Wszyscy uwielbiają jak Redmond traktuje Polskę… dla nich świat zamyka się pomiędzy Pacyfikiem a Atlantykiem. W związku z tym nie ma ciągle XBL u nas (podobno pod koniec listopada) i nie da się też korzystać z Zune – całkiem przyzwoitego odtwarzacza muzyki. O ile MP3 nie słucham, to MS oferuje jedną fantastyczną usługę – Zune Pass – za 15 dolców mam dostęp do nieograniczonej ilości muzyki w streamingu i w każdym miesiącu możemy zatrzymać sobie 10 kawałków. Ogólnie myk jest taki sam jak przy XBL – trzeba mieć LiveID, które jest zarejestrowane na któryś z krajów “wspieranych”. Ale jest jeszcze jedna przeszkoda – trzeba być w odpowiednim kraju, żeby móc w ogóle się zalogować na owe ID wewnątrz desktopowego klienta Zune Software. Sposób jest prosty – trzeba zmienić w panelu kontrolnym w Windowsie lokalizację na odpowiednią Uśmiech

image

i teraz można korzystać jeszcze z niezłego playera muzyki Szeroki uśmiech

image