Skip to Content

IT nieuczesane.
archive

> Monthly Archives: Luty 2009

BlogMarks

na w-files pojawił się nowy dział – BlogMarks. ponieważ pojawiają się tu treści, które powinny zostać widoczne dłuższy czas – warto je gdzieś podlinkować aby nie zarastały kurzem…

OT: wit – zagramy w billard?

niedługo wracasz do polszy, jak będziesz jechał przywieź taki stół:

ciekawe jaka jest jego odporność na bilę spadającą na stół z np. 1m wysokości…

ps. uważaj na małego ludka w żółto-czerwonej czapce.

czy podoba ci się nadchodzący system – w7?

pamiętacie mojave test? dla niewtajemniczonych – rok temu, wybranej grupie osób pokazano ludziom vista i powiedziano, że to system, którego jeszcze nie ma [w7]. okazało się, że ludzie są zachwyceni pomimo, iż napisali że vista to qpa chłamu – ocenili system na którym pracowali [czyli vista] bardzo wysoko.

oto bardzo fajna prowokacja, po raz kolejny pokazująca, że tak samo jak banchmarki – pewne testy po prostu nie mają większego sensu… tutaj ze względu, na – delikatnie mówiąc – niski poziom świadomości przeciętniego użyszkodnika.

upgrade XP do w7

w ramach ciekawostek o w7: czy będzie możliwość qpienia licencji upgrade z XP do w7?

odpowiedź: licencje upgrade mają być dostępne, jak można przytać tutaj… tylko ścieżki upgrade systemu xp do w7 nie będzie. a więc jeśli nie przesiadasz się z vista [gdzei upgrade przetestowałem na własnej skórze i wersji beta] warto abyś już dziś zaopatrzył[a] się w informacje na temat USMT (;

benchmark: w7 vs vista vs ubuntu

LOL. w7 jest w fazie beta. benchmarki zawsze dostarczają wiele uciechy, bo każdy chciałby pokazać coś innego więc wybiera fragment, który go najbardziej kręci. i tak trafiłem na porównanie tytułowych systemów w których poruszane są takie kategorie jak:
– ile miejsca zajmuje system na dysq
– ile kliknięć trzeba wykonać żeby zainstalować system
– ile czasu trwa instalacja systemu
ROTFL. jedyne ciekawe fragmenty to test praktyczny – richards banchmarks [w którym vista okazuje się szybsza] i czasy I/O. oczywiście windows potworem strasznym, którego należy unikać ponieważ:
– zajmuje 8GB na dysq zamiast 2GB – czyli 1.6% zamiast o.4% dla dysq 5ooGB. ciekawe jak w ubuntu jest zorganizowane dodawanie/usuwanie poszczególnych aplikacji/komponentów systemu oraz sterowników – czy potrzebna jest płyta z systemem? tak swoją drogą to dysqsja na ten temat ciągnie się od wieków… przyłączę się do prośby, żeby sterowniki [zwłaszcza do drukarek – 2GB!!] były online a nie na płycie/w systemie. imho doba internetu trwa, więc po co to trzymać lokalnie?
– potrzeba aż 14 kliknięć do instalacji systemu – a nie 8 dla ubuntu. ta kategoria rozłożyła mnie na łopatki i rozśmieszyła do łez…
– instalacja vista trwa ok 4oo sec (<7min) dłużej. powstaje pytanie, co robi instalator ubuntu, skoro ma 4x mniejszy footprint, a instaluje się 7o% czasu visty

a co do I/O – kopiowania/usuwania etc.. niestety przyjdzie mi się zgodzić, że ile by russinovich artów nie napisał jak genialny jest kernel vista/w7 – end user experience jest czynnikiem decydującym.

**UPDATE
UPS!! faktycznie… nie umiesciłem linka

Logowanie do domeny – Vista/w7

Komu podoba się nowy ekran logowania w Vista? imho idea stojąca za ekranem aż do wersji XP/2k3 jest bardziej przejrzysta i wprowadza mniej zamieszania… ale być może jestem dinozaurem IT, który żyje przyzwyczajeniami*

De gustibus non est disputandum a fakty są faktami i trzeba sobie z nimi radzić. A przecież są dostępne polisy GPO, które proces logowania pozwalają ładnie dostosować [dla przyzwyczajonych do slangu – scustomizować (; ]. Niektóre opcje dostępne są od czasów w2k – a przecież sporo się zmieniło. Oto krótki przewodnik [guide], sugerujący które opcje warte są ustawienia, a których lepiej nie używać:

image

Warte uwagi:

Assign a default domain for logon: pozwala uniknąć wpisywania użytkownika w postaci domena/user czy user@domena.com upewniając się, że użytkownik nie będzie miał dylematów czemu raz na jakiś czas nie może się zalogować [bo próbuje to zrobić do stacji lokalnej]

Do not process the run once list: opcja jest tak na prawdę od jakiegoś czasu, ale od pojawienia się Vista, totalnie zmienia się idea zarządzania uruchamianymi podczas startu procesami. w jaki sposób? nowy scheduler jest mechanizmem na tyle potężnym i rozbudowanym, że klucze run i runonce mogłyby [imho – powinny, i to ASAP] zostać usunięte. ponieważ sporo malware’u i spyware’u i innych ‘miłych dodatków systemowych’ używa ich jako opcji autostartu – jest wbrew pozorom całkiem ważna opcja ze względu na bezpieczeństwo.

Pomimo, że problem jaki stanowi duża liczba miejsc, w których programy mogą dodać się do uruchamianych podczas startu/logowania, jest znany od dawna – nikt nie stara się tego zmienić [co mnie trochę dziwi]. oczywiście narzędzie ‘autoruns’ z sysinternals pomaga problem okiełznać – ale czy nie lepiej problemowi przeciwdziałać, zmiast go potem eliminować? jeśli zabroni się edycji katalogu ‘startup’ oraz kluczy run i runonce – znacząco zredukuje to platformę potencjalnego podszycia się jakiejś niechcianej aplikacji ale również znacząco uprości administrację – bo w końcu wszystko będzie w jednym miejscu. Miejscem tym imho powinien być właśnie scheduler.

Nie używać:

Always Use Classic Logon: w sumie informacja jest raczej jako ciekawostka niż wskazówka – konfiguracja tej opcji jest po prostu bezsensowna, ponieważ:
służy tylko dla windows XP-
tylko przy stacji poza domeną… a kto konfiguruje stacje lokalne via GPO? [przyznam się, że mój domowy staruszek jest mocno skonfigurowany via GPO… ale to zboczenie zawodowe (; ]

Run these programs at user logon: można tak. Ale jak mawia stare powiedzenie “y use windows since there is door?” (; lepiej używać mechanizmów specjalnie po to pomyślanych – czyli np. skryptów logowania. A więc jeśli Twoim celem nie jest ‘skamuflowanie’ jakiejś aplikacji – co może w przyszłości zostać zapomniane i powodować jakieś problemy – warto przyjąć, że opcja ta ma status ‘obsolete’ – czyli jest tu przez zasiedzenie od czasów dinozaurów – a przecież “trzeba iść z czasem, z postępem, z osiągnięciami” q:

 

reasumując: używajcie schedulera!

ps. na blogu masakry pojawił się właśnie bardzo fajny link do strony oficjalnych tłumaczeń z angielskiego na ‘nasze’. a więc pomimo, że doedukowałem się i teraz już wiem, że scheduler to “harmonogram zdań”, pozwolę sobie w texcie zostawić angielski odpowiednik – żeby trochę podrażnić purystów językowych (;

*takim strasznym dinozaurem nie jestem. moim marzeniem jest świat bez haseł – wszystko oparte o certyfikaty. o ileż wszystkie procesy byłyby łatwiejsze i bezpieczniejsze…

n.

DiskDigger – odzyskiwanie plików

Piszę o nim ponieważ jest bardzo łatwy i przyjemny w użyciu. Poprostu skanuje wybrany dysk w poszukiwaniu wybranych formatów i prezentuje je nam do wyboru. Zawsze denerwowało mnie, że po odzyskiwaniu powstawało mase katalogów i plików o dziwnych nazwach, każdy trzeba było osobno przeglądać. Z tym programem jest to o wiele łatwiejsze.

http://dmitrybrant.com/diskdigger

eventid.net

kiedy ostatnio zaglądaliście na eventid.net?
ładnie (:

sieciówka z kilkoma adresami IP

taka mała ciekawostka – jak się zachowuje Windows, kiedy wykryje konflikt IP? daje wpis do event loga i wyłącza interfejs. proste. ciekawe zachowanie jest w momencie, kiedy na interfejsie skonfigurowanych jest kilka adresów i konfliktuje jeden z nich. moje zdziwienie wywołał fakt, że przy na stałe ustawionym IP – i to nie jednym, nagle ikonka interfejsu zmieniła się w ‘poszuqję adresu’ – i taki też opis miała karta w widoq połączeń sieciowych. po wylistowaniu ipconfig /all widok był mniej więcej taki:


Ethernet adapter LAN:

Connection-specific DNS Suffix . : xxxxxxx
Description . . . . . . . . . . . : Intel® 82566DC Gigabit Network Connection
Physical Address. . . . . . . . . : xxxxxxxxx
DHCP Enabled. . . . . . . . . . . : No
IP Address. . . . . . . . . . . : 10.0.0.1
Subnet Mask . . . . . . . . . . . : 255.255.255.0
IP Address. . . . . . . . . . . : 0.0.0.0
Subnet Mask . . . . . . . . . . . : 0.0.0.0

IP Address. . . . . . . . . . . : 10.0.0.3
Subnet Mask . . . . . . . . . . . : 255.255.255.0
Default Gateway . . . . . . . . . : 10.0.0.100
DNS Servers . . . . . . . . . . . : 127.0.0.1

sprawdziłem eventvwr i faktycznie – dla środkowego numerka był wpis w eventlogu o konflikcie.

O_o

Windows Mobile 6.1 – polemika

Mój tekst odnośnie WM 6.1 spotkał się z całkiem żywiołową reakcją;) Dlatego ustosunkuję się do kilku fraz jakie pojawiły się w polemice:

http://power-shell.spaces.live.com/blog/cns!B10F37386E734278!192.entry

Po pierwsze używam cały czas tego telefonu i nie rzuciłem w kąt;) Po prostu pisałem jak to wygląda z punktu widzenia użytkownika który „na gorąco” zasiadł do telefonu z WM. I tak jak napisałem wrażenia są takie a nie inne – w dodatku telefon który posiadam jest stricte dotykowy HTC Touch HD z najnowszą odsłoną nakładki TouchFLO 3d – WM nie jest przystosowany do obsługi palcem – dopiero w WM 7 ma być wprowadzona pełna obsługa paluchem a WM7 ma wyjść w 2010.

Co do sygnałów narastających – jest to metoda by przygotować specjalną mp3 w specjalnym programie.  Ale chyba nie o to chodzi w elektronice konsumenckiej? Ma być taka opcja i już bo taki jest standard od dobrych długich lat. W ten sposób można wszystko sobie przygotować grzebiąc w rejestrze, szukając programów po necie itp itd.

Sprawa z alarmami jak powyższe…

Co do galerii aparatu – fakt faktem można sortować po dacie zrobienia, po nazwie itp standardowych rzeczach które są obecne od lat 90. Ale to wszystko mija się z celem jeżeli ma się kilka gb zdjęć (albo inaczej kilka tysięcy) i chce się znaleźć zdjęcia z np wycieczki w góry która była w lipcu 2008. Od tego są tagi czego WM nie posiada a prawie każda obecnie produkowana komórka ma to w standardzie. Tagi do zdjęć i muzyki to standard w dzisiejszych czasach.

Odnośnie kontaktów – prawda są logi ale tylko dotyczące ostatniej pozycji. Wchodzę na kontakt klikam i jest tylko godzina ostatniego połączenia (bez czasu trwania) A co z innymi połączeniami do danej osoby?

Co do minutnika.. no tak jak pisałem wyżej – są zewnętrzne aplikacje (które zainstalowałem) które to robią – ale na boga który zwykły szary user co zna tylko win xp będzie wiedział że ma sobie poszukać w necie aplikacji do tego bo w systemie tego nie ma a na starej np nokii z lat 90 to jest?

Co do konkluzji nie skomentuje…. ponad 2 lata mam PDA na z WM i uważam, że jako nie informatyk dość dobrze go znam.