Skip to Content

IT nieuczesane.
archive

> Monthly Archives: Sierpień 2009

freudowskie pomyłki

może tak na prawdę to bardziej pawłow niż freud (;

kiedy próbuje szybko pisać zamiast ‘next’ zawsze wychodzi ‘nexor’. zamist ‘w ogole’ wychodzi ‘w google’

n.

sen administratora

czy widzieliście kiedyś serwerownię, gdzie wszystkie serwery są ładnie ułożone w rackach, gdzie większość systemów jest na virtualach, virtuale są na wypasionych ESXach z Vmotion, zarządzane z enterprisowych vCenter, gdzie dla aplikacji webowej jest farma Citrixowa, gdzie wszystkie kabelki są poukładane kolorami, ponumerowane i opisane a każdy zagięty równiutko jak na jakiejś reklamie? wymieniać mógłbym jeszcze czas jakiś – o licencjach SA i systemach appliance do deployu systemu, redundantne systemy klimatyzacji, i najlepsze opcje backupowe na rynq.

ja ostatnio byłem w takim śnie.. ale rzeczywistość jest rzeczywistością i niestety bajki mają to do siebie, że są zbyt odrealnione [oh jak bardzo mam się okazję o tym przekonać w ostatnich dniach!!]. obciążenie serwerów było w okolicach kilq procent, i takie też było realne wykorzystanie zabawek.

jakie to smutne, że kiedy coś jest takie piękne, okazuje się że nie może trwać. rzeczywistość reduqje redundancje wedle bezwzględnych darwinowskich praw – zarówno w życiu normalnym jak i w businessie.

so fuckin’ depressing

n.

Awaryjność konsol

Na gizmodo ukazały się ciekawe statystyki dotyczące awaryjności konsol

i tak:

Xbox 360 54%

PS3 10,3%

Wii 6,8%

Jak widać z powyższego MS ma dłuuuugą drogę by dogonić Sony i Nitendo…

http://gizmodo.com/5339915/survey-xbox-360-failure-rate-is-over-50-people-dont-care

FF 3.5.2

jeśli ktos jeszcze upgradeu nie zrobil, to proponuje nie robic. panowie dali przyslowiowych 4ech liter i nowy FF nie jest kompatybilny z wieloma addinami – chocby komponent bankowy do podpisywania. jesli natomiast ktos zrobil ten blad i szuka starszej wersji to link jest np. tu .

ciekawe, ze wydawało mi sie, ze upgrade to 3.5 robilem dawno temu, i dopiero po 3.5.2 wszystko przestalo dzialac… hmmm…

n.

Wzorowa akcja POLICJI

Niestety nie naszej, ale może niedługo. Tutaj link. Have Fun!

remapowanie klawiszy na klawiaturze

“od czytelnika”

na klawiaturach pojawia sie często duża ilość klawiszy, które robią różne dziwne rzeczy – czasem nie takie, jak by się chciało. zamieszczam skypt winAPI który służy do przemapowania klawiszy. w kodzie znajduje się krótki opis samych klawiszy. do skompilowania można użyć np. małego darmowego devcpp.

źródełko do possania (;

może zaoszczędzi to komuś czasu i pozwoli scustomizować sobie odpowiednio środowisko.

n.

PS. wtyczka kolorująca kod do live writera

usługi społecznościowe

jest ich dużo i niewątpliwie po okresie kosmicznego boomu można zauważyć powolny stan stabilizacji i migracji do “wygranych” w tej wojnie. w sumie moje spostrzeżenia są zupełnie nie poparte statystykami a wyłącznie własnymi spostrzeżeniami ale bardzo chętnie zobaczyłbym liczby dla serwisów społecznościowych [btw. wedle słownika nie ma takiego słowa jak “społecznościowy” …a  więc jaki?]. mamy w polsce swoich liderów – “nasza-klasa” i “grono” – chociaż tak na prawdę próbuje się sił w nowych – niby oryginalnych – pomysłach jak jakieś “wspólne imprezowanie” etc. imho rynek się wysycił a niemal wszystkie pomysły są już zaimplementowane w tych największych portalach jako fragment całej usługi.

to co mnie najbardziej fascynuje to fakt, że polscy odbiorcy mają tendencje do wybierania naj*jowszego systemu. w czasie, kiedy grono już dojrzało do słodkiego owocu powstała nasza-klasa – która do dziś dzień pozostaje kiczowatym tworem z niedopracowanym interfejsem, qlejącą technologią i wątpliwym zabezpieczeniem. jednak pomysł się jakoś przyjął. podobny sukces odniosło GG, które do dziś dzień pozostaje prymitywnym protokołem z wieloma brakami. a przecież było ICQ, jabber i oparte na nim twory typu konnekt i wiele innych, dojrzałych rozwiązań [msn, yahoo etc] już w czasach, kiedy GG było kiczowatym okienkiem pozwalającym wysłać wiadomość. może możliwości ma dziś dużo więcej ale imho do dziś pozostaje kiczowatym wynalazkiem konqrującym ze skypem w zajęciu pierwszego miejsca na najbardziej upstrzoną i wyładowaną aplikację. zabawne, że ICQ nie przebiło się w tamtych czasach imho głównie ze względu na to, co dziś jest postrzegane jako zaleta GG [przeładowanie kiczem] – no ale to tylko subiektywne oceny skrzywionego prosa.

niemniej już od dawna, po krótkiej fali fascynacji gronem, doszedłem do wniosq, że nie ma to jak stary dobry email. przydało by się więcej ficzerów – i niewątpliwie webowe interfejsy mailowe już to realizują. korporacyjnie takie zadanie ma outlook+MOC+sharepoint – zintegrowane usługi wymiany plików, messegingu, VoIPa, telekonf – to, co emesy pięknie nazywają “Unified Communication”. to się dzieje. google pokazał swój pomysł na zunifikowany system wymiany wiadomości… i tak chyba właśnie powinno być, chociaż trochę to potrwa. obecnie rozwiązań jest zbyt dużo, dają zbyt różne możliwości ale widać już jakiś koniec tego wyścigu – najwięksi mają [prawie] wszystko dyktując rozwój. czas na konwergencję i unicestwienie niszowych rozwiązań. mówiąc o tym co ‘ma wszystko’ mam na myśli facebooka. obiecałem sobie, że nie będę zakładał tam konta, ale ciekawość zwyciężyła. kolejny portal na którym rozejrzę się i nie-wiem-po-co-mi-to-konto. na jednej z komedii romantycznych padł świetny text, mniej-wiecej: “wysyłam semesa, potem piszę maila, do niektórych osób wysyłam wiadomości przez fejsbuka, żeby potwierdzić dowiaduje się messendżerem […]… i wszystko po to żeby na koniec dnia zostać odrzuconym z wykorzystaniem 9ciu różnych technologii”. niewątpliwie ilość mediów komunikacyjnych stała się tak olbrzymia, że po prostu coś musi się z tym stać. musi się to wszystko połączyć.

a fejsbuk – technologicznie jedynym portalem który może z nim konqrować jest grono ale imho powinni się im odsprzedać asap bo nadchodzi kres tej całej rozsypki.

na blogu michała znalazłem fajny text o najnowszym z wynalazków, z którym nie miałem do czynienia – twitter. polecam ten text bo dzięki poświeceniu 1o min na jego przeczytanie najprawdopodobniej zaoszczędzicie na zakładaniu konta i testowaniu. zaprzecza to zupełnie jakiejkolwiek konwergencji oraz faktowi, że pojedynczy ficzer dostępny niemal wszędzie, może okazać się takim przebojem po odzianiu w odpowiedni qbraczek. ogólnie text potwierdził moje postrzeganie na temat usługi chociaż aspekty społeczne mnie zaskoczyły – nie spodziewałem się takiej skali i wynikających z tego konsekwencji.

od siebie dodam, że taka usługa to imho świadectwo ogólnego uwstecznienia społeczeństwa – nie dość, że bezsensownie mnoży się technologię to widać, że masa woli nie czytać zbyt wiele. zdania złożone znikają powoli z naszego języka, zastępowane krótkimi beknięciami. chrum chrum. trzeba zmienić zasady prowadzenia w-files – nie więcej niż 160 znaków na wpis – może zdobędzie większą popularność?

fuj fuj. jesteśmy niszą ale nie mam zamiaru się z niej wyprowadzać.

dla szerokiej masy pożegnanie: chrum chrum.

n.

posiłek

jaki jest ulubiony posiłek BOFHa?

…mięso z lamy…

 

n.

OT: I amsterdam

image

Remote Desktop na WS2008R2

Parę spostrzeżeń na temat usług zdalnego pulpitu:

  • RemoteApp rządzi! Opcja z udostępnianiem mRemote lub visionApp jest szczególnie fajna :)
  • Po zainstalowaniu roli Remote Desktop Services w Outlooku standardowo wyłącza się Cahched Exchange Mode – niestety nie da się tego chyba obejść :/
  • Żeby włączyć całe aero w sesjach teminalowych trzeba pogrzebać w GPO, a dokładniej – Computer SettingsAdministrative TemplatesWindows ComponentsRemote Desktop ServicesRemote Desktop Session HostRemote Session Enronment ustawienie “Allow desktop composition for remote desktop sessions” na Enabled
  • Żeby móc przekierowywać dźwięk, też trzeba dobrać się do polis – Computer SettingsAdministrative TemplatesWindows ComponentsRemote Desktop ServicesRemote Desktop Session HostDevice and Resource redirection ustawienie “Allow audio and video playback redirection”

To by było na tyle szybkich spostrzeżeń ;)