Skip to Content

IT nieuczesane.
archive

> Monthly Archives: Luty 2009

Projektor w komórce – nareszcie!

projektor w komorce SAMSUNG

Jak dla mnie BOMBA :) dawno chciałem mieć taki bajer w tel.

Wyobraźcie sobie, że nabiera to takiej mocy, że siedzisz u znajomych na kanapie i puszczasz im swoje fotki z wyjazdu na sciane, albo jesteś na wyjeździe i włączasz sobie film do snu na scianie na sluchawkach ;-)

źródło

ZoneScreen

ciekawy tool, pozwalający na rozszerzenie desktopu na kilka monitorów, podpiętych do kompa w sieci. zastosowanie dość specyficzne, ale jak się okazuje – znajduje swoją niszę (: ma dość ciekawą zasadę działania – na hoście jest to wirtualny sterownik karty graficznej, na klientach instaluje tylko małą aplikację kliencką odbierającą obraz.
tool oczywiście darmowy.

ps. thx za linka

Windows Mobile 6.1

Stałem się ostatnio szcześliwym posiadaczem telefonu z systemem WM. Wcześniej na swoim PDA używałem już WM jednak nigdy na telefonie.

Pierwsze wrażenie: dramat

Żeby coś szybko zrobić w trybie telefonu na WM trzeba się przeklikać przez tyle opcji, ustawień itp rzeczy, że zapomina się co chciało się zrobić. Co rzuca się w oczy to niekonsekwentny interfejs – brakuje tak jak w systemach komórkowych opcji umieszczonych w jednym miejscu – na WM by coś ustawić np w opcji telefonu trzeba latać po całym systemie.

Poza tym, żeby dojść przykładowo jak ustawić „potwierdzanie dostarczenia wiadomości sms dla wszystkich wiadomości” to trzeba być niezłym geekiem – gdyby nie internet to długo by mi zajęło dojście do tego jak to ustawić.

I teraz na boga jak zwykły user (looser) który nie zna WM ma używać takiego telefonu kiedy wszystko jest takie nieintuicyjne?

Mnóstwo rzeczy już ustawiłem (dzięki internetowi) jednakże z kilkoma nie mogę sobie dać rady, mianowicie:

jak ustawić na WM by podczas rozmowy przychodzącej sygnał był narastający i wibrował? Nie ma takiej opcji:) może albo wibrować albo dzwonić i wibrować. Narastająco już nie;)

Poza tym budzik – nie ma budzika:) Co to za telefon bez budzika? Są alarmy ale budzika niet. Co więcej w alarmach nie mogę ustawić (albo nie wiem gdzie to się ustawia) jaką melodyjką ma dzwonić. Prozaiczna rzecz a nie można tego zrobić albo ja nie wiem jak.

Następna sprawa: galerie aparatu – zapomnijcie o tagach do zdjęć;) na moim zwykłym Sony Ericssonie można było zdjęcia przeglądać z poziomu tych które ostatnio zostały zrobione, z podziałem na datę itp. W WM nie ma takiej opcji:) Są wszystkie zdjęcia jak leci i znajdz sobie teraz człowieku te zdjęcie które przykładowo zrobiłeś w lipcu 2008:)

Minutnik – nie ma minutnika oczywiście równiez:) np gotuję ryż chce sobie ustawić minutnik kiedy go mam wyłaczyć – od 12 lat jak używam telefonu ustawiałem sobie to w telefonie – w 2009 roku na WM 6.1 nie ma jeszcze tej opcji;)

Można by długo opisywać i podawać przykłady – polecam każdemu by pobawił się przez chwilę WM na telefonie – wrażenie jest niezapomniane – jak bardzo można zamotać cały system by z intuicją nie miał nic wspólnego:)

Oczywiście są zewnętrzne aplikacje (płatne i bezpłatne) które można zainstalować – ale na boga – człowiek kupuje telefon to chce żeby był telefonem ze wszystkimi standardowymi opcjami do których jest przyzwyczajony od lat i które są standardem.

Ahhh jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała – wydawało by się, że WM to system biznesowy więc logi powinny być super i piękne tak żeby było sobie można wszystko sprawdzić. Otóż chce sobie sprawdzić ile trwały moje ostatnie połaczenia z poszczególnymi osobami – i co? I nic – nie ma:) Jest tylko czas ostatniego połączenia i czas sumaryczny i to wszystko. Tak było  pod koniec lat 90;) O liczniku SMSów oczywiście należy zapomnieć:)

Jeszcze słowo o kontaktach – generalnie cały system kontaktów opiera się na tym znanym z Outlooka. Trochę naiwnie myślałem, że jak np wejdę w jakiś kontakt to będę miał dostęp do historii np połączeń telefonicznych z daną osobą bądź z poziomu kontaktu przejdę do smsów wysłanych przez daną osobę. Byłem naiwny tak myśląc:) Nie jest to w ogóle połączone ze sobą;) Dramat…

Reasumując: ktoś kto chce przesiąść się ze zwykłej komórki na telefon z WM przeżyje dramat. Ja go przeżywam mimo, że znam dość dobrze WM -wole nie myśleć o zwykłych userach którzy nigdy z tym systemem nie mieli do czynienia;)

Windows i zapomniane hasło

Czasami zdarza się nawet najlepszym. Albo trzeba czasami po kimś posprzątać.
Do tej pory używałem ERD Commandera w wersji 2005. Tym razem nie pomógł.
Nie wierzyłem, że szukanie w necie pomoże…, a jednak – drugi wpis po haśle „xp pass crack” przenosi nas do stronki:
http://home.eunet.no/pnordahl/ntpasswd/.
Siermiężność jej wykonania gwarantuje niemalże, że ten soft robił starej daty hardkorowiec, a zatem jest szansa, że bedzie działać.
I rzeczywiście: 3MB obraz iso to wszystko co potrzeba aby rozpruć hasło (zmienić na puste).
Autor twierdzi, że pokonuje Windows NT/2k/XP/Vista. Ja wypróbowałem na dwóch XP Prof SP2 z dyskami SATA.

loopback adapter w windows 7

po upgradzie zniknął mi loopback adapter – a więc maiałem utrudniony dostęp do maszyn wirtualnych. zdziwienie dopadło mnie w momencie, kiedy chciałem go z powrotem dodać – ponieważ zniknął również hardware wizard. wychodząc najwyraźniej z założenia, że wszyscy użytkownicy to głupole i system lepiej wie co dodać a co nie – skróty do tego narzędzia zostały wywalone z interfejsu. drukarki dorosły do tego, aby zostać uznane za równorzędne urządzenia i stworzony została nowa kontrolka – devices and printers… ups. a więc jednak nie dorosły do bycia pełnoprawnymi urządzeniami – bo jak widać są „urządzenia i drukarki” (: wizard jaki jest tam dostępny, jest superinteligentny i wie co user a chce a czego nie chce – mówiąc wprost, nie zainstaluje czegoś, czego nie znajdzie i nie oferuje możliwości wyboru z listy – w szczególności loopback adaptera.

poradzić sobie z tym można prosto: hdwwiz.exe – czyli stary dobry „add hardware wizard”. dalej już chyba każdy sobie poradzi?

minimize to tray – no more

wraz z w7 jeden ficzer zaczyna odchodzić do lamusa – opcja ‘minimize to tray’ przy obecnej organizacji taskbara staje się nie tyle mało potrzebna, co wręcz niewygodna.

to smutne…

już kilqkrotnie pisałem, że wizja emesa na wirtualizację jest nieco dziwna. z jednej strony tworzą produkty wypełniające niemal całe spektrum tego, co się przez wirtualizację rozumie – serverowa (hyper-v), aplikacyjna (App-v), puplitu (RDS), całe VDI (SCVMM), MED-v, desktopowa (vpc, vs) etc itd…

wielkie halo.

a żeby testować w2k8R2 musze zainstalować vmware – bo nie ma produktu desktopoowego obsługującego x64. smutne qui pro quo.

Live Writer

Tyle słyszałem dobrego o tej aplikacji, że nadszedł czas ją przetestować. Aplikacja jest częścią całego pakietu Live i podczas instalacji można wybrać elementy do zainstalowania. Prostota to potęga – enduser oczeqje, że wszystko zrobi się samo, szybko a potem da duże możliwości. i muszę powiedzieć, że Live Writer jest właśnie taką aplikacją – wizard prosi o podanie adresu blogu, potem sam łączy się, sprawdza jaki to system, zasysa pliki css – i włącza edycję WYSYWIG, dostosowaną mniej-więcej wyglądem do bloga na podstawie cssów. Potem wystarczy zrobić wpis, ew. tabelki czy obrazki i nacisnąć ‘publikuj’.

Wpisy są przetrzymywane centralnie – jako treść. Blogów można dodać klika. mogą być w różnych systemach – blogspot, wordpress, live etc. Po przełączeniu się między blogami, można ten sam wpis opublikować w kilq miejscach – najs. Pierwsze wrażenie: świetne narzędzie – dokładnie takie, jakiego się oczeqje.

Jeśli ten wpis się pojawił – to znaczy, że wszystko działa (:

strona live writer

darmowy backup

szukałem jakiegoś softu darmowego do backupowania i znalazłem Cobian Backup 9. program robi niezłe wrażenie – jest darmowy, ma opcję działania jako usługa oraz możliwość podłączenia do zdalnie zainstalowanego klienta – a więc świetnie się sprawdzi również w domenie. obsługuje VSS. do kompresji wykorzystuje zip lub bibliotekę 7z. potrafi zrobić podstawowe typy backupu – full,normal,defferention i incremental.
żeby nie było za różowo – to program do backupu ale nie do odzyskiwania (; daje możliwość zautomatyzowania operacji kopiowania/kompresji plików do wybranej lokalizacji wedle ustalonego kalendarza. opcji odzyskiwania niestety nie ma. zdaje się też, że nie zachowuje uprawnień na plikach – ale dla wielu osób to i tak fajne (i darmowe) rozwiązanie.

w7 – zebrane

kilka luźnych faktów/spostrzeżeń po kilq dniach używania:

  • w końcu pojawiała się możliwość zmiany obrazka tapety co określoną ilość czasu. jednak jeśli wybierze się czas 3min – podczas wgrywania obrazka system na chwilę staje [fuj!]. do tego zastosowana jest trywialna funkcja ‚random’ zamiast pseudo-inteligenty shuffle – przez co pomimo, że mam pokazany katalog ok 5oo obrazków ciągle pokazuje te same. powinien zapamiętywać które już były ): wyłączyłem shuffle – teraz są bardziej losowe (;
  • w pewnym momencie system zawiesił się – nawet nie siedziałem przy kompie. nie bluescreen – tylko totalna zwiecha, jakiej dawno nie widziałem. po restarcie przestała działać funkcja rozwiązująca nazwy DNS – nslookup działał, ale jeśli wykonało się ping czy cokolwiek innego – nie potrafił rozwiązać. pomogło dopiero usunięcie karty sieciowej i przeskanowanie urządzeń. wykrył, zainstalował, ustawiłem parametry – i zaczęło działać
  • pomimo, że mam urządzenie biometryczne do skanowania odcisków, w managerze urządzeń wszystko ładnie działa – nie pojawia się w control panelu w ustawieniach biometrica – logowanie na odcisk póki co odpada. przeinstalowanie sterowników tymi ze strony HP nic nie dało. pauli działa a ma bardzo zbliżony model lapa. trzeba pokombinować.
  • quicklaunch został zastąpiony możliwością przypinania programu – na dowolnym uruchomionym programie w taskbarze klika się PGM i jest opcja ‚pin this program’. fajna opcja.
  • zmienił się search – nigdy tego windowsowego nie lubiłem, ale teraz to już ciężko się rozeznać – zniknął skrót do searcha – no bo w końcu jest teraz w pasq startu… więc jeśli się chce normalnie wyświetlone wyniki trzeba najpierw odpalić widok katalogu. i tutaj kolejna niespodzianka – nie ma żadnych opcji searcha – advanced search. w zmian tego są skróty pozwalające zdefiniować ograniczenie czasowe i wielkość – trochę niewiele. podczas wyszukiwania pojawiają się opcje umożliwiające wybór przeszukiwanych katalogów. wszystko w innym miejscu – niby dla ułatwienia? oczywiście jest tool do konfiguracji indexowania ale jakieś to wszystko mało oczywiste imho… do tego nigdzie nie znalazłem opcji ‚search all’ – tak, żeby znalazł pliki niezindexowane. trzeba używać innego programu [u mnie – freecommander]
  • explorer się potrafi wywalić:
    Possible Memory Leak. Application (C:WindowsExplorer.EXE) (PID: 2648) has passed a non-NULL pointer to RPC for an [out] parameter marked [allocate(all_nodes)]. [allocate(all_nodes)] parameters are always reallocated; if the original pointer contained the address of valid memory, that memory will be leaked. The call originated on the interface with UUID ({12345778-1234-abcd-ef00-0123456789ac}), Method number (40). User Action: Contact your application vendor for an updated version of the application.
    po zabawie searchem explorer zgłupiał i zajął mi jeden procek [5o% zasobów CPU nonstop]. generalnie przytrafia się takie zachowanie explorera – trzeba zabić i odpalić jeszcze raz.
  • jedną z niedziałających aplikacji jest Network Monitor 3.x – sterownik netmona jest nieprawidłowy
  • w pewnym momencie zniknął sidebar. w task schedulerze pokazuje błąd, że nie może uruchomić [0x8004131F], bo już działa. w eventlogu pusto. w procesach nic nie ma. procmon pokazuje same sukcesy i przy plikach i przy rejestrze – po prostu *niby* działa. tylko, że nie potrafi skomunikować się z moją sesją najwyraźniej bo żaden tool do sidebara kończy się niczym. tak swoją drogą sprawdziłem i wszystkie toole to tak na prawdę c:program fileswindows sidebarsidebar.exe z odpowiednim przełącznikiem: /showgadgets,/uninstallgadgets,/restoregadgets,/showOnlineGallery,/starttaskman,/unregserver,/regserver,/autorun. odinstalowanie całego ficzera i ponowna instalacja nie zmieniła sytuacji. po zalogowaniu na inne konto okazało się, że faktycznie działa normalnie. przeszukałem katalog użytkownika nie-windowsowym-searchem i okazało się, że jednak jest katalog tej aplikacji. grrrr… usunąłem wpisy w rejestrze – nic. póki co same porażki…
  • po upgradzie w7 zostawia w rootcie dwa katalogi: $INPLACE.~TR oraz $WINDOWS.~Q o łącznej wielkości 1,62. są tam pliki profilu, aplikacji – różne dziwne śmieci. usunąłem… i na razie wszystko działa – chociaż jakiś plik był zalockowany przez printspooler. dziwne.

***UPDATE – biometric.
archon podsłał mi tipsa:

„musisz znalezc certyfikowane do w7 stery – jak masz authenteca modul to jest sterownik specjalny do w7. U mnie tez na poczatku dzialalo dopiero jak zassale te stery to poszlo.”

jak powiedział, tak zrobiłem – niesamowite, że są już stery do w7.
dzięks (=

***UPDATE
netdom.exe nie działa:

„The procedure entry point I_NameValidate could not be located in the dynamic link library NETAPI32.dll”

%d bloggers like this: