorączkowe poszukiwanie czegoś nie skażonego patentami. Z otwartych rzeczy przychodzi mi do głowy MeeGo wokół którego Intel się kręci ale idzie mu to opornie. Z zamkniętych oczywiście Windows Phone 7, o to przecież MSowi chodzi. Jest też Samsungowa Bada która jest o tyle wygodna, że nie jest systemem operacyjnym w ścisłym tego słowa znaczeniu lecz platformą którą można postawić na Linuxie ale też na systemie czasu rzeczywistego (na sprzedawanych telefonach jest to zdaje się Nucleus). W każdym razie myślę, że kolejne 12 miesięcy będzie ciekawe jeżeli chodzi o sprytnetelefony i okolice.

Spersonalizowane wyszukiwanie

Warto obejrzeć

http://www.ted.com/talks/lang/pol/eli_pariser_beware_online_filter_bubbles.html

Duke Nukem R.I.P.

sztucznie podtrzymywane życie tytułu ‘Duke Nukem’ oficjalnie zakończyło swój żywot swoją próbą rezurekcji. piszę o tym z dwóch powodów – pamiętam czasy, kiedy DN było przełomem oraz z tego, że wątek ten był poruszany na w-files. czas go zamknąć bo taka qpa nie zasługuje na życie.

komentarz z basha:

<Gregorious> Duke Nukem Forever – Boże, jaka słabizna…
<Rafal> Czekałem na tą grę pół życia. :(
<Damian> bez kitu :D dosłownie pół życia :D heh co za czasy ;-)

i tak wyczekiwany przez ponad dekadę, popełnił samobójstwo…

eN.