Skip to Content

IT nieuczesane.
archive

> Monthly Archives: Październik 2005

nie ma zlych systemow

zawsze twierdzilem ze nie ma gorszego i lepszego systemu. zawsze najpierw trzeba zadac pytanie ‚do czego’. ja wybralem microsoft i mozna powiedziec, ze sie z nim ‚ozenilem’, co nie znaczy jestem faszysta.
a tu prosze dowod. rok temu zapytany o linuxa wdeptywal go w bloto. po miesiacu przymusowych robot:

ciekawe co powie za pol roq! (:

wszystko zalezy tylko od tego co sie dobrze zna. chociaz mozliwosci gdzies sie koncza. pytanie czy wczesniej sie koncza na linuxach czy na windzie?

urodziny Microsoftu

kolejny spozniony news. zupelnie przespalem 3o urodziny microsoftu. to chyba ilosc pracy… wstyd sie przyznac, ale niedawno zapomnialem o innym, wazniejszym swiecie…
archiwalny link

film sondy ulicznej obowiazkowo do obejrzenia…
systemy wolnojadrowe… dominatorzy… hehehe jaja jak berety

do przetestowania

troche freeware’owego softu podeslanego przez czytelnika:

  • freecommander jako alternatywa dla totalcmd. tutaj najwazniejsza wada jest korzystanie z windowsowego mechanizmu kopiowania/usuwania … generalnie operacji na plikach. jedna z podstawowych zalet tcmd sa opcje kolejkowania, reakcja na bledy przy kopiowaniu, etc. ale wyglada faktycznie smacznie.
  • pimma – maly klient mailowy. osobiscie zbyt lubie tb! zeby sie przesiadac, ale jako rozwiazanie mobilne, wspierajace rss’y moze byc przydatny.
  • foxitreader to soft, ktory za pewne wkotce trafi do mojej podrecznej biblioteczki obowiazkowego softu. swietne zastepstwo dla adobe acrobat readera – ktory z wersji na wersje odpala sie coraz dluzej. jesli ktos nie potrzebuje kombajnu a raczej przegladarke do PDFow, to polecam przetestowac
  • photofiltre – francuska produkcja. maly program graficzny. niestety w wersji darmowej mocno okrojony. imho do przegladania wole irfanview lub xnview a do obrobki gimpa. ten program mimo iz szybki i ma duzo podstawowych filrow do zdjec, jest zbyt ubogi, zeby zrobic w nim cos konkretniejszego. warto mimowszystko zobaczyc – bo jest szybki i jesli ktos nie robi skomplikowanych operacji to moze wystarczy

    jesli znasz ciekawy freewarowy soft, przetestowales go – podeslij linka! jest duzo narzedzi, na ktore po prostu ciezko trafic

  • koniec klopotow z certyfikatami

    po walce z EFSem w koncu poprawilem wszystkie bledy zwiazane z certyfikatami. wpisy dot. auroenrollmentu. problem, podobnie jak w drugim przypadq lezal w braku ustwien w szablonach certyfikatu. w jednym przypadq brak opcji ‚publish in AD’ w drugim brak uprawnienia ‚autoenroll’. jak milo zobaczyc loga calego w bieli (;

    uwolnic profile mandatoryjne!

    nie moge wprost uwierzyc, a radosci mojej nie byloby konca… w koncu profile mandatoryjne beda sie usuwaly jak powinny. tu news

    ta nieziemsko skomplikowana operacja, wymagajaca wylogowania usera jest poteeeeeznie zlozona – no bo przeciez trzeba pozamykac wszystkie aplikacje, a one wie to kazdy luser – sa rozne i jest ich duzo. rozgryzienie tego przerazliwego problemu zajelo microsoftowi ufff… niech policze… 2k pojawilo sie pod koniec 99, czyli bagatela – 6 lat. po takim czasie najlepsi developerzy z calego swiata, zatrudniani przez najwieksza korporacje na rynq IT, wymyslili oczywiscie genialny problem – dochodzac do jego zrodla i je likwidujac – stwierdzic by mogl maly glupi mis, ktorego rozumek nie pojmuje wszystkiego. przeciez duzo latwiej jest napisac dodatkowy service, dzialajacy w tle systemu, ktory bedzie chodzil z widlami i dobijal niedomkniete klucze rejestu.

    ehhh…. bosh… najwidoczniej w microsofcie pracuja caly czas developerzy, ktorzy budowali w9x. w polsce powinna byc dekomunizajca a w microsofcie powinni pozwalniac wszystkich, ktorzy przyczynili sie do w9x.

    oOO2.o stable

    spoziony news: w czwartek pojawila sie stabilna wersja oOO 2.o

    domena dot local

    w artykulach microsoftu mozna przeczytac, ze zalecana nazwa domeny do budowy wewnetrznej struktury jest „.local”
    http://support.microsoft.com/default.aspx?scid=kb;EN-US;q296250&GSSNB=1
    tymczasem od jakiegos czasu domena ta jest wykorzystywana przez DNSy do wysylania zapytan multicasotwych mDNS
    http://dotlocal.org/
    http://www.multicastdns.org/

    probowalem sie rozeznac jak to wogole dziala i po co. jak sie okazuje jest to protokol zaproponowany przez Apple a pojawil sie wraz z OSX.
    a tu jest specyfikacja
    w efekcie niektore urzadzenia w inny sposob obsluguja zapytania dla tej domeny. nie zebym znow dopatrywal sie teorii spisq, ale nie wierze, ze ci, ktorzy to wymyslili, nie wiedzieli jaka jest polityka microsoftu q: Apple imho zrobil cos, co mozna porowna porownac do pierdniecia wychodzac z zatloczonej windy.

    setacl – biblioteka do skryptow

    uparlem sie, posiedzialem, i zrobilem.
    brak dokumentacji zmusil mnie do treningu na oleview i wyterzenia szarych komorek. nie wszystko udalo mi sie zrozumiec, ale wszystko to, czego sie glownie potrzebuje – czyli nadawanie uprawnien, wylaczanie dziedziczenia i sposob ustalania dziedziczenia na obiekty potomne. biblioteka oraz przyklad dostepne:
    http://nexor.pjwstk.edu.pl/artykuly/scripts-examples.php

    trza sie uqlturalnic – czyli nowa Opera (;

    lawina splywa informacja o nowej operze – 9.o. poki co ma status alfa wiec nie ma jej w oficajlnych downloadach. ale… ale…

    posrod rolicznych wielkich zmian o ktorych mozna przeczytac w changelogu (polecam przeczytac bo jest mnostwo swietnych pomyslow!) znalalzlo sie cos, na co do cholery juz tyle czekam, ze powaznie sie zastanawiam nad przetestowaniem alfy:

  • „Key presses won’t be lost after Alt+Tab”
  • doprowadza mnie to do szalu. mala rzecz, ale wynika przy prawie kazdej zmianie okien. grrr

    kolejne zastrzezenie jakie mam do opery to jej niestabilnosc. jesli uzywa sie jej wlaczajac co jakis czas to dziala ok. ale jesli wlacza sie ja raz i dziala przez tydzien, to w pewnym momencie zwisa. nie laduja sie strony, nie potrafi sie polaczyc, po zamnknieciu proces wisi w pamieci. mam nadzieje, ze te kwstie rowniez znikna, chociaz po wersji alfa nie spodziewam sie raczej poprawy, wiec chyba poczekam na bete…


    …1o min pozniej
    nie no… musialem przetestowac.
    po pierwsze acid test:

    ktory jest bardzo bliski idealowi
    po drugie zaczely dzialac niektore funkcje javascriptow ktore nie dzialaly – ot np. ten obrazek wkleilem w koncu korzystajac z blogspotowego mechanizmu, ktory wczesniej nie dzialal.
    nadal niestety nie dzialaja css’owe edytory ): chodzi mi o takie komponenty, ktore sa dodawane np. na forach, zbudowane z css’ow, ktore ze zwyklej forumowej ramki robia maly edytor textowy – masa guziczkow do formatowania etc. radzi sobie z tym spokojnie zarowno IE jak FF. O caly czas wogole tego nie wyswietla ):

    coraz sprytniejsze wirusy

    inwencja tworcow wirusow jest przerazajaca. dostalem dzis maila z zalacznikiem .zip, w ktorym byl oczywiscie zawirusowany pif. nic specjalnego. ale z taka trescia:

    mail przyszedl na konto infojamy. gdyby nie to, ze po angielsq, mozna by pomyslec, ze to takies nowe certyfikaty czy cos…

    a teraz poruszmy wyobraznia:

    spyware skanuje komputer. poznaje nasz profil – po jakich chodzimy stronach, gdzie sie logujemy, jakie mamy regionalsy… generuje maila sprofilowanego pod nasze uslugi, korzystajac z naszej skrzynki, w naszym ojczystym jezyq… jesli jeszcze potrafil by zajrzec do maili i zobaczyc jak sa oznakowane maile, ktore przeszly przez skaner AV, to moze byc dodana oryginalna stopka.

    tak swoja droga – jak to jest, ze spyware moze sie zainstalowac tak po prostu, wchodzac na jakas strona [jesli sie uzywa IE], a nie slyszalem o virusach, ktore by atakowaly w ten sposob? sa jakies?