Skip to Content

IT nieuczesane.
archive

> Monthly Archives: Wrzesień 2005

oj… czekaja mnie zaqpy…

genialny pomysl i cala fura mistrzowskich rzeczy w wylegarni

MTS 2oo5

zakonczyla sie dwudniowa konferencja MTS. jakie wrazenia? 2,5tys ludzi robi wrazenie. po przyjsciu w pierwszym dniu bylem przerazony zastajac kolejke ok o,5tys ludzi stojacych przed dzrzwiami. poszlismy wiec na h do baru i aqrat po powrocie kolejka sie konczyla. co sie okazalo?
otoz warszawa – jako najwieksze miasto polski, stolica i centrum kulturalno-rozrywkowo-biznesowe nie posiada ZADNEGO [moze przeliteruje Ż A D N E G O] miesca, pozwalajacego na zorgaznizowanie konferecji na tyle osob. jedyna hala do tego zdolna moglby byc torwar – ale tylko w przypadq pojedynczej sciezki. tutaj bylo 6 sal, w kazdym inna sciezka. czemu to miejsce bylo nieprzyjemne?

  • sale wykladowe na 4 pietrze
  • brak windy (no jezdzila – co jakies 3o min.). o ile mi to srednio przeszkadzalo, to osoby starsze czy lub z jakimis problemami nie byly zachwycone wspinaczka wysokogorska
  • waska klatka schodowa – setki osob przeciskajacych sie waziutka klatka schodowa i jeszcze wezszymi przejsciami. nie wspomne o tym jaka temperatura tam panowala
  • brak klimatyzacji w mniejszych salach. w zasadzie klima byla tylko na najwiekszej auli. z wiekszosci wykladow wychodzilem po max 1h bo ilosc tlenu w pocie i smrodzie spadala ponizej normy bezpieczenstwa, wiec trzeba sie bylo wyczolgac zaczerpnac tchu. pogoda na szczescie dopisala.
  • sale tworzyly istny labirynt, we wszystkich 3 wymiarach, i pomimo oznaczen trzeba bylo troche poszukac sali. nie mowiac o tym, ze na drzwiach sali F wisiala kartka A-4o4, podobnie zdraliwe oznaczenia byly na innych.

jak na te warunki, organizacja byla bardzo dobra. poradzic sobie z taka iloscia nie jest latwo.
oczywiscie na dziendobry dostawalo sie plecaczek. zeby nie bylo watpliwosci – po brzegi wypelnony reklamowkami, gazetkami [sprzed miesiaca, ale co tam], kartami do gry, gumami do zucia [prezerwatyw nie bylo, ale hostessy tez srednie – naliczylem sie 3 ladniejszych, wiec gumy dali do zucia (; ] i innymi trialami i informacjami.
wyklady kazdy ocenia subiektywnie, ja bylem na dwoch calych – tomka onyszko [ www.w2k.pl] i pawla potasinskiego i nie zaluje. z kilku wyszedlem wczesniej i zajalem sie exploracja infrastruktury. lacze dostarczal GTS, on tez organizowal webcasty. lacze bylo 4+2zwrotnego, wifi pokrylo caly obiekt i nie bylo wiekszych problemow z zasiegiem. dotarlem nawet na poddasze oraz do kanciapki operatorow nad glowna aula – fotki mam nadzieje zamiescic za jakis czas.
niewatpliwie spotkac mozna bylo wielu specjalistow z calej polski, porozmawiac na ciekawe tematy, dowiedziec sie jakie sa trendy w expansji ms, a wiec niewatpliwie czas nie byl stracony.
dostepne tez byly sale laboratoryje [niestety polowa kompow padla wiec nie wszystkie laby sie odbyly] jedne nawet prowadzil mobi (: co rowniez zostalo udokumentowane w jpegu i zostanie zaprezentowane.
troche jeszcze informacji jest u pekiego

jak dlugo przetargi zalatwiac sie bedzie na korcie tenisowym?

kolejne wybory i po raz kolejny moja ulubiona polska spoka informatyczna – taka jego mac prokom – daje plame. nigdzie tego nie mozna znalesc, ale taka delikatna teoria spisq – komu oplaca sie, zeby aplikacja dzialala blednie? no bo przeciez w blednie dzialajacej aplikacji mozna troche posterowac wynikami a w razie co powiedziec ‚to byly bledy z komunikacja z serwerem’. oczywiscie prokom ma plecy szersze niz sredniowieczna szafa, a za pieniadze mozna qpic wszystko. taki qrva kraj.
po wpadce w 2oo2 roq okazuje sie, ze za kase mozna nawet wybielic plamy w zyciorysie i zapomniec cala historie – mijaja 3 lata i okazuje sie, mamy pelna powtorke – wpadke prokomu, pixel technology pzyznaje sie oficjalnie do winy [mimo, iz to nie ich komponenty nawalily], a wiec prokom wychodzi bez szwanq, a szef pixel tech buduje nowy dom na karaibach – bo taki jest koszt spieprzenia wyborow. tak to jest – do pewnego poziomu jak cos spieprzysz to placisz, jak juz przekroczysz pewien prog – placa ci za bledy, nawet te, ktorych nie popelniles.

cos o nas (:

http://www.joemonster.org/article.php?sid=5103&mode=&order=0

kolejny lib

biblioteka do shutdownu/restartu kompa oraz poprawiona biblioteka do logowania link.

opera 8.5o free

numer wersji zawdziecza tylko zmianie ‚licencjonowania’ i pozbycia sie banerka changelog. newsa mozna przeczytac na stronie fascika.
ja jestem zawiedzony, ze [mimo wszystko moja ulubiona przegladarka] nie radzi sobie juz od wielu wersji w wielu przypadkach. takie bledy to np. nie przesylanie pierwszego wyslanego znaku z klawiatury po przelaczeniu sie miedzy oknami. to jest po prostu dobijajace. niby pisze sie bezwzrokowo, ale wlasnie podczas przelaczania prawie zawsze moja uwaga jest skupiona gdzies indziej. grrrr… problemy z javascriptami … do tego coraz bardziej mnie wqrza obsluga mime – otwiera mi np. 7z jak plik textowy w oknie przegladarki a jak dodalem do mime tpyes to zniknelo ): no i wywalili klienta torrenta co mnie boli.
to wszystko szczegoly, ktore troche nipozytywanie wplywaja na uzytkowanie, mimo wszystko i tak uwazam, ze to najwygodniejsze narzedzie.

tesci zakazane na stronach Microsoftu

przegladajac strony MS mozna natknac sie na hasla typu ‚Favorite Sex’ (;

natomiast dzisiaj trafilem na gatunek wymarly w przyszlosci. i to nie bylejakiej bo za 18oo lat.

natomiast na mojej wlasnej stronie Remote Admin wyszly moje ciagoty do napastowania (;.

gra wyborcza

kiedys bylem anarchista, teraz liberalem, ale jak trzeba wziac giwere i zrobic pozadek to trzeba robic to radykalnie. stworz swoj parlament:
http://www.mkombinat.com/gra.html (:

vista server

w nowym serverze windows vista ma ponoc byc mozliwosc uruchomienia bez GUI na samej konsoli – monad. system ma byc modularny i ma byc mozliwosc uruchamiania tylko wybranych komponentow, bez koniecznosci pozostalych. taki mniej-wiecej news pojawil sie na WSS.
no i co to oznacza? w pierwszej kolejnosci to oznacza, ze zyjemy w swiecie paradoxow – w informatyce istnieje niepisane prawo, ze kto jest do tylu z techologia, ten ginie jako dinozaur [lub psylofit – zaleznie od wielkosci]. tymczasem microsoft poraz kolejny pokazuje, ze dinozaur z pelnym portfelem jest nie do ustrzelenia. podstawowa zaleta linuxa od poczatq byla mozliwosc instalcji bez GUI, poniewaz to stawarza wymog dopracowania narzedzi commandline’owych, co z kolei daje olbrzymie mozliwosci zdalnego zarzadzania, nawet na bardzo slabo dzialajacych laczach. budowa modularna to w linuxie tez nie nowosc. ponoc byly nawet projekty zrobienia kernela, ktory mialo sie przeladowywac bez restartu q: ale to chyba bajki.
tak czy inaczej ms spoznil sie z technologiami internetowymi [i intranteowymi tez. windows for workgroups to jakies nieporozumienie] nie doceniajac potegi sieci. kiedy okazalo sie, ze w tym jest sporo kaski – zniknal netscape i kilka pomniejszych firm zajmujacych sie siecia. jesli podane informacje nie sa tylko plotka, o czym przekonamy sie na przelomie 2oo6/2oo7 kiedy powinna pojawic sie beta visty servera, to microsoft moze wedrzec sie na rynek rozwiazan sprzetowych wypierajac linuxowe rozwiazania…
hmmm.. mam nadzieje, ze agencje antymonopolowe nie sa skorumpowane, no i ze przez te dwa lata [do wyjscia finalnej wersji] linux odskoczy technologicznie wystarczajaco daleko, zeby uniknac lodowca, jaki rozposciera sie z redmont.

biblioteka do SIDow

http://nexor.pjwstk.edu.pl/artykuly/scripts-examples.php